www.mamboteam.com
GMINA CZARNA WODA  
STRONA GŁÓWNA
środa, 21 sierpień 2019
 
 
TADEUSZ MAJEWSKI. Huta Kalna - Dzień Konia [top w gminie Czarna Woda - 22443] PDF Drukuj E-mail
niedziela, 07 wrzesień 2014

HUTA KALNA, GM. CZARNA WODA. Tę wieś jeszcze w latach 90. znali tylko miłośnicy pejzażu

Huta Kalna – atmosfera jak w westernie
***** (5 gwiazdek - w skali od 0 do 6) - subiektywny przeglądu imprez















(Materiał z 6.05.2008, 17.07.2011 ponad 18 tysięcy wywołań, dziś, 8.09.2014 r - 22443 odsłon)


Pejzaż
O Hucie Kalnej pisałem kilka reportaży. Jeszcze na początku lat dziewięćdziesiątych była to mało komu z zewnątrz znana miejscowość. Właściwie to znali ją „łowcy” pejzażu. Zresztą nie dotyczy to samej Huty Kalnej, a całego pasa, ciągnącego się wzdłuż rzeki Wdy do Huty od strony Berlinki. Bo przecież pięknie też leżą Lubiki – te dolne i te górne.

Kilka tysięcy
Widok Huty Kalnej z góry, z szosy od strony Lubik, budzi westchnienie. Wioska leży w obniżeniu terenu, wśród drzew, na tle łąk i lasu. Bryły budynków trzymają porządek. Z otoczeniem ładnie współgrają dachy i wieża kościółka. Z bliska jest jeszcze lepiej. Zaszły tu zmiany, jak mało w której miejscowości. Przez wioskę ciągnie asfalt. Mieszkańcy wsi zbudowali wielką wiatę, która w „Dniu Konia” przydała się idealnie.

Zjeżdżałem z góry. Mnóstwo samochodów. Trochę jak w Osieku w czasach Ciemnogrodów.
- Na początku było kilka tysięcy – ktoś mnie poinformował.

Jednak powinno się instalować na imprezach liczniki wejść. To chyba ciekawe, czy w sumie przewinęło się kilka czy kilkanaście tysięcy.

Atrakcje są tu rozsypane
Hmm... Dzień Konia. Świetny pomysł, ale przy zejściu z parkingu do wiaty małe rozczarowanie. Owszem, sporo koni, bryczka, jakiś kucyk. Ławki. I tak, dużo ludzi (niektórzy w kowbojskich kapeluszach), ale czy to wszystko?

Po chwili sytuacja się wyjaśniła. Imprezy są dalej, ulica w kierunku na Czarne. Poszedłem. Asfalt jak deptak – ulica Kwiatowa w Osieku w czasach Ciemnogrodu. Ludzie w tempie spacerowym szli w jedna i w drugą stronę, od czasu do czasu usuwając się niechętnie przed jadący wolno autem (chyba błąd – powinna być w tym dniu zamknięta).

Końskie żarty
Parkur i mnóstwo koni. A jeszcze więcej w dolince między parkurem a ciekawym drewnianym domostwem, przeniesionym w numerowanych belkach z... Malborka. Tu rozgrzewali się zawodnicy. Dość daleko za parkurem, na skarpie, na ogół luksusowe terenówki z przyczepami na konie. Przy drodze toi toi. Wszystko to wyglądało trochę jak w Ameryce – społeczeństwo samochodowych nomadów, jeżdżących z miejsca na miejsce w poszukiwaniu atrakcji.

Spiker zawodów podczas skoków serwował końskie żarty. Na przykład o tym, że ta zawodniczka ma warkocz maści swojego konia albo że startuje Miss Ziemi Grudziądzkiej – ale jest już zajęta.

Artur tu się nakręcił
I powrót główną uliczką. Strzał z aparatu jednego domu. Bardzo wystawny. I jak pięknie wystrzyżony trawnik. Jakiś mężczyzna robił zdjęcia przepełnionych pojemników na śmieci.

Kościół otwarty. Kto chciał, wchodził. W kościele cicho grały organy.

I znowu przy wiacie. Tłum zgęstniał. Firmie catheringowej z Czarnej Wody skończyły się kiełbaski. A Artur Czapla? On tu dopiero się nakręcił cukrowej waty. Po drugiej stronie drogi dzieci jechały na człapaku. Troszeczkę dalej wypoczywająca grupka harleyowców. Któryś z nich wstał i uruchomił motor, ale trwało to króciutko. Momentalnie został zrugany przez mężczyznę prowadzącego konia. No tak – tu chodzi o konie, ale nie mechaniczne.

W wiacie ciekawostka,. Na ścianach rozmaite prace na temat konia. Plastyczne, fotograficzne, literackie (spisane wierszem i prozą).
Pod wieczór wyraźnie było widać, że zmienia się – tak powiedzmy – przekrój społeczny odbiorców imprezy. Już mniej samochodów na parkingu, więcej tutejszych w wiacie.

Świetna impreza, rozgrywająca się wszędzie w Hucie Kalnej. Niezła gastronomia, niezłe atrakcje. Wiec dlaczego brak jednej gwiazdki? Zawsze myślałem, że gdzie konie, tam musi być muzyka country...

Tadeusz Majewski














    Przejażdżki najmłodszych przed wiatą



 
wstecz   dalej »
 
Top! Top!