A może tablica pamiątkowa Władysława Popielarczyka w Wielkim Bukowcu?TEKST I LINKI
piątek, 29 styczeń 2016
Powoli kończę składać w reportażach fascynującą postać młodego Władysława Popielarczyka, moim zdaniem genialnego artysty, którego koniecznie trzeba przypomnieć. Pisałem o nim w drugiej części reportażu pt. „Kim jesteś dziewczyno z Kranka z lat sześćdziesiątych?” - cz. 2, a następnie w reportażu „Pani Genowefa świetnie pamięta Władysława Popielarczyka”. W oba teksty wplotłem informacje, jakie otrzymałem od Bernarda Damaszka. Porobiłem zdjęcia obrazów Popielarczyka będące w posiadaniu osób prywatnych. Opowiedziałem o Popielarczyku dyrektorowi Muzeum Ziemi Kociewskiej Andrzejowi Błażyńskiemu...

Podekscytowany, że na Kociewiu urodził się i dorastał takiej klasy artysta (dotąd o nim nie słyszał), obiecał urządzić w tym roku wystawę jego prac. Ciekawy jestem, czy coś z tego wyjdzie. Wiem, że w Starogardzie i Zblewie mają około 40 jego prac. Kilka z nich jest niestety nie do ruszenia, gdyż maestro w swojej artystycznej witalności ochoczo malował na ścianach.

Z jakiej miary artystą mamy do czynienie, wynika z Wikipedii i opracowania Barbary Popielarczyk-Daszewskiej.


Błędy i nieścisłości w Wikipedii

Niestety w Wikipedii ciągle są błędy (Szteklino zamiast Szteklin) i nieścisłości („Przez całe życie związany z Warszawą”!). Warto zwrócić uwagę, w czyich kolekcjach prywatnych znajdują się obrazy Popielarczyka.


Wikipedia: „Władysław Popielarczyk (ur. 1925, zm. 1987) - polski malarz.

Urodził się w 1925 roku w Szteklinie, studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Od 1965 roku prowadził własną galerię w Warszawie, zorganizowano ponad 40 jego indywidualnych wystaw, jego prace były także obecne w wystawach zbiorowych, zarówno w Polsce, jak i innych krajach. Oprócz malarstwa zajmował się happeningami, poezją i komponowaniem. Zaprojektował także i wykonał ponad 25 prac w obiektach użyteczności publicznej, były to freski, mozaiki, płaskorzeźby i witraże.

Obecnie jego prace znajdują się w Muzeum Narodowym w Warszawie, Poznaniu i Gdańsku, Muzeum Częstochowskiego, Moderna Museet w Sztokholmie, Taides Museum w Oulu, Museum of Modern Art w Miami, Indianapolis Museum of Art, Palm Spring Desar Museum oraz prywatnych kolekcjach Dwighta Eisenhowera, Urho Kekkonena, Sukarno, Charles'a de Gaulle'a i Paul-Henriego Spaaka. Przez całe życie związany z Warszawą.”

Barwna postać Warszawskiej Starówki

Barbara Popielarczyk-Daszewska: „Władysław Popielarczyk (1925-1987) - artysta, malarz i poeta, barwna postać Warszawskiej Starówki. Sam nie wyobrażał sobie, że może mieszkać i tworzyć gdzie indziej. Jego oryginalność, otwartość, wrażliwość, głęboka fascynacja zjawiskami natury i witalność wyrażona została w bogatej twórczości. Pracował w różnych technikach: malarstwo sztalugowe, architektoniczne: mozaiki, freski, witraże. Stworzył cykle obrazów: wizje okien, madonny współczesne, rysowane listy, rysunki z poezją, macierzyństwo, obrazy hexagonalne. Ostatnio pracował nad cyklem figur odrywających się od horyzontu. Był artystą niezwykle płodnym, znanym i cenionym na całym nieomal świecie. Władysław Popielarczyk stworzył własny styl malarstwa. Jest to malarstwo na wskroś odkrywcze. Ukazuje niepokój, nerwowość współczesnego czasu jakby w rentgenowskim znaku, człowieka widzianego od środka. Najgłębiej inspiruje go głowa ludzka widziana w przekroju, czy przenikanie się figur w płynności natury. Jest to malarstwo poezji, dźwięczność koloru splotu form widzianych w błysku oka. Obrazy Popielarczyka odznaczają się ponadto szlachetnością barw i urzekają swoim niepowtarzalnym stylem. Można je zaliczyć do interesującej sztuki transawangardowej.

