www.mamboteam.com
 
wtorek, 12 listopad 2019
 
 
MARTA ZALAS. Seniorzy nagrodzili naszych artystów gromkimi oklaskami! Drukuj E-mail
poniedziałek, 08 maj 2017


Po długich przygotowaniach, licznych próbach i zmianach scenariusza 17 marca odbyło się bardzo ważne spotkanie w świetlicy wiejskiej w Kościelnej Jani, zorganizowane dla seniorów. Jak już pisałam wcześniej, urządziliśmy coś w rodzaju programu telewizyjnego. Zresztą sami popatrzcie na jedno ze zdjęć - na stole mamy planszę z napisem "Telewizja Stara Jania i Kościelna Jania".    
Oczywiście przygotowano drobny poczęstunek z kawą i herbatą.
Spotkanie rozpoczęło się o godzinie 18.30. Program prowadziłam z Darią Suszewską. Ludzie zaczęli przychodzić przed czasem. Szkoda, że prawie wszyscy byli z Kościelnej Jani, ze Starej Jani przybyła tylko jedna osoba.
Zaczęliśmy - zgodnie ze scenariuszem - od przywitania gości przez świetliczankę Martynę Klasę - dziennikarza Tadeusza Majewskiego, dyrektora GOKSIR-u  - Bartłomieja Kozłowskiego oraz prowadzących (kolejność jest przypadkowa).
Cześć artystyczna wypadła fenomenalnie.
Trzech chłopaków, Maciej Łytkowski, Dawid Zalas i Grzegorz Pakuła, bez tremy zaprezentowało swoje umiejętności gimnastyczne, uściślając umiejętności w takich dyscyplinach sportu, jak kalenistyka czy street workout. Pokazali  cudowny występ, za co zostali nagrodzeni gromkimi brawami. Oznaczało to, że publiczności też się podobało. Po występie gimnastycy udzielili krótkich wywiadów naszej telewizji. Mówili, że wszystko, co zostało przedstawione, nauczyli się w domu i że niestety nie ma gdzieś blisko warunków do ćwiczeń. Zostało to zapamiętane i później wzięte pod uwagę. Pojawiły się plany, żeby obok świetlicy zamontować drążki, barierki itp., by chłopcy mogli dalej rozwijać swoje talenty.
Gościliśmy również piosenkarkę, Nikolę Jaśkowską. Zaśpiewała dla nas dwa razy. Jedną piosenkę polską, a drugą angielską. Również nagrodzono ją brawami.

Podczas rozmów z emerytami można było się dowiedzieć o wielu ciekawych sprawach z dawnych lat. Na przykład... Dawniej w Kościelnej Jani był rzeźnik, fryzjer, sklep komunijny. Na pokój mówiono izba. W takiej jednej izbie spało po 12 osób. Za czasów PGR-ów - Państwowych Gospodarstw Rolnych - w świetlicy w Starej Jani (budynek, w którym dziś mieszka pan Gardzielewski) mieściła się sala z tak zwanym klubem. Klub trzy razy w tygodniu organizował wyjazdy do kina. Pociągi kursowały na trasie: Smętowo - Skórcz - Osieczna albo Starogard (rozjazd w Skórczu). Zimą zjeżdżano z górki na boisku (ta „tradycja” zachowała się do dzisiaj chociaż, jak mówią starsi, śniegu kiedyś spadało o wiele więcej).
Ludzie na początku niezbyt chętnie udzielali odpowiedzi, ale później już się rozkręcili. Rozmawiali ze sobą, prowadzili żywe dyskusje.
W międzyczasie odbyła się loteria. Do wygrania książki autorstwa pana Tadeusza. Było troje zwycięzców. Niestety, dziennikarz i pisarz nie przywiózł więcej egzemplarzy, a ludzie byli zainteresowani kupnem. Pan Tadeusz obiecał, że przywiezie następnym razem. Trzymamy go za słowo!
Spotkanie zostało przeprowadzone tak, jak zaplanowaliśmy, a nawet przekroczyło trochę granicę planu, nad którym pracowaliśmy kilka tygodni. Świetliczanka komunikowała się z dziennikarzem przez Fb w sprawie przyjazdów i przekazywała nam, że tego a tego dnia odbędzie się próba. Przy okazji dzieci oraz młodzież mieli okazje uczyć się grać w tenisa. Lekcje przeprowadzał pan Majewski.
Ludziom tak się spodobała taka forma spotkania, że niektórzy wyszli ze świetlicy dopiero po godzinie 22. Kilka dni temu jedna z pań zapytała panią Martynę, kiedy następne.... Trzeba to koniecznie powtórzyć!




































 
wstecz   dalej »
 
Top! Design by Mamboteam.com! Top!