www.mamboteam.com
 
STRONA GŁÓWNA
wtorek, 27 czerwiec 2017
 
 
Wdecki chińczyk w świetlicy we Wdzie nad rzeką Wdą. FILM Drukuj E-mail
czwartek, 05 styczeń 2017

We wrześniu ub.r. umówiłem się przez Facebooka z opiekunką świetlicy we Wdeckim Młynie na jednorazowe warsztaty. Pani Danka była nastawiona sceptycznie, ponieważ w świetlicy są komputery, a jak są komputery, to i gry komputerowe, czyli życie wirtualne.

Świetlica we Wdzie nie ma chyba sobie równych co do wielkości w powiecie starogardzkim, gdyż mieści się w budynku byłej szkoły i wcale nie tej z początku XX wieku, a z okresu znacznie późniejszego. Być może to nawet tysiąclatka.

Jeżdżę po różnych miejscach w poszukiwaniu talenciaków, przede wszystkim lubiących pisać prozę, ale interesuje mnie też rysunek, zdjęcie, wiersz, piosenka, aktorstwo. Kiedyś podczas zajęć w gimnazjum w Lubichowie, gdzie istnieje jedyne w powiecie szkolne radio, odkryłem talent radiowy, dziewczynę, która płynnie i barwnie mówiła do mikrofonu. Przyjeżdżała do gimnazjum w Lubichowie właśnie z Wdy, ze Wdy, jak niektórzy mówią.

Komputery. Rzeczywiście. W pomieszczeniu z komputerami strzelało wirtualnie na monitorach kilkanaścioro dzieci i młodzież. Z drugiej strony stojące tu i tam w świetlicy rękodzieła wskazywały, że da się od tej zarazy oderwać.

Baczność, spocznij, wymarsz. Idziemy do sali na dole, gdzie mówię, co będziemy robić.

Plan był chytry i przećwiczony już na wielu innych warsztatach. Rysujemy – malujemy plan miejscowości i okolic jako podkład do gry komputerowej. Mój informatyk z tego zrobi (tak opowiadam).

Efekty tych prac nieraz bywają zdumiewające, jak np. w gimnazjum w Pączewie. Tam zespół z Czarnegolasu przez dwie godziny lekcyjne opracował mapę Czarnegolasu zaatakowanego przez Kosmitów. W gimnazjum w Godziszewie z 5 lat temu narysowano mapę z mieszkańcami Boroszewa w działaniu. Z dymkami jak w komiksie.

Wda to mała wioska leżąca w gminie Lubichowo, w Borach Tucholskich, nad rzeką Wdą, nieraz nazywaną Czarną Wodą, co się wiąże z czarnym dnem. Ale nich będzie – wieś Wda nad rzeką Wda.

Pierwsze zajęcia – planujemy, co będziemy robić – o dziwo wzbudziły zainteresowanie. Na drugie pojechałem już z arkuszami brystolu i grubymi mazakami. Niesamowite, jak dzieci i młodzież w wieku nawet gimnazjalnym lubi rysować i malować. Potem ten zapał i inwencja twórcza gdzieś przepada.

Na brystolach powstawały najciekawsze obiekty we Wdzie i okolicy, most, boisko, kościół, kapliczki, miejsca tajemnicze, jak hyrchacz. Wszystko to połączone drogami asfaltowymi i leśnymi duktami. Po narysowaniu map, właściwie już jednej, tej ciekawszej, młodzi artyści zaczęli prezentować swoje dzieła – swoje rysunki na mapie oraz wyceniać wartość miejscowości. Oczywiście największą miała Wda, chociaż niedaleko leży przecież Ocypel, turystyczna stolica Kociewia.

Nie wiem, kto wykrzyknął "chińczyk", ale ten pomysł od razu się spodobał. Chińczyk dla zespołów czteroosobowych. Jeżeli chińczyk, to oczywiście muszą być szlaczki z kółeczek biegnące z leżących w rogach planszy pół startowych do centrum Wdy. I muszą być przeszkody, na przykład taki most – rzucasz kostką, pionek włazi na kółko na moście i cofamy go do miejsc startowych. I znowu cierpliwie czekamy na szóstkę, bo ponownie wleźć na ścieżkę.

