www.mamboteam.com
 
wtorek, 19 listopad 2019
 
 
OLIWIA NOWAK. Konferencja prasowa w szkole w Bobowie [młodzi-STG] Drukuj E-mail
czwartek, 22 listopad 2012

Dnia 8 listopada w Bobowie odbyła się konferencja prasowa. Cztery osoby przedstawiały swoje „telegramy”.

Pierwsza wystąpiła Ada. Między innymi powiedziała, że na wakacje jeździ do „tanich” krajów.

- Co pani ma na myśli mówiąc „tanie kraje”? - padło pytanie dziennikarza gazety „New Time”.

- Mówiąc „tanie kraje” mam na myśli m.in.: Egipt, Turcję i Tunezję.












Następnie powiedziała, że po ukończeniu 18 lat chce wyjechać do Londynu, a w dalszej przyszłości - Nowy Jork.

- Dlaczego akurat Nowy Jork? - padło pytanie dziennikarza z „Vivy”.

- Chciałabym poczuć, jak tam się żyje. Jak toczy się tam życie.





Następna wypowiadała się Alicja. Ala w przyszłości chce zostać psychologiem i wyjechać do Afryki. Interesuje się fotografią. Zadowala ją uśmiech.

- Psycholog? Skąd ten pomysł? - pytanie zostało zadane przez dziennikarza z pisma „Party”.

- Kiedyś, gdy byłam mała, chodziłam do psychologa i zaimponowało mi to, że taka osoba z rysunku, który narysowałam, potrafiła odczytać, co dzieje się w mojej głowie. Chcę pomagać ludziom, którzy mają problemy.

- Faktycznie, jest to ciekawa praca i można mieć satysfakcję z tego, że pomaga się ludziom, lecz myślę, że w tym zawodzie trzeba mieć mocną psychikę. A fotografia? Amatorsko czy zawodowo?

- Mama namawia mnie, żebym poszła do szkoły fotograficznej w Bydgoszczy, lecz chyba bardziej amatorsko.




- A co najczęściej fotografujesz?

- Drzewa, rośliny itd.

- A ludzi?

- Ludzi rzadziej, ponieważ robienie im zdjęć kojarzy mi się z paparazzi. A ludzie nie przepadają raczej za paparazzi, denerwuje ich to. A ja nie chce taka być.

- Ludziom można robić umówione sesje zdjęciowe, więc nie patrzyliby na panią jak na paparazzi. Uśmiech na twarzy to nie czasami maska zakrywająca smutek?

- Nie, raczej jestem osobą uśmiechniętą z natury. Lubię zarażać uśmiechem innych.



Agata interesuje się teatrem. W wolnym czasie lubi pisać wiersze. Jeździ konno. W przyszłości chce zostać aktorką.

- Aktorka w teatrze czy aktorka w filmie?

- Jeśli chodzi o to, gdzie chciałabym grać - czy w teatrze, czy raczej w filmach - to raczej wolałabym w teatrze. Jest tam o wiele, wiele więcej możliwości! Nie chodzi mi o wielką sławę, o dużo oklasków i jak najwięcej pieniędzy. Raczej chce czerpać z tego same przyjemności. Chcę to robić, bo to kocham, bo to mi sprawia ogromną przyjemność. Chcę być aktorką, bo jest to niesamowita praca. Kiedy jestem na scenie, to mogę wcielić się w jakąkolwiek postać. Na scenie po prostu nie jestem sobą. Mogę być tym, kim zechcę! Pragnę robić to i zarażać tym innych. Chciałabym grać w teatrze, aczkolwiek nie pogardziłabym jakąkolwiek rolą w jakimkolwiek dobrym filmie.

- Uczęszcza Pani gdzieś na zajęcia teatralne?

- Może zacznę wszystko od początku. Uczęszczam do Ogniska Pracy Pozaszkolnej właśnie na zajęcia teatralne. Trafiłam tam zupełnie przypadkiem. Będąc pewnego dnia na konkursie Ulubionej Poezji Jana Pawła II i zajmując tam 1 miejsce, spotkałam tam pewną panią Alicję Górecką i to ona właśnie zachęciła mnie do tego, bym na nie uczęszczała. Od tamtej pory jeszcze bardziej pokochałam deski teatru. Właśnie na zajęciach zrealizowaliśmy projekt, który ma na celu pomóc dzieciom niepełnosprawnym, jak i zarówno dzieciom z klas integrowanych. Dla nich robimy spektakl oraz warsztaty, które mają pomóc im w zintegrowaniu się oraz zaakceptowaniu siebie.

- Z pewnych źródeł wiem, że była Pani we Wrocławiu. Może opowie Pani nam o tamtejszych wydarzeniach?

