Rap czy Mickiewicz?
wtorek, 01 luty 2005
Wiele razy słyszy się w telewizji bądź radiu tak zwaną "muzykę ulicy". Hip - hop i cała związana z nim kultura to wbrew pozorom też sztuka. Wszystkim wydaje się, że złożenie z sensem słów w rymy, a rymów w piosenkę jest dziecinnie proste. Jednak, jak tak się zastanowić, dochodzimy do wniosku, że potrzeba niemałego trudu, żeby to zrobić.


Młodzież chłonie jak gąbka wszelkie treści zawarte w tej muzyce. Bardziej interesuje ją nowo wydana przez rapera płyta niż napisana książka. W niektórych piosenkach, podobnie jak na przykład w poezji Mickiewicza, też zawarte są uniwersalne wartości. Są one tylko o wiele bardziej dla nas dostępne, podane w znacznie bardziej przystępnej formie. Powstaje więc pytanie: Czy nie lepiej odłożyć do lamusa Adama Mickiewicza i książki, jakie za nic nie pasują do dzisiejszych czasów i zająć się problematyką polskiej młodzieży wyrażoną w tekstach, które zaciekawią to pokolenie? Młodzi ludzie zaczną udzielać się na lekcjach i będą mówić w klasie o tym, co naprawdę czują i co w pełni rozumieją.
Wiele razy słyszałem też opinie, że raper to osoba niewykształcona i nie umie trafić do człowieka. W zupełności się z tym nie zgadzam. Myślę, że prosty człowiek szybciej zrozumie prostego człowieka. Znacznie lepiej znajdzie miejsce w jego sercu. Krążą też opinie, że przy muzyce hip-hopowej można się zanudzić. Jednak wsłuchując się w treść na pewno nie zaśniemy. Niektóre utwory mają bardzo ambitne podkłady lub też zwrotki przeplatane są śpiewanymi refrenami.
Szkoda, że w wielu utworach znajdują się wulgaryzmy, które negatywnie wpływają na wychowanie młodzieży. Twórca używa ich, aby bardzo dosadnie coś określić i zwrócić na to uwagę, pomimo że nasz piękny język polski obfituje w dobitne określenia.
Co do książek... Takich jak "Buszujący w zbożu" Salingera, pisanych językiem młodzieżowym i opowiadających o dorastaniu, w programie nauczania języka polskiego w szkole powinno być znacznie więcej. Niestety, większość to pozycje nudne. Nie zanudzajmy już młodzieży bardzo ciężkimi lekturami, których nie da się zrozumieć bez dokładnego opracowania. Dajmy jej do ręki lekturę, od której tak szybko nie oderwą oczu.
PG Lubichowo
Wysłany przez kociewiak opublikowano niedziela, 20 luty, 2005 - 16:12