Teraz powstają ścieżki dla pionków

Nie zapomnieli na następne zajęcia przynieść tradycyjnego chińskiego chińczyka. Dawno nie grałem, nawet nie wiem, czy ktoś jeszcze gra. Ale chyba gra, jeżeli gra we wdeckiego chińczyka była taka oczywista i budziła emocje. Oczywiście trzeba było coś pododawać, bo co to dzisiaj za gra, jeżeli się nie modyfikuje?

Duma artystów z tego dzieła była tak duża, że nie trzeba było namawiać do prezentacji. Prezentowali właściwie wszyscy po kolei w ramach ćwiczeń – sztuka prezentacji. Dwóch trzymaczy, prezenter i widzowie. Chyba dla wszystkich był to pierwszy publiczny występ i czasami trzeba było przezwyciężyć tremę. Potem, siedząc przy chińczyku, zaczęto tworzyć opowieść, jak on powstał. To nie takie proste, ale się udało. Jedna osoba zapisywała, a każdy, kto coś zrobił, musiał podyktować kilka zdań na temat co zrobił i co to oznacza.

Przy okazji powstawała dokumentacja zdjęciowa, ale zdjęcia dziś na nikim nie robią wrażenia, bo jak może robić wrażenie coś, co robi już każdy i niemal w każdej chwili, nawet przy jedzeniu – chodzi mi oczywiście o selfie. Może film? - zaproponowałem. Aplauz! Ale jeżeli film, to musimy przećwiczyć sceny, to znaczy poszczególne działania, jakie odbyły się podczas warsztatów. Istotną sprawą będzie prezentacja, sztuka opowiadania do kamery, no i jakieś urozmaicenie. Czy ktoś może śpiewa, żeby był jakiś akcent wokalny? Błyskawicznie powstał zespolik wokalny. Hmm, a reżyser? Reżyser, profesjonalista? Będzie, tylko pamiętajcie – nikt nie spojrzy w oko kamery podczas nagrywania.


Zespolik wokalny

Przy okazji odegrano jeszcze scenkę jazdy rodziny samochodem na galerii w dużym mieście. Niektórzy zdradzili talent aktorski.

Tydzień później zajechałem do Wdy z Krzysiem Banulem, który zrealizował już kilka filmików i tego się uczy. W efekcie powstał dokument - bez statywu, z ręki, bez montażu. To nic, że pod koniec drży już ręka, nie będziemy ciąć. Jest to autentyk, a nie coś tam wymuskanego. Zapraszam do jego obejrzenia.

Wdecki chińczyk. Reżyseria: Tadeusz Majewski - OPP Starogard Gdański; Realizacja: Krzysztof Banul - OPP Starogard Gdański, koło dziennikarsko-twórcze, cykl "Bez montażu". Film finalizuje cykl warsztatów twórczych, jakie odbywały się od września 2016 r. w świetlicy wiejskiej w miejscowości Wda (gmina Lubichowo, woj. pomorskie, Bory Tucholskie). W poszczególnych warsztatach uczestniczyło od 8 do 15 osób. Celem było oderwanie dzieci i młodzieży od od gier komputerowych - świata wirtualnego. Po zrealizowaniu tematów: 1/ Rysujemy mapę Wdy i okolic; 2/ Dodajemy na mapie Wdy i okolic fantazyjne rysunki, tworząc podkład pod wdeckiego chińczyka; 3/ Gramy we wdeckiego chińczyka o modyfikacje; 4/ Piszemy reportaż o dotychczasowych działaniach; 5/ Prezentujemy wdeckiego chińczyka; 6/ Przygotowujemy się do występu przed kamerą; 7/ Realizujemy film pt. wdecki chińczyk

 
wstecz   dalej »
 
Top! Design by Mamboteam.com! Top!