www.mamboteam.com
 
STRONA GŁÓWNA
wtorek, 01 grudzień 2020
 
 
Zakończno przebudowę belinki w Starogardzie Drukuj E-mail
środa, 14 styczeń 2009

Niewątpliwe wielkie dzieło i sporo kontrowersji.

Jeździmy teraz po europejsku. Czyżby?(tytuł prasowy)

Niespełna dwa miesiące temu zakończono przebudowę drogi krajowej nr 22 w Starogardzie. Tym samym sfinalizowano najważniejszą inwestycję w powiecie od lat.



9 stycznia w obecności przedstawicieli władz rządowych oficjalnie ją otwarto. Urządzono konferencję, podczas której stwierdzono, że wszystko jest pięknie. Tuż po jej zakończeniu uczestnicy przejechali przebudowanym odcinkiem „berlinki” i podziwiali. Trudno się temu dziwić.

Prace nad przebudową drogi nr 22 trwały od 1.09.2006 r. do listopada ubiegłego roku. Całość inwestycji pochłonęła blisko 60 mln zł, z czego 55,5 mln stanowiły środki Generalnej Dyrekcji Dróg Publicznych i Autostrad. Pozostałą część sfinalizował urząd miasta Starogard.

Przebudowa budziła jednak zastrzeżenia mieszkańców już w trakcie realizacji. Przed jej zakończeniem np. Starogardzkie Forum Samorządowe pisało: „Jako oddzielny problem traktujemy kwestię szybkiego usunięcia wszystkich tych błędów, które popełniono przy modernizacji. Przede wszystkim chodzi o zlikwidowanie wąskiego gardła, jakim stało się rondo ze zjazdem w ul. Skarszewską. Wnioskujemy, aby Rada Miasta zobowiązała Prezydenta do podjęcia energicznych działań do naprawy sytuacji w roku przyszłym.”

A jeden z naszych Czytelników napisał: „Podstawowym błędem, i pewnie w tym przypadku już na etapie projektu, jest zbyt małe rondo z ul. Skarszewską. Sprawa dotyczy - moim zdaniem - zbyt małej wielkości ronda i braku dwóch pasów, co skutkuje zakorkowaniem drogi w przypadku zamknięcia rogatek na przejeździe kolejowym na ul. Skarszewskiej. (...) Dziwię się, że nie zastosowano w tym przypadku innego rozwiązania, tylko rondo kompaktowe, tym bardziej, że akurat na tym skrzyżowaniu jest wystarczająco dużo miejsca, aby rondo było dwujezdniowe.

Pochwalam całą przebudowę, której głównym celem miało być uspokojenie ruchu drogowego, zmniejszenie możliwości wystąpienia wypadków drogowych oraz zwiększenie płynności
poruszających się pojazdów (...).” Krytycznych zdań jest dużo. Ale oczywiście pozytywnych o wiele więcej. Cieszmy się więc z tego, co mamy.

Karol Uliczny, Tadeusz Majewski

Tuż po zakończeniu konferencji uczestnicy przejechali przebudowanym odcinkiem drogi nr 22. Siedzą od lewej: wicemarszałek województwa pomorskiego Krystyna Pajura, dyrektor oddziału gdańskiego GDDPiA Franciszek Rogowicz, prezydent Starogardu Edmund Stachowicz.

 

Rozwinięcie tematu

Przebudowa drogi krajowej nr 22 budziła zastrzeżenia mieszkańców już w trakcie realizacji projektu.

Jeździmy teraz po europejsku

Niespełna dwa miesiące temu zakończono budowę drogi krajowej nr 22. Tym samym sfinalizowano najważniejszą inwestycję w powiecie od lat. 9 stycznia w obecności przedstawicieli władz rządowych oficjalnie otwarto popularną „Berlinkę”.

Starogard. Prace nad przebudową drogi nr 22 trwały od 1 września 2006 roku do listopada ubiegłego roku. Całość inwestycji pochłonęła blisko 60 mln zł, z czego 55,5 mln stanowiły środki Generalnej Dyrekcji Dróg Publicznych i Autostrad. Pozostałą część sfinalizował urząd miasta Starogard.