- Wyjechaliśmy na pięciodniowe warsztaty do Wrocławia, które miały pokazać nam, jak wygląda praca aktora oraz miały one przygotować nas do dalszej pracy nad spektaklem. Było to dla nas niesamowite doświadczenie!

- Niesamowite. Tylko pozazdrościć takich przeżyć. Jakie wiersze Pani pisze?

- Troszkę sobie piszę. Piszę przeważnie wiersze, ale ostatnio napisałam dramat. Piszę tak po prostu, często tylko i wyłącznie dla siebie. Wydaje mi się, że troszkę mi to nie wychodzi. Są one bardzo często nieco infantylne.

- Może jednak warto byłoby pomyśleć nad publikacją. A co sądzi Pani o celebrytkach?

- Co sądzę o celebrytkach? Nie lubię, nie przepadam. Aczkolwiek nie mogę do końca wypowiadać się na ten temat, bo nie wiem, co mi pisane i co będę robić w życiu, więc po prostu wolę nie wypowiadać się na ten temat.

- No tak, każdy ma prawo mieć własne zdanie. A dałaby Pani radę zmienić tego „banana” na twarzy na poważny nastrój?

- Jasne. Tylko wyjdę na chwilę.

Wychodzi z sali. Zaraz wraca pełna powagi, siada na krześle i z powagą mówi:

- Witam wszystkim.

- Wow, jestem pełen podziwu, byłem pewny, że nie uda się to Pani. Przypuszczałem, że na wejściu wybuchnie Pani śmiechem.



Marek nałogowo pisze sms’y. Interesuje się muzyką.

- Ile dziennie wysyła Pan sms’ów?

- Dziennie wyślę około...

- Z pewnych źródeł wiem, że kiedyś bardzo lubił Pan interesować się życiem innych ludzi. Czy to prawda?

- Tak, to prawda, lecz to było kiedyś i przeminęło z wiatrem.

- Ludzi, których Pan z pewnych powodów nie lubi, traktuje Pan neutralnie czy raczej chce Pan się jakoś zemścić?

Raczej neutralnie.



Agata ma „niestety” dwie starsze siostry. Pisze opowiadanie, w przyszłości chce wydać książkę. Interesuje się anime, mangą i psychologią. W przyszłości również chce zostać psychologiem bądź terapeutą. Myślała także nad zawodem Seiyuu. Nie cierpi kłamstwa i oszustwa. Słucha muzyki J-Rock. Lubi podróżować i poznawać nowe miejsca.

- Dlaczego „niestety” starsze siostry?

- Dlaczego „niestety” starsze siostry… hmm.. Bo mnie nie lubią i okazują to w dość wyrazisty sposób.

- Niestety nie skomentuję tej wypowiedzi, ponieważ nigdy nie byłam świadkiem takiego wydarzenia, po którym mogłabym stwierdzić, że faktycznie siostry Pani nie lubią. Do jakich krajów chciałaby Pani pojechać, polecieć?

-Chciałabym wyjechać do Japonii, Grecji, Francji, Rosji, Włoch, Niemiec, Chin... dużo tego jest, a to główne kraje.... Dlaczego? Bo lubię zwiedzać, poznawać nowe miejsca i ich historię.

- Rzeczywiście piękne są te kraje, myślę, że warto je odwiedzić. Wspomniała Pani o zawodzie psycholog/terapeuta. Dlaczego? Skąd ten pomysł?

- Dlaczego chciałabym zostać psychologiem bądź terapeutą? Bo podobno się do tego nadaję i chcę (niektórym) ludziom pokazać, że przejmują się byle czym.. Uważam, że ludzie, którzy popełniają samobójstwa (albo mają to na myśli), robią totalną głupotę.

- A zawód Seiyuu?

- Może wytłumaczę, kto to jest. Seiyuu - to taki gościu, który podkłada głos jakiejś postaci na anime. Interesuje się anime i chciałabym właśnie podkładać głos postaciom... Siorka znalazła taką stronę z filmami. Potem usłyszałam od niej, że jest jakaś bajka animowana Naruto (na początku myślałam, że to coś w stylu Pokemonów, lecz to zupełnie co innego). Z ciekawości zaczęłam to oglądać.

- Jak od jak dawna ogląda Pani anime?

- W wakacje będzie 3 lata.

- A muzyką J-Rock kto Panią „zaraził”?

- Na początku każdego odcinka anime jest taki opening (to coś w stylu początku serialu). Więc muzyka + bohaterowie = początek. Zawsze takie (...) piosenki wtedy lecą, a ponieważ mi się tak bardzo podobały, to sobie je ściągnęłam.

Oliwia Nowak - "Zielony Autobus", Ognisko Pracy Pozaszkolnej w Starogardzie Gd., koło dziennikarsko-twórcze

 
wstecz   dalej »
 
Top! Design by Mamboteam.com! Top!