www.mamboteam.com
 
STRONA GŁÓWNA
niedziela, 17 listopad 2019
 
 
Kino "Sokół" zaprasza na film pt. "Z chabety nie da się zrobić ogiera"! - 2 - ALEŻ DYSKUSJA! Drukuj E-mail
wtorek, 04 listopad 2014


Ależ rozpętała się dyskusja na Fb pod tekstem o Stankowiaku i kinie! Dyskutuje kilkadziesiąt osób! Część tej dyskusji dałem wczoraj tutaj, w portalu. Dziś kontynuacja pod powtórzonym tekście głównym.
Z FRONTU PREZYDENCKIEGO CASTINGU. Z dużą przykrością przyjmuję informację, że Pan Ewentualny Prezydent Królewskiego Miasta Starogard Jego Ekscelencja Janusz Stankowiak jest obciążany winą za straty, jakie przynosi starogardzkie kino (złośliwi już go nawet przechrzcili na Janusza Estakadę Stankowiaka vel Kino, co jest ze wszech miar oburzające!). A cóż on miał z tym kinem robić, kiedy ono mówiąc wprost capi ponad stuletnią historią? Miał uczynić z tego obiektu multikino czy 5D? Tym bardziej, że Jego Ekscelencja Mariusz Szwarc, Główny Budowniczy Królewskiego Miasta, coś tam przecież nowoczesnego wybuduje w Wielkiej Galerii i wyręczy przyszłe władze? W takim kinie ewentualnie można by wyświetlać filmy z Charlie Chaplinem, Mickey Mouse albo Kroniki Filmowe z lat 60. Z wielką przykrością przypominam sobie słowa Ministra Sportu, który przyjechał do KS Agro-Kociewie na spotkanie z trenerami (byłem wówczas szefem Rady Trenerów): "Przecież państwo doskonale wiedzą, że z chabety nie da się wyhodować ogiera". Tak - co ze smutkiem muszę skonstatować - rzeczywiście jest (Ojciec Wszechrzeczy niestety nie dał wszystkim na starcie równych szans)... Na zdjęciach nasze kino w trzech odsłonach czasu - najstarsze zdjęcie z 1914 r. Zapewne już niedługo pójdziemy tłumnie na ostatni seans filmowy do kina "Sokół" na film pt. "Z chabety nie da się zrobić ogiera". A JE Janusz Stankowiak, taki na płotach przystojny i wreszcie wysoki jak Obama, może nam ten film będzie zapowiadał na scenie wraz z Piękną Lady Kandydatką na Prezydenta Iwoną Lewandowską, która jak na razie nie lubi publicznych występów.

FACEBOOK - C.D. DYSKUSJI (profil Tadeusz Majewski)