Bezpiecznie, ładnie = europejsko

Ponad dwa lata budowy kosztowały drogowców, a także samorządowców wiele nerwów. Mieszkańcy oraz osoby przejeżdżające przez Starogard codziennie zmagały się z wieloma niedogodnościami. Korki, obowiązkowe objazdy, uciążliwy hałas. Wszystko to na drodze stanowiącej kręgosłup miasta i ważny w skali całego kraju szlak tranzytowy. „Berlinka” to zwyczajowa nazwa trasy, która już w latach 30-tych ubiegłego wieku miała połączyć Berlin z Królewcem. Trasa do dzisiaj charakteryzuje się dużym natężeniem ruchu, stąd konieczność systematycznego modernizowania jej poszczególnych części. Prace, jakie na starogardzkim odcinku trasy podjęli samorządowcy, projektanci i wykonawcy, miały na celu zwiększenie przepustowości drogi, ale przede wszystkim poprawienie bezpieczeństwa ruchu. Nawierzchnia trasy przed remontem pozostawiała wiele do życzenia. Ze ścian budynków leżących w pobliżu „brukowanej” drogi sypał się tynk. Jaki jest efekt przeprowadzonych prac? Uczestnicy konferencji zgodnie przyznali, że Starogard doczekał się trasy na europejskim poziomie.

- Zawsze powtarzaliśmy: aby za chwilę mogło być lepiej i bezpieczniej, trochę musimy pocierpieć – podsumował dwa lata pracy prezydent miasta Edmund Stachowicz.

- Wiele osób korzystających z tej drogi podczas budowy narzekało, z pewnością słusznie, bo utrudnienia były – mówił senator Andrzej Grzyb. – Myślę, że teraz te narzekania przemienią się w chwalenie, bo widać, że praca została zrobiona dobrze. Po kilku poprawkach, jakie się zdarzają w przypadku każdej inwestycji, to dobro będzie widoczne jeszcze bardziej. Myślę, że wygląd miasta także zmienił się na lepsze.

- Pan poseł, a obecnie prezydent był na tyle skuteczny, że przywiózł mnie tu, dosłownie „przeciągnął” mnie po tej drodze i pokazał, jak zły skutek dla mieszkańców ma fakt korzystania z niej – tłumaczył Jan Ryszard Kurylczyk, były wiceminister infrastruktury. - Wiem, że wówczas razem z dyrektorem Generalnej Dyrekcji znaleźliśmy środki i podjęliśmy takie decyzje, które pozwoliły na budowę tej drogi.

Wolniej przez Starogard

Spotkanie w urzędzie miasta było doskonałą okazją do podziękowania wszystkim osobom, które przyczyniły się do zrealizowania inwestycji. Historia lobbingu w GDDPiA na rzecz budowy starogardzkiego odcinka „berlinki” sięga poprzedniej kadencji samorządowej. Szczególne słowa padły pod adresem byłego prezydenta Starogardu Stanisława Karbowskiego, którego działania już w 2003 roku przyczyniły się do realizacji inwestycji.

- Gdyby nie propozycja ówczesnego prezydenta dotycząca budowy drogi, trudno byłoby przekonać decydentów, że tę pracę należy rozpocząć i ją wykonać – mówił dyrektor oddziału gdańskiego GDDPiA Franciszek Rogowicz.

Po zakończonej konferencji wszyscy uczestnicy przejechali ponad 5-kilometrowy odcinek wyremontowanej trasy. Przedstawiciele władz miasta zwracali uwagę nie tylko na stan nawierzchni drogi, ale także jej otoczenie, które zagospodarowane cieszy oczy mieszkańców i kierowców. W sumie w wyniku przeprowadzonych prac dokonano podbudowy drogi, wymieniono infrastrukturę podziemną oraz nawierzchnię na długości 5,32 km. Dodatkowo powstały niemal dwa kilometry dróg zbiorczych łączących osiedla z remontowanym odcinkiem. Przebudowie uległo 15 skrzyżowań łącznie z powstałymi nowymi 4 rondami. Zdecydowanemu polepszeniu uległa infrastruktura dla pieszych i rowerzystów, którym oddano do użytku ponad 40 tys. m kwadratowych ścieżek i ciągów, a nad bezpieczeństwem na drodze czuwają dwie nowe i dwie przebudowane sygnalizacje świetlne.

