www.mamboteam.com
 
STRONA GŁÓWNA
poniedziałek, 21 sierpień 2017
 
 
BARTOSZ GROCHOWSKI. Zawiązanie Towarzystwa Rolniczego w Bobowie 24 maja 1866 r. Drukuj E-mail
wtorek, 01 sierpień 2017



24 maja 1866 r. zostało zawiązane w Bobowie Towarzystwo Rolnicze. Idea stowarzyszeń pojawiła się wraz z nurtem pracy organicznej, który w coraz większym stopniu oddziaływał na Polaków mieszkających na obszarze zaboru pruskiego. Jako główny środek mający doprowadzić do niepodległej ojczyzny postawiono rozwój ekonomiczny i narodowy Polaków.

Szybko pojawili się prekursorzy, którzy dzięki swojemu autorytetowi w środowisku lokalnym przyczynili się do zawiązania pierwszych na Kociewiu towarzystw rolniczych.
1 października 1862 r. powstało Towarzystwo Rolnicze w Piasecznie. Jego założycielem był Julian Kraziewicz, gospodarz z Tymawy. Widząc postępującą germanizację skłonił swoich sąsiadów i znajomych do zawiązania towarzystwa. Szybko zaczęło się ono rozwijać. Powołano m. in. kasę oszczędnościową. Na użytek członków funkcjonowała biblioteka, zaopatrzona nie tylko w literaturę czysto gospodarczą.

Atrakcyjność nowego towarzystwa wpłynęła na szybki napływ nowych członków, których w roku 1865 było już czterystu. Julian Kraziewicz spostrzegł potrzebę utworzenia nowych organizacji, które zostałyby wyłączone z istniejącego towarzystwa piaseckiego. Domagali się także tego członkowie pochodzący z dalszych miejscowości. Skutkiem tego 15 lutego 1866 r. powstało Towarzystwo Rolnicze w Pieniążkowie, 8 maja w Pelplinie i wreszcie 24 maja w Bobowie. Kraziewicz nie był jedyną kluczową postacią, która przyczyniła się do zawiązania bobowskiego stowarzyszenia. Nie mniejszy wpływ wywarli Edward Kalkstein, właściciel ziemski z Jabłowa, oraz dwaj proboszczowie,  ks. Franciszek Bojanowski z Bobowa i ks. Józef Schlüter z Pączewa.



Julian Kraziewicz


24 maja 1866 r. odbyło się uroczyste zebranie organizacyjne nowo powołanego Towarzystwa Rolniczego. Zostało ono poprzedzone mszą świętą w bobowskim kościele parafialnym, którą odprawił ks. Franciszek Bojanowski. Po niej uczestnicy przenieśli się do oberży Hildebrandta.
„Sala była umajona kwieciem, zielenią i wieńcami, a nadewszystko zwracał na siebie uwagę prześliczny obraz N. Marji Panny, ozdobiony naokół wieńcem. Dar to ob. Kalksteina dla Towarzystwa, aby obraz ten ozdabiał salę posiedzeń”.
Sam darczyńca przypomniał, w jakim celu doszło do spotkania. Zwrócił uwagę na to, że mieszkańcy domagali się, aby w Bobowie powstało towarzystwo na wzór Piaseczna. Dlatego na przewodniczącego obrad wybrano obecnego na sali Juliana Kraziewicza, prezesa tamtejszego stowarzyszenia. „W długiej i pięknej mowie wykazał ważność i wielką potrzebę Towarzystw Rolniczych”. Centralnym punktem jego rozważań był problem przechodzenia polskiej ziemi w ręce niemieckie. Przyczynę tego stanu rzeczy widział Kraziewicz w wyższym poziomie edukacji  i dyscyplinie Niemców, którzy potrafili działać wspólnie.

Kraziewicz zwrócił się wprost do słuchających: „rodacy (…) gdzie mogą, zawiązują i pielęgnują towarzystwa rolnicze, pragnąc podać Wam sposobność, ażebyście przez wzajemne towarzyskie rozmowy, doświadczenia, jako też przez uważne przysłuchiwanie się rozprawom głów celniejszych i czytanie książek religijnych, narodowych i gospodarczych,  prócz ogólnej oświaty, coraz jasniej pojmując postępowe gospodarstwo, odstępowali od dawnych przesądów, a polepszając gospodarstwa i byt majątkowy ulepszali, a tak raz na zawsze położyli tamę ronieniu, co jest swojem, i własnej zgubie”.

Powyższy obszerny cytat idealnie oddaje ideę zakładanych w tym czasie towarzystw rolniczych.
Przemowa Kraziewicza okazała się skuteczna, gdyż do towarzystwa zapisały się 94 osoby, pochodzące nie tylko z Bobowa, lecz również z okolicznych miejscowości, jak Wysoka czy Dąbrówka. Naczelnikiem nowego Towarzystwa Rolniczego został Edward Kalkstein, zastępcą Franciszek Bardzki z Wysokiej, pisarzem Jan Parchowski z Mirotek, podskarbim Józef Kaliszewski z Bobowa, a bibliotekarzem ks. Franciszek Bojanowski. Walne zebrania towarzystwa planowano przeprowadzać co miesiąc we wspomnianej karczmie Hildebrandta.




"Ziemianin" z 4 sierpnia 1866 r.

Następne zebranie miało miejsce już 17 czerwca. Pośpiech mógł być spowodowany koniecznością przyjęcia ustaw, które regulować miały funkcjonowanie towarzystwa. Zostały one już wcześniej  opracowane i  zatwierdzone przez członków Towarzystwa Rolniczego w Piasecznie. Stowarzyszenie bobowskie przyjęło projekt regulaminu, co może świadczyć o silnych powiązaniach ze starym towarzystwem piaseckim. I tak za cel Towarzystwa Rolniczego postawiono „szerzenie oświaty, wzrost rolnictwa i przemysłu, oraz zachęta do pracy i oszczędności”. Zamysły te miały być spełnione poprzez „posiedzenia miesięczne, na których się mają odbywać rozprawy i wzajemne pouczenia (…); kółka rolnicze (…); kształcenie młodzieży (…); zakładanie spółek pożyczkowych (…); ułatwianie członkom nabywania tanio nasion, narzędzi itp” oraz „dopomaganie do zakładania towarzystw rolniczych w innych stronach kraju”. Pozostałe punkty regulaminu szczegółowo określały powinności członków oraz kwestie organizacyjne.

Podsumowując, od momentu założenia bobowskiego Towarzystwa Rolniczego rozwijało się ono w szybkim tempie. Niewątpliwie przyczyniło się do tego doświadczenie, nabyte poprzez działalność w towarzystwie piaseckim oraz energia jego członków. O wzroście znaczenia może mówić fakt, że już we wrześniu Edward Kalkstein razem z przedstawicielami towarzystw z Piaseczna i Pieniążkowa uchwalili wydawanie czasopisma rolniczego, które przyjęło tytuł „Piast”.

Bartosz Grochowski - student I roku MSU na Uniwersytecie Gdańskim, kierunek historia. Współzałożyciel Regionalnej Grupy Popularyzacji Historii. Mieszkaniec Bobowa.
 
wstecz   dalej »
 
Top! Design by Mamboteam.com! Top!