  •  
  • Maria Jolanta Anna Lembicz bardzo dobry pomysł, sala koncertowa.
  • Alicja Górecka kino było takie taniutkie,że mogłam sobie pójść dwa razy w tygodniu bez uszczerbku dla budżetu moich dziadków :):) (mam na myśli szczególnie okres mojego bycia 10-18 latką czyli lata 84-92 )..zwłaszcza uwielbiałam przesiadywanie w "Sputniku" , likwidacja tego kina była okupiona moja niemal "żałobą"..." Sokół" już nigdy nie zdobył moich uczuć jako drugie kino..ehhh..ta wierność wspomnieniom...
  • Pioter von Ossovsky Niekończąca się opowieść, powrót Jedi, Wejście smoka, Titanic- to były filmy gdzie kino pękało w szwach. Ale ostatnio dostawki były na filmie " Piekiełki legenda o drwalu miłości i pokrzywach" Było minęło- teraz to żale na bok i zastanowić się co dalej... Sala widowiskowa to dobry pomysł...
  • Tadeusz Majewski Tak naprawdę to kino pękało w szwach za Michaiła Sadownika (nie wiem, skąd przyjechał ten sawietskij czieławiek). Był cholernie mocno usytuowany gdzieś tam na Górze. Gdy tylko dostawał się jakiś radziecki film, dzwonił do szkół, żeby przychodziły i nikt, ale to nikt nie miał prawa mu podskoczyć. I maszerowały klasy, szkoły całe kolumnami. Nauczycielki już w kinie omijały Michaiła szerokim łukiem - nie będę tłumaczył dlaczego. W 1989 albo w 1990 r. - jak już wspomniałem - robiłem z nim wywiad pt. Sadownik story. Gość prawie płakał i mówił, że najlepsze są filmy amerykańskie ze Szwarcenegerem. Pal licho nagłą zmianę upodobań. Co innego mnie kompletnie zaskoczyło - Michaił miał wprost niewyobrażalny zbiór plakatów filmowych od czasów powojennych, w tym znakomitych dzieł plakatu szkoły polskiej. Czy może ktoś wie, co się z nimi stało?
  • Jarosław Czyżewski ,Też byłem wtedy na tym filmie. A pamiętasz Tadziu co było po prawej stronie przed wejściem do kina "SPUTNIK"?
  • Maria Jolanta Mieszkania , po prawej stronie. Po lewej pomieszczenia urzędu? Byłam tam na komisji poborowej i tam też książeczkę odbierałam
  • Maria Jolanta Stary Starogard znika z naszej pamięci też.
  • Jarosław Czyżewski Nie, nie mieszkania.
  • Jarosław Czyżewski I nie urząd po lewej.
  • Maria Jolanta Jestem pewna, że tam odbierałam książeczkę wojskową. Komisja też tam się odbyła. Takich wrażeń się nie zapomina.
  • Tadeusz Majewski Jarosław Czyżewski Jarku, ja niewiele pamiętam ze Starogardu, bo jestem chłopak z Kocborowa a Kocborowo to było osobne miasteczko. Starogard mnie męczył - dziwny wtedy był, duszny jakiś - chodziłem do SP nr 6, a potem z taczką kończyłem budować SP nr 7. I pamiętam lekcje religii przy Katarzynie, figurę Matki Boskiej na podwórzu, niezwykłe pogięte drzewo przylepione do ceglanego muru - jakby drzewo z Edenu przemieniło się w węża (kto je wyciął?!), próby orkiestry dętej w auli I LO. W 1969 r. przeprowadziliśmy się do Szczytna. Jeszcze z kina pamiętam pierwszy mój seans - Los człowieka. Bardzo mocno ten film przeżyłem. Co jak co, ale Rosjanie zawsze robili dobre filmy i nadal robią.
  • Jarosław Czyżewski Na religię chodziłem tam gdzie Ty i 8 klasę też kończyłem w SP nr 6. W SP nr 3 zaczął się remont, po którym zniknął piękny, spadzisty dach kryty dachówką.
  • Jarosław Czyżewski Pani Mario, nie podważam odbioru książeczki wojskowej w miejscu, o którym piszemy.
  • Maria Jolanta Kiedyś znałam Kocborowo. Połowa dzieciaków z mojej klasy tam mieszkała. Dzięki Panu odbywam podróż do przeszości. Wiele obrazów powraca.
  • Jarosław Czyżewski W czasach licealnych ( do 1973 roku)rozgrywaliśmy tam mecze piłki nożnej i organizowaliśmy wyścigi motorowerów na żużlu wokół boiska.
  • Maria Jolanta Pamiętam , lubiłam ten park.
  • Jarosław Czyżewski Do dziś pamiętam kto grał na jakiej pozycji w naszej klasie, i... które dziewczyny komu kierowały. :-)Do domów wracaliśmy bardzo późno.
  • Pioter von Ossovsky Aby można było obejrzeć film od lat 18 mając lat 15 - a takim filmem była np.: Sexmisja" trzeba było pozbierać papierki wokół kina a Sadownik wpuszczał dopiero po kronice filmowej
  • Jarosław Czyżewski Miało być: kibicowały. Mój telefon zawsze chce być mądrzejszy ode mnie.
  • Pioter von Ossovsky Teraz należy powalczyć o utrzymanie kina jako sali na wszelkie imprezy kulturalne. Co było to było... Teraz jest na to czas...
  • Anna Lembicz To prawda, najgorsze, co można zrobić, to doprowadzić teraz budynek do ruiny.
  • Marek Stopa Pioter von Ossovsky Ty zbierałeś papierki a ja kwiatostany lipy...
  • Marek Stopa ...ale film był ten sam
  • Pioter von Ossovsky Było też wejście smoka, gdzie jako niższy wzrostem od samych wysokich mężczyzn w kinie jako nieletni leeeedwo wpuszczony po licznych błaganiach "adwokatów" już pełnoletnich siedziałem na oparciu fotela kinowego by cokolwiek zobaczyć... Była też "Mucha" na który to pani nie sprzedała mi biletu... A teraz proszę- Hannibal na polsacie leci o 20.00 od 16 lat...
  • Alicja Górecka ojj te kolejki do kasy na wejście smoka!!! to było COŚ :):);)
  • Maria Zofia Gajewska-Wozniak Były filmy z północy Bergman "tam gdzie rosna poziomki","Wakacje z Moniką" "Zródło" Miałam 14 lat i nie wolno było chodzic na te filmy . Pech chciał. że przyszly moj prof. j.polskiego tez był w kinie i znajac moja rodzine ,poznał mnie . Potem na pierwszej lekcji w VIII