- To, co zrobiliśmy w Starogardzie, uważamy, że zrobiliśmy dobrze – powiedział Franciszek Rogowicz. – W tej chwili przejazd przez miasto nie jest krótszy, ale na pewno jest bezpieczniejszy. Kiedyś jezdnia była 9-metrowa i, jak to niektórzy twierdzili, można było jeździć na różny sposób. Ale pamiętajmy, że wypadków był ogrom. Dzisiaj w związku z kanalizacją tego ruchu ta wypadkowość spadła do zera. Uruchomienie nowych sygnalizacji świetlnych zmniejszy z pewnością płynność ruchu, ale też wpłynie znacząco na bezpieczeństwo.

Ronda pozostaną bez zmian

Problemy, które w trakcie budowy zgłaszali mieszkańcy władzom samorządowym, wracają po jej zakończeniu niczym bumerang. Nie wszystkim starogardzianom podobają się rozwiązania, jakie zastosowali projektanci i budowniczowie zwłaszcza dotyczące powstałych rond. Mieszkańcy skarżą się, że w wyniku postawienia przydrożnych słupków pozbawiono ich miejsc parkingowych, a złe rozjazdy mogą w przyszłości uniemożliwić szybkie i bezpieczne dotarcie karetki w pobliże niektórych budynków.

- Nie przewidujemy żadnych korekt na rondach – rozwiał nadzieje niejednego kierowcy Franciszek Rogowicz. - Wszystkie ronda są znormalizowane i jeżeli ktoś ma problemy z przejazdem przez rondo, to znaczy, że nie dorósł do posiadania prawa jazdy. Dla przejazdu pojazdów ponadnormatywnych w kierunku Chojnic i Tczewa przebudowaliśmy ronda i są one przystosowane do przewozu ponadnormatywnych konstrukcji stalowych. Na innych nie będzie żadnych zmian. Jeśli chodzi o słupki, to naszym celem jest zaprowadzenie porządku i tak zrobiliśmy. Słupkami oddzielone są chodniki, także ścieżki rowerowe. Jeżeli mieszkańcom to się nie podoba, chcą parkować samochody na chodnikach i pod oknami własnych domów, to muszą rozmawiać z urzędnikami miejskimi.

- Oczywiście będziemy reagowali na wszystkie zastrzeżenia zgłaszane przez mieszkańców. Na szczęście są one sporadyczne – dodał Edmund Stachowicz.

„Tak” dla obwodnicy

Miejscy urzędnicy nie przegapili okazji do przypomnienia o potrzebach Starogardu Gdańskiego. W obecności przedstawicieli rządowych i wojewódzkich kilkukrotnie wracano do tematu przyszłej obwodnicy.

- Mamy uzgodnienia z panem prezydentem, że jeżeli obwodnica pojawi się w planach miejscowych, podejmiemy prace projektowe – poinformował Rogowicz. - Myślę, że w ciągu kilku lat przygotujemy obwodnicę Starogardu, bo ona tak czy inaczej musi powstać.

- Chcę się zwrócić do elit drogownictwa w województwie pomorskim oraz polityków, którzy mają bezpośredni wpływ na prace wykonywane w przyszłości w naszym regionie – mówił Stachowicz. - Nasze oczekiwania głównie dotyczą obwodnicy, ale także m.in. odcinka w kierunku Tczewa od mostu kolejowego. Ten fragment wymaga zmodernizowania do autostrady A1. Jestem optymistą i mam nadzieje, że te zadania w najbliższym czasie będą realizowane. Mamy wiele potrzeb, które będziemy realizowali własnymi siłami, a uchwalony niedawno przez Radę Miasta budżet w tym zakresie napawa optymizmem. Dodam, że jedna ze „schetynówek” zostanie w bieżącym roku zrealizowana w naszym mieście, do kolejnej na przyszły rok już się przygotowujemy.

Karol Uliczny, Gazeta Kociewska

Foto


Prezydent Edmund Stachowicz i dyrektor oddziału gdańskiego GDDPiA Franciszek Rogowicz odpowiadali na uwagi mieszkańców dotyczące przebudowanej "Berlinki".

 Pan prezydent przeciągnął mnie po tej drodze i pokazał, jak zły skutek dla mieszkańców ma fakt korzystania z niej - mówił o Edmundzie Stachowiczu były wiceminister infrastruktury Jan Ryszard Kurylczyk.


 
wstecz   dalej »
 
Top! Design by Mamboteam.com! Top!