Gmina Skarszewy. „Orlik”, ścieżka rowerowa i „Wietcisa”
wtorek, 02 grudzień 2008
Walory turystyczno-rekreacyjne terenu gminy Skarszewy są nie do przecenienia - piękne, czyste jeziora, spore zalesienie, ciekawa rzeźba terenu - wymarzone miejsce do zwłaszcza czynnego wypoczynku i do uprawiania sportu. Jednakże, pomimo doskonałych warunków naturalnych, słyszy się ciągle narzekania na nudę, małe nasilenie ruchu turystycznego, brak rzeczowych infrastrukturalnych rozwiązań w dziedzinie sportu i rekreacji. Ale ostatnie inwestycje i pomysły członków Rady Miejskiej oraz burmistrza zdają się napawać optymizmem.





Ścieżki rowerowe i „Orlik”

W obrębie gminy brakuje ścieżek rowerowych. Brakuje tym bardziej, że wiele osób bardzo lubi jazdę na rowerze jako formę spędzania wolnego czasu. Pierwotne plany, dotyczące przebiegu takiej ścieżki wzdłuż trasy Skarszewy - Starogard Gdański, niestety się nie powiodły. W inicjatywie tej udział miały brać trzy samorządy. - Niestety, rozmowy przeciągały się i w rezultacie nie osiągnięto porozumienia. Miedzy zainteresowanymi samorządami było wiele spraw spornych - mówi wiceburmistrz Zygmunt Wiecki (z tego co wiemy, współrealizować „odwiecznego” i jakże naturalnego pomysłu nie chciało miasto Starogard – przyp. red.). - Na potrzeby mieszkańców naszej gminy postanowiliśmy jednak opracować inną trasę takiej ścieżki - od Ośrodka Wczasowego nad jeziorem Borówno, w kierunku Banku Spółdzielczego w Skarszewach, do Bolesławowa. Szacowany koszt tego przedsięwzięcia to około 2 mln 200 tys zł. Mamy nadzieje, że nawet do 75% tej inwestycji uda nam się sfinansować ze środków zewnętrznych.

Dodać należy, że w dniu 8 czerwca 2008 roku Rada Miejska Skarszew podjęła uchwałę, która może stanowić dobry punkt wyjścia dla tej inwestycji. W jej uzasadnieniu czytamy: „Z wstępnych uzgodnień dokonanych z przedstawicielami Starostwa Powiatowego w Starogardzie Gdańskim wynika, że zarządca dróg powiatowych przeprowadzi remont odcinka drogi powiatowej (jezdni) od ronda przy ul. Starogardzkiej w kierunku Ośrodka Turystyczno- Wypoczynkowego Borówno w 2008 roku. Dla kompleksowego zmodernizowania tego odcinka drogi uznano za celowe wykonanie ścieżki rowerowej i chodnika w pasie drogi powiatowej. Zgodnie z przepisami ustawy o finansach publicznych oraz ustawy o samorządzie gminnym jednostki samorządu terytorialnego mogą udzielać pomocy rzeczowej i finansowej innym jednostkom samorządu terytorialnego. Inwestorem dla ścieżki rowerowej i chodnika będzie Gmina Skarszewy, zatem wykonana infrastruktura dla odcinka od ronda w kierunku OTW Borówno stanowić będzie pomoc rzeczową dla Samorządu Powiatu Starogard Gdański (...)”.


„Orlik” - tempo zadowalające

W mieście, przy ul Wybickiego powstaje zespół boisk sportowych „Orlik 2012”. I włodarze gminni, i mieszkańcy nie kryją zadowolenia z tego faktu. Ofertę na budowę obiektu złożyło dwóch wykonawców - Firma „Kaszub” z Kiełpina oraz firma „Dawar Plus” z Suchego Lasu. W dniu 12 sierpnia 2008r. Urząd Miasta Skarszewy wydał zawiadomienie o rozstrzygnięciu przetargu na korzyść firmy „Dawar Plus”, z ceną ofertową brutto 1 122 856, 48zł. Jest to koszt wyższy od zakładanego pierwotnie o 122 856,48zł. Plan finansowania „Orlika” zakładał równy podział kosztów pomiędzy Urząd Miasta, Urząd Marszałkowski i Ministerstwo Sportu i Turystyki Rzeczypospolitej Polskiej. Powstała „nadwyżka” musi być sfinansowana przez Urząd Miasta Skarszewy. Prace przy budowie „Orlika” trwają, a ich tempo wydaje się być zadowalające. Termin oddania zespołu boisk to 15 grudnia br. Wszystko wskazuje na to, że będzie on dotrzymany. „Orlik” będzie zespołem boisk - jednego ze sztuczną murawą do piłki nożnej i drugiego, uniwersalnego do koszykówki, siatkówki i tenisa.

