Ks.proboszcz Ja Kulas o kościele pw. Jakuba Apostoła Starszego w Lubichowie
wtorek, 23 sierpień 2016
Ksiądz proboszcz Jan Kulas opowiada o tutejszym kościele pod wezwaniem św. Jakuba Apostoła Starszego

Materiał archiwalny (2.07.2004 r.)



Na plebanii w Lubichowie ruch. Wierni przychodzą ze sprawami. W kuchni gosposia wekuje jagody. – Musi ich być dużo, jeżeli litr kosztuje 3 złote – mówi. W gościnnym pokoju uwagę przykuwa wiele przedmiotów, wśród nich udany portret księdza.

Ale, proszę księdza, nas interesuje sam obiekt...

- Czyli sfera fizyczna, materialna, o którą trzeba dbać... To kościół neobarokowy, wybudowany w latach 1928 – 1930. W ciągu 14 lat mojego proboszowania zostały podjęte wszelkie remonty i renowacje, w tym złocenia zabytkowych ołtarzy. Także wygląd zewnętrzny świątyni został doprowadzony do pierwotnego stanu. Odbudowano kopułę wieży, spaloną przez hitlerowców, odnowiono elewację i pomalowano ją farbami najwyższej jakości, zrobiono iluminację, oświetlenie. Zadbano także o obejście. Obecnie można mówić, że inwestycje są zrealizowane w 95 procentach. Jeszcze trzeba wykonać schody.

Sporo w tym zasługi księdza. W ogóle prawie wszędzie widać, jak ładnieją nasze kościoły. Do tego trzeba mieć wiedzę budowlańca...

- Byłem proboszczem na dwóch parafiach, w Rekownicy i Lubichowie, i obie parafie były zaniedbane pod względem inwestycyjnym... Nie każdy proboszcz ma tę smykałkę gospodarza. Za to na obu parafiach byli wspaniali duszpasterze.

Czy to najładniejszy kościół w dekanacie?

- Ksiądz Biskup Diecezjalny dokonuje właściwych nominacji... Trzeba powiedzieć, że w ciągu kilkunastu lat wszystkie parafie dokonały dużych inwestycji. Niektórzy nawet się zadłużyli, gdyż parafie w dekanacie skórzeckim są małe. Jedynie trzy, Skórcz, Lubichowo i Barłożno, są średnie pod względem liczby wiernych. Wśród proboszczów nie ma rywalizacji, ale... to ja pierwszy położyłem chodniki na cmentarzu i wokół kościoła. Parafia Lubichowo pierwsza dokonała też iluminacji kościoła, a inni życzliwie to naśladowali. Natomiast Skórcz jako pierwszy dokonał iluminacji cmentarza, dopiero później zrobiło to Lubichowo. Jest jeden minus. Niepotrzebnie zrobiono betonowy strop oraz posadzkę z marmuru. W zimie jest przeraźliwie zimno, w lecie przyjemnie chłodno. Co do pytania... W dekanacie skórzeckim wszystkie kościoły mają swój urok i są piękne, ale pod względem architektonicznym nasz jest najładniejszy.

W Lubichowie piękne jest też otoczenie kościoła. No i pomnik papieża Jana Pawła II, jeden z trzech w powiecie.

- Tak, jest w Lubichowie, w Ocyplu i Starogardzie. W Starogardzie nie podoba mi się podest. Lubichowski papież jest podobny do siebie w 80 procentach. Artysta wykonał go z mączki marmurowej. Z najdroższego materiału, z granitu, wykonano pomnik w Ocyplu. Niech czytelnicy ocenią, który się najbardziej podobny. Pomnik w Lubichowie zaprojektował i wykonał Tomasz Sobisz, artysta pochodzący z Lęborka. Jako student wygrywał międzynarodowe konkursy plastyczne.

Kościół ma galeryjkę na wieży. Czy można tam wejść?

- Wieża jest przeważnie zamknięta, ale zwiedzający, którzy się wpierw skontaktują z parafią, mogą wejść do góry.

Kościół, pomijając sprawę wiary, to ciągle mecenas dla twórców, a także miejsce, gdzie w różnego rodzaju przedmiotach widać historię miejscowości.

- Tak. Warto tu napisać, że 19 czerwca w parafii Lubichowo została wmurowana pamiątkowa tablica, poświęcona słynnemu misjonarzowi ks. Leonowi Mokwie, który ponad 60 lat przepracował jako misjonarz wśród Indian na północy Kanady. Oczywiście pochodzącemu stąd.

Prawie ksiądz skończył swoje dzieło, to znaczy pięknie odbudował świątynię. Co dalej?

- Dla mnie, jako duszpasterza, najważniejszą sprawą jest budowanie kościoła duchowego (wspólnoty wierzących). Celem Kościoła jest pogłębienie wiary, uświęcenie, by wierni w swoim życiu kierowali się zasadami wiary chrześcijańskiej. Pod względem religijnym stan w parafii jest zadowalający, gdyż na msze święte w niedziele i święta uczęszcza około 65 procent stanu parafian. Jest to dobry stan.

A jaka jest przeciętna? Są takie badania?

- Badania są... U nas stan jest lepszy niż przeciętna. Rzeczą ludzką jest grzeszyć, ale zbrodnią jest w grzechu trwać.

Ksiądz pochodzi z Kaszub. Czy przyzwyczaił się ksiądz do Kociewiaków?

- Dla mnie liczy się człowiek i jego człowieczeństwo. Niemniej Kociewiacy mają to do siebie, że jak kogoś polubią i pokochają, to oddadzą nie tylko serce, ale i wszystko... Pierwszą moją placówką, jako wikariusza, była parafia Opalenie koło Gniewa. Myślę, że ostatnią będzie Lubichowo. Stąd tylko droga na emeryturę albo na cmentarz.

Cmentarz w Lubichowie też jest wyjątkowo ładny.

- Wszystkie cmentarze w dekanacie skórzeckim jak i na Kociewiu są pięknie utrzymane. Na cmentarzu w Lubichowie zbudowano ołtarz polowy z granitu z pięknym zadaszeniem. Chodnik został wyłożony trylinką i obsadzony tujami. Łącznie zasadzono 600 drzewek i krzewów ozdobnych. To robi wrażenie. Według mnie najbardziej dbają o estetykę wsi, kościoła mieszkańcy okolic Czerska i na Kociewiu. I chwała Kociewiakom za to.

Na zdjęciach:

1 i 2. Ksiądz proboszcz na żywo i na portrecie.
3.Ks. Jan Kulas: Za mojego proboszczowania dokonano też złocenia zabytkowego ołtarza.

Oprac. na podstawie artykułu w Tygodniku “Kociewiak” – środowe wydanie “Dziennika Bałtyckiego”





- Kościół jest powszechny. To nie tylko budynek, ale także eclezja, czyli święte zgromadzenie, wspólnota wierzących – zaczyna ks. proboszcz Jan Kulas.
Wysłany przez kociewiak opublikowano sobota, 03 lipiec, 2004 - 15:03