Artysta wiele podróżował po świecie, propagując polską sztuką współczesną. Między innymi demonstrował na licznych wernisażach swój program artystyczny /np. piosenki własne z gitarą, wiersze, przebierance, tańce itp./. O twórczości Popielarczyka pisali znani krytycy w kraju i za granicą odnajdując w jego twórczości oryginalny styl wypowiedzi, nasycony własną osobowością. Prace Popielarczyka znajdują się w wielu muzeach krajowych i zagranicznych: między innymi w Muzeum Historycznym i w Muzeum Narodowym w Warszawie, Częstochowie, Poznaniu i Gdańsku, w Modern Muzeum w Sztokholmie, Taides Museum Oulu w Finlandii, Miami Museum of Modern Art, na Florydzie, Indianapolis Museum, Palm Spring Desar Museum California w USA, a także w licznych galeriach i zbiorach prywatnych. Miał ponad 40 wystaw indywidualnych oraz liczny udział w wystawach zbiorowych. Popielarczyka wymieniają współczesne leksykografy, a między innymi: Dictionary of International Biography Cambridge, England 1980; Who's Who in the World, 6th ed., Chicago - USA 1980; The First Five Hundred, Cambridge - England 1985 oraz niemieckie i polskie wydanie Kto jest Kim w Polsce, Interpress 1985.

Na Starym Mieście w Warszawie przy ul. Piwnej 3/5 urządzał Popielarczyk bezpłatne, tzw. majowe wystawy swoich prac. Tamże organizowane były interesujące spotkania happeningowe. Na Piwnej Mistrza odwiedzało wiele wybitnych osobistości, mężowie stanu, ambasadorowie, aktorzy, poeci, artyści. Na wystawę Jego najnowszych prac każdy mógł wejść wprost z ulicy, uciąć dyskusję z twórcami na temat sztuki, posłuchać wierszy piosenek, jednym słowem był to dom otwartych drzwi - dom pracy twórczej, znany jako Galeria Popielarczyka. Władysław Popielarczyk zasłużył na miano współczesnego Polaka - patrioty. Za zasługi dla polskiej kultury i sztuki Rada Państwa odznaczyła Go pośmiertnie Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.”

Popielarczyk czuł się Kociewiakiem


Państwo Damaszkowie przy grobie zamorodowanego przez Niemców Aleksandra Popielarczyka, ojca Władysława.

Dom, w którym mieszkała rodzina Popielarczyków.

Po raz kolejny odwiedziłem Bernarda Damaszka. Rozmowa z nim to intelektualne przyjemność. Poza tym państwo Damaszkowie są w posiadaniu pamiętnika artysty, w którym w przecudny literacki sposób opisał on swoje dzieciństwo i młodość w Wielkim Bukowcu.

- Chciałbym jeszcze, panie Bernardzie, dodać szczegóły do poprzednich pana informacji na temat młodych lat Popielarczyka. Zbierzmy jeszcze raz to, co wiem i dodajmy, czego nie wiem. Ciągle na przykład jeszcze nie wiem, co dokładnie łączyło artystę ze Zblewiem. Napisałem już, że ojciec artysty miał na imię Aleksander i wywodził się z Kurpiów, a jego żona, Waleria, urodziła się w Niemczech, ale wywodziła się stąd, ze Starego Lasu. Pracowała w Niemczech, podobnie jak dzisiaj miliony Polaków. Po powrocie i ślubie Popielarczykowie wykupili małe gospodarstwo w Szteklinie. Potem kupili działkę i wybudowali domek w Wielkim Bukowcu, który stoi do dziś. Waleria była położną objeżdżającą wsie. Spoczywa w Zblewie. Aleksander, ojciec Władysława, został rozstrzelany przez Niemców w 1939 roku w Zajączku. Był gospodarzem, w poglądach politycznych narodowcem. Władysław rzeczywiście urodził się w Szteklinie w 1925 roku, ale Popielarczykowie mieszkali tam krótko. Na świat przyszło więcej dzieci i stąd ta przeprowadzka. Chłopak do piętnastego roku życia mieszkał w Wielkim Bukowcu. Już jako dojrzały człowiek kilka razy w roku przyjeżdżał do Zblewa, ale zawsze odwiedzał grób ojca i ojcowiznę w swojej wsi. Czuł się Kociewiakiem, choć robił karierę w stolicy. Kiedyś, chyba w latach siedemdziesiątych, zdumieni mieszkańcy Zblewa ujrzeli go w telewizji. Przeprowadzono z nim wywiad. Ich zdumienie sięgnęło zenitu, gdy usłyszeli: „Pozdrawiam mojego szwagra, Maksa Gillę z Kociewia”. Więc co dokładnie łączyło go ze Zblewem?

