www.mamboteam.com
 
piątek, 24 maj 2019
 
 
MARIUSZ KUROWSKI. Wielkie historie czasami zaczynają się niepozornie... - cz. 3 Drukuj E-mail
środa, 04 maj 2016

Z FACEBOOKA. "Pisałem w części 'Na czym to żeśmy stanęli', że musimy się trochę cofnąć, bo dobra opowieść jest jak świetnie wyszkolona armia, która cofa się krok, żeby nabrać oddechu i ruszyć krzycząc – wpierrr-iod! Dzisiaj krótko, ale z tryumfem - musimy cofnąć się nie krok, a kilka nawet kroków, zanim raźnym krokiem ruszymy dalej!

Bo jakże tu już przenosić się z fabułą do Francji, jeżeli mamy do zbadania jeszcze głębszą przeszłość naszego głównego bohatera Maksymiliana Komorowskiego?! A mamy go młodziutkiego na zdjęciu w atelier w Skórczu! (pierwszy z prawej), no i mamy kapitalne zdjęcie frontu kamienicy w Skórczu z jakimiś ludźmi przed wystawą (dlaczego to zdjęcie - pocztówka znalazło się w albumie Francuzki Albertyny, później żony Maksymiliana?!). Daję zapisaną po niemiecku odwrotkę tego zdjęcia. Czy ktoś przetłumaczy, bo ja nie znam tego barbarzyńskiego języka? No i kto przeanalizuje, kiedy i dokąd została wysłana?" ... Po zamieszczeniu tego postu na Fb świetne śledztwo przeprowadził Mariusz Kurowski i nie pozostaje mi nic innego, jak oddać mu pałeczkę prowadzącego tę część. (Tadeusz Majewski)

WĄTEK 1
KIM SĄ CI CHŁOPCY?




Tadeusz Majewski: U fotografa w Skórczu. Z prawej Maksymilian Komorowski. Czy ci trzej młodzieńcy kilka lat później wyruszyli z Wielkiego Bukowca do pracy w kopalni we Francji 





Tutaj najwięcej "mówią" ubrania. Maksymilian i ten w środku mają identyczny krój kapelusza. Czyli kupione u tego samego kapelusznika. Młodzieńcy po lewej mają marynarki, muszki, koszule od tego samego krawca. Identyczny krój. Poza kamizelką, a dokładniej mówiąc guzikami. Tutaj jest mały miszmasz, guziki kamizelki Maksymiliana i tego w środku są identyczne, z kolei tego lewej już nie. I odwrotnie - guziki marynarki Maksymiliana i tego po lewej są identyczne, ale tego w środku już nie. Wnioski są takie, że wszyscy trzej ubierali się u tego samego krawca. Panowie po lewej są braćmi (kształt ust). Ten w środku wygląda na około 15 lat. Dosyć młody wiek jak na takie eleganckie ubranie. Idealna długość rękawów wskazuje na to, że nie była to marynarka po bracie. Reasumując, wygląda to na zdjęcie rodzinne takie na rozpoczęcie lub zakończenie roku szkolnego bo byłaby to dobra okazja do zrobienia zdjęcia.
28 kwietnia o 22:57

Dwa dni później.







Po lewej stronie Alfons Stanisław Odya, urodzony w 1902 roku, w środku Zygmunt Jan Odya urodzony w 1906 roku.
Tym razem nie (rozpoznałem po uszach). Zdjęcie na tyle wyraźne, że nie trzeba było :) Poza tym Zygmunt na obydwu tak samo przekrzywia głowę... Na razie to taki strzał, te imiona, ale spróbuję zweryfikować jeszcze inaczej. Na pewno ci chłopcy są na obydwu zdjęciach.
Mariusz Kurowski

WĄTEK 2
KAMIENICA






Mariusz Kurowski: Wysłane ze Starogardu do Launburg-Lębork. Prawdopodobnie Maksymilian mieszkał u pana K. Lemke. Bo adres grzecznościowy. Dziwne, że brak adresu???? Musiał to być ktoś znany w Lęborku...
Był tam browar i sklep kolonialny prowadzony przez rodzinę Lemke,

C.d.n.
 
wstecz   dalej »
REKLAMA



 
Top! Design by Mamboteam.com! Top!