www.mamboteam.com
 
STRONA GŁÓWNA
czwartek, 17 październik 2019
 
 
Kaliska. Telewizji dziękujemy Drukuj E-mail
wtorek, 25 listopad 2008
W sobotę (22.11) w ogromnej hali sportowej w Kaliskach odbył się tradycyjny już w tej gminie Turniej Sołectw. Warto tu przypomnieć, że turniej ten – podobnie jak i inne imprezy organizowane przez Gminny Ośrodek Kultury - jest swojego rodzaju fenomenem.

 

 


W latach ubiegłych potrafił przyciągnąć szacunkowo biorąc około pół tysiąca widzów, którzy rozemocjonowani siedzieli w małej sali GOK-u przez ładnych kilka godzin zapominając o telewizji (m.in. o ważnym meczu eliminacyjnym do ME w piłce nożnej).

W tym roku zmieniono miejsce. Trudno się dziwić – przecież budowa przez 8 lat hala miała służyć również i takim show. Można było się jednak obawiać, czy ta ogromna przestrzeń nie zabije tego, co wydawało się w imprezie bardzo istotne – swoistej kameralności wynikającej z ciasnoty, wspólnego przeżywania konkurencji z ich bohaterami walczącymi na wyciągnięcie ręki. Okazało się, że owszem – tego w imprezie już nie ma. Ale są za to inne pozytywy. I w sumie impreza nic nie straciła. Szkoda że zabrakło licznika wejść, ale śmiało można rzec, że na trybunach i materacach siedziało więcej niż pół tysiąca widzów. A napięcie, emocje? Takie jak były. Turniej trwał jeszcze po 20.00, w najlepszych godzinach oglądalności tv. Tak więc można powiedzieć, że tylko w Kaliskach mają prawo zaśpiewać piosenkę: „...telewizji dziękujemy, mamy swój program na żywo...”

 



Telewizji dziękujemy

Zacznijmy od sali. Naprawdę budzi respekt – 44 na 25 metrów! Gdyby z ćwierć wieku ktoś tu komuś powiedział, że takiej wielkości stanie w Kaliskach, w najlepszym przypadku zostałby uznany za fantastę. I gdyby jeszcze mówił o sprzęcie oraz wysuwanych trybunach, to... mniejsza z tym. Te wysuwane trybuny bardzo się przydały podczas Turnieju Sołectw. Wszystkie miejsca były zajęte. Ba, część widzów musiała się rozlokować na materacach. Teraz popatrzmy, co w „celach” turnieju” i regulaminie. Może tu znajdziemy sedno sukcesu...


Cel jak cel

„Celem turnieju – czytamy w wyjaśnieniach - jest udział przedstawicieli sołectw z terenu gminy Kaliska w aktywizowaniu i integrowaniu naszego gminnego środowiska. W turnieju może uczestniczyć każde sołectwo. Decyzję o przystąpieniu podejmuje Rada Sołecka. Zadaniem Rady jest pozyskanie do udziału w turnieju jak największej liczby mieszkańców i działaczy społecznych swojej wsi oraz dzieci i młodzieży. Konkurencje zawarte w regulaminie posiadają aspekty zabawowe, sportowe, dydaktyczne i kulturalne oraz promujące sołectwo, uwzględniające tradycję, obrzędy i kulturę regionu. Drużyny sołeckie biorące udział w turnieju powinny składać się z 3 osób (mile widziany w drużynie sołtys).

Uwaga! W związku z ubiegłorocznymi sugestiami członków jury Gminny Ośrodek Kultury powoła niezależnych arbitrów spoza gminy Kaliska.”

Więc cel jak cel. Tylko ten ostatni akapit... Faktycznie – mogę zaświadczyć – podczas poprzednich edycji były różne uwagi (emocje takie, że łatwo posądzić o stronniczość). Teraz jurorów zaproszono z zewnątrz. Byli nimi: Marian Firgon – prezes LGD „Chata Kociewia”, Grzegorz Oller - dyr. Ogniska Pracy Pozaszkolnej w Starogardzie i niżej podpisany.


Regulamin jak regulamin

Tu też nic niezwykłego. Przeczytajmy.