- Matka Popielarczyka, Waleria z domu Belicka, po zamordowaniu pierwszego męża Aleksandra Popielarczyka wyszła ponownie za mąż za miejscowego gospodarza, rolnika Łucjana Brzóskę. Pracowała cały czas w izbie porodowej w Skórczu, a po przejściu na emeryturę i śmierci drugiego męża w 1966 roku przeprowadziła się do córki w Zblewie Zofii Gilli.

- ...Siostry Władysława... Bardzo żywo i ją, i Władysława wspomina w tekście „Pani Genowefa świetnie pamięta Władysława Popielarczyka” pani genowefa Kaczmarek.

- Tak, siostry Władysława. Z drugiego małżeństwa nie było dzieci.

- A kiedy i dlaczego Zofia Popielarczyk zamieszkała w Zblewie?

- Zofia przyjechała w okresie okupacji. W 1941 roku wyszła za mąż za znanego na Kociewiu kowala Maksymiliana Gillę. I w związku z tym Władysław Popielarczyk zaczął tu przyjeżdżać. A początku nie miał daleko. Uczył się najpierw w liceum plastycznym w Orłowie, a potem studiował na Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Gdańsku. Pracę magisterską napisał w Warszawie.

- Przyjeżdżał często czy sporadycznie?

- Regularnie dwa - trzy razy do roku. I nigdy nie omijał naszego domu (jedna z córek Zofii i Maksymiliana Gillów jest żoną Bernarda Damaszka - przyp. red.). I malował, dawał koncerty na jednych z dożynek, spotykał się z ludźmi. Kochał przyrodę i ludzi. Kiedyś, w latach 80., był wywiad w telewizji i on rzekł, że ma jeszcze jedną prośbę, że chce złożyć życzenia. I powiedział...

- ... „Pozdrawiam mojego szwagra, Maksa Gillę z Kociewia”. Teraz rozumiem... Sporo tu mają jego obrazów.

- Bo przyjeżdżając do Zblewa przy okazji malował. Zostawił ze 40 dzieł. Poznałem go z Tadeuszem Śmietaną, dyrektorem Elotoru, który był jednocześnie szefem Twardego Dołu. I on wykonał tam kilka prac. Właściwie to było tego dużo. Obrazy na deskach w sali kominkowej i wyroby z metaloplastyki.

- Panie Bernardzie. Piszą, że Popielarczyk przez całe życie był związany z Warszawą. Nazywają go artystą warszawskim. I nie ma w tych źródłach ani słowa o Wielkim Bukowcu i Zblewie. A może, biorąc pod uwagę dramatyczną śmierć jego ojca Aleksandra, zaszczutego przez Niemców nad Jeziorem Czarnoleskim, miał do tych stron uraz?

- Władysław Popielarczyk czuł się Kociewiakiem. Kochał tę ziemię i tych ludzi tutaj. Czuł się Kociewiakiem do końca.

- Panie Bernardzie. Czy możemy opublikować pamiętnik Władysława Popielarczyka w internecie? To wybitne dzieło literackie.

- Opracujemy to panie Tadeuszu razem i wydamy.



Żona Barnarda Damaszka, córka Zofii Gilli z domu Popielarczyk i jej wnuki. Fot. Tadeusz Majewski

Pomnik, tablica upamiętniająca?

Dzwonię do pani Krystyny Gilli ze Starogardu. Informuje, że zebrałem już sporo materiału na temat dzieciństwa i młodości Władysława Popielarczyka. Dochodzi do małego nieporozumienia.

- Przecież Popielarczyk ma już pomnik...

- Ale mi chodzi o pomnik czy tablicę Władysława, a nie Aleksandra. I taki pomnik, jaki stawia się wybitnym artystom. W Wielkim Bukowcu, bo dlaczego by nie?

Pani Krystyna jest mile zaskoczona.

- My chętnie z mężem taką inicjatywę wspomożemy.

Tadeusz Majewski