Pierwszy śnieg przykrył urodę „Orlika”, ale termin – 15 grudnia – ma być dotrzymany.


Prezes Rafał Młyński: Marzą mi się biegi przełajowe...

Klub „Wietcisa” - duma skarszewiaków

Skarszewski Klub sportowy „Wietcisa” szkoli 120 zawodników piłki nożnej w trzech drużynach piłkarskich. Szkoli dobrze, bo jedna z jego drużyn jest w połowie drogi do awansu do IV ligi piłkarskiej i zajmuje pierwsze miejsce w tabeli, wyprzedzając takie zespoły, jak KP Sopot, czy Gedania Gdańsk. Prezes Klubu Rafał Młyński mówi o tym osiągnięciu w kategoriach sukcesu. Jego radość jest tym większa, że w drużynie tylko dwaj zawodnicy pochodzą spoza terenu gminy Skarszewy. „Kiedyś wyglądało to dokładnie na odwrót”. Pytany o środki finansowania klubu i ich rozdział prezes udziela wyczerpującej odpowiedzi: - Z gminy otrzymaliśmy w tym roku w formie dotacji z funduszy celowych na finansowanie lub dofinansowanie kosztów realizacji inwestycji i zakupów inwestycyjnych jednostek sektora finansów publicznych kwotę 60 000 zł. Te pieniądze przeznaczamy na ubezpieczenia zawodników, opłaty dla sędziów, dopłaty dla zawodników do strojów i obuwia, opłaty związane z transportem i przejazdami. Na więcej nie wystarcza. Opłaty sędziowskie za obsługę meczu ligowego wahają się od 300 do 500 złotych za mecz. Za sędziowanie na innych meczach płacimy ok. 100 zł. Trenerzy pracują właściwie społecznie. Wynagrodzenie otrzymuje jedynie trener drużyny ligowej, a pieniądze na ten cel pozyskiwane są wyłącznie od sponsorów. Organizowane przez nas obozy młodzieżowe dotuje często Zespół ds. Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Gminny Ośrodek Sportu i Rekreacji zapewnia siedzibę, obsługę księgową oraz często - transport.

Pytany o źródła sponsorowania organizacji prezes wymienia firmy działające na terenie gminy i wpłaty kibiców indywidualnych. - Ze sponsoringu pozyskujemy ok. 25 000zł rocznie.

Rafał Młyński jest bardzo zadowolony, bo właśnie dosłownie przed chwilą otrzymał postanowienie o wpisie klubu do rejestru KRS. - Mamy wreszcie osobowość prawną. Będziemy występować o wpis do Organizacji Pożytku Publicznego. Mam nadzieje, że nam się uda. W końcu szkolimy młodzież, dbamy o rozwój fizyczny, uczymy etyki sportowca. Planujemy też uzyskać prawo prowadzenia działalności gospodarczej.

Prezes z dumą pokazuje dokument postanowienia o wpisie Organizacji do Krajowego Rejestru Sądowego. - Proszę spojrzeć, nadano nam numer 0000316433. Miejmy nadzieje, że to szczęśliwy układ liczb.

Pytany o problemy pan Rafał mówi, że w zasadzie te najbardziej dokuczliwe zostały rozwiązane - udało się zweryfikować boiska, uzyskać samodzielność, osiągnąć ligowy sukces.

Na koniec Rafał Młyński mówi o marzeniach. - Bardzo chciałbym stworzyć w ramach klubu sekcję lekkoatletyczną. Na terenie naszej gminy jest wielu bardzo dobrze rokujących zawodników. Marzą mi się na przykład biegi przełajowe - to piękna, widowiskowa impreza. Może kiedyś...

Wypada tego serdecznie zarządowi i działaczom „Wietcisy” życzyć.

Mieczysława Krzywińska