www.mamboteam.com
 
STRONA GŁÓWNA
niedziela, 31 maj 2020
 
 

ARTYKUŁ ARCHIWALNY
Ciągle huśtawka cen

Skup żywca, 2.07. Rolnicy nie spodziewali się po wejściu do UE zdecydowanych zmian na lepsze. Jak na razie ich prognozy się potwierdzają. I ciągle nie ma stabilnych cen, przez co niczego nie można zaplanować

Skup żywca w Lubichowie mieści się w budynku należącym do parafii Lubichowo. Wydzierżawił go pan Szymkowski.

W piątek (2.07) na skupie jest spory ruch. I wrzask pędzanego żywca. Z przyczep na wagę, z wagi do boksów, a nieco później do specjalnych, wielopoziomowych przyczep ciężarowego samochodu. A stamtąd... Żal mówić.
Tydzień temu pisaliśmy o skupie w Czarnymlesie (gm. Skórcz). Tam powiało szczyptą optymizmu. Zdecydowanie wyższe ceny satysfakcjonowały hodowców. Tu, w Lubichowie, nastroje były całkiem inne.
- Jesteśmy bardzo oburzeni tym, co się dzieje z cenami – mówią rolnicy. - Wczoraj cena wynosiła z 5,20 zł, a dzisiaj spadła do 4,90 zł za kilogram. Owszem, jakieś reguły, jeżeli idzie o te ceny, istnieją. Przed żniwami utrzymują się na mniej więcej jednym poziomie, a we wrześniu i październiku spadają.

Średnio na skupie w Lubichowie, który odbywa się we wtorki i piątki, stawia się około 15 rolników dziennie. Tak było przed wejściem do UE i tak jest teraz. Jednego dnia hodowcy sprzedają przeciętnie 120 sztuk żywca. Odbywa się to pod okiem weterynarza dra Czosnka. 120 to niedużo, ale trzeba pamiętać, że w sąsiedniej Zelgoszczy są trzy konkurencyjne skupy: Dąbrowskiego, Badziąga i Kordowskiego.
- Ceny dlatego lecą w dół, bo mięso jest sprowadzane z Danii – denerwują się rolnicy. – Hodowla ciągle jest nieopłacalna.

 Przecież ceny żywca poszły ostatnio mocno w górę... – zauważamy.
- Tak, ale poszły też w górę ceny pasz, nawozów i wszystkiego, co jest potrzebne do hodowli. Na przykład ostatnio cena wapna skoczyła z 60 do 120 zł. Tymczasem ceny żywca znowu spadają. Hodowla opłaca się tylko przy dużej ilości świń – twierdzą rolnicy.

Nie tylko idzie im o świnie. Górski mówi nam, że ma 30 krów i nie potrafi z tego utrzymać rodziny.

Lubichowscy rolnicy są sceptycznie nastawieni do Unii. Przed wejściem mówiono o tym tak pięknie, a po nie jest różowo. - Dostaniemy oczywiście dopłaty, ale co nam po nich, jeżeli rosną ceny produkcji. To, co zyskaliśmy na unijnych dopłatach, straciliśmy na podwyżkach - zauważają.

W tej sytuacji szansą jest zwiększenie hodowli. Chociaż... - Jest jeszcze inna szansa: kontraktacja – zauważa jeden z rolników.

Wydawałoby się, że po wejściu do UE rolnikom powinno się poprawić. Że powinny się też ustabilizować ceny, rzecz niezbędna, by cośkolwiek planować. Tymczasem jest tak, jak było – wielka huśtawka cen. Miejmy nadzieję, że to okres przejściowy.

Foto
Mimo braku jasnych reguł ekonomicznej gry, rolnicy heroicznie inwestują w swoje hodowle. Na zdjęciu wspaniałą obora, jaką zbudował Zieliński w Lubichowie dla krów.





INNE DANE
DATA PUBLIKACJI: 2004-07-09 13:59:33
SERWIS: lubichowo.kociewiacy.pl




UPIEA v. 0.7
© Piotr Madanecki 2006
 
 
Top! Design by Mamboteam.com! Top!