1. Każde sołectwo wykona wieniec dożynkowy wg gustów i pomysłów realizatorów przedsięwzięcia. Wymiary wieńca: nie więcej niż 50 cm średnicy i nie więcej niż 80 cm wysokości. Wykonane wieńce można przeznaczyć po turnieju do dekoracji świetlic sołeckich lub pozostawić w GOK.

2. Kulinaria konkursowe: „wariacje na skrzydełka”. Ocenie zostaną poddane walory smakowe. Należy zakupić nie mniej niż 10 skrzydełek z kurczaka i przygotować je w sosie wg gustów smakowych osoby wykonującej potrawę. NIE DEKOROWAĆ. Potrawa po przyniesieniu zostanie przełożona do równych misek, podgrzana i poddana degustacji oraz ocenie jurorów.

3. Konkursy zręcznościowe i inne – niespodzianki

4. Każde sołectwo zaprezentuje taniec pod nazwą „samba”, trwający nie dłużej niż 3 min. Do pokazu tańca należy wybrać osoby dorosłe lub młodzież o najniższej granicy wieku wynoszącej 16 lat. Samba zwana jest inaczej tańcem kochanków (w tym celu należy przygotować parę taneczną, wybrać dowolny utwór na płycie CD – jury oceniać będzie oryginalność wykonania tańca i dobór stroju).

5. Każde sołectwo przygotuje bajkę pt. „Kaczka Dziwaczka” w formie muzycznej. Należy więc bajkę zaśpiewać. Dobrać melodię na płycie CD. Wszystko zależy od fantazji autorów!

6. Mini koncert „Piosenka kabaretowa” – polegający na przygotowaniu piosenki z repertuaru - i tu do wyboru: Kabaret „Starszych Panów” „Egida”, „Elita”, „Otto”, „Dudek”, „Grupa Mozarta”, „Olgi Lipińskiej” oraz satyryków jak Smoleń, Kryszak, Daniec. Można też skorzystać z repertuaru bardziej współczesnych kabaretów. Koncert to Mini Playback Show, ukierunkowany jedynie na określoną tematykę. Jury oceniać będzie wierność odtworzenia naśladowanych postaci i atrakcyjność występu. Utwory odtwarzane tylko z płyty CD.


Nic niezwykłego – więc?

Nic niezwykłego – niby. Te wszystkie hasła stają się jakże żywe podczas turnieju. Weźmy te wieńce – jakie napięcie w oczekiwaniu na werdykt jurorów. Albo konkurencje – śmieszne (jak bieg w płetwach), dynamiczne, bardzo emocjonujące. Ciekawa „Kaczka Dziwaczka” w formie muzycznej, ale przez każdy zespół obudowana małym spektaklem. Gorąca „samba” i spokojna „Piosenka kabaretowa” (tu doskonały występ reprezentanta Cieciorki, który znakomicie „wykonał” wiecznie aktualny utwór „Szczęśliwe jest życie staruszka”). Jurorzy oczywiście najbardziej przeżyli konkurencję „wariacje na skrzydełkach”. Jednogłośnie wygrały skrzydełka z Kalisk - w morelach i śliwkach...

Cała ta zabawa trwała około 4 godziny. Na pytanie, gdzie tkwią przyczyny kaliskiego fenomenu, dyr. GOK Danuta Zaremba odpowiedziała, że nie wie, a po chwili - „naród taki zamieszkuje tę ziemię kaliską”. I chyba coś w tym jest.

Z ostatniej chwili, czyli w poniedziałek. Telefony. Że jednak niektórzy nic nie słyszeli, bo nagłośnienie za słabe w stosunku do wymiarów hali. I że uczestniczyły tylko cztery sołectwa na osiem, co – tu chwila wahania – świadczy o tym, że przygotowanie do imprezy jest zbyt pracochłonne, a przecież każdy chce wygrać. Temu pierwszemu można powiedzieć – da się poprawić. Drugiemu? Przecież to tylko zabawa.

Tadeusz Majewski


 
wstecz   dalej »
 
Top! Design by Mamboteam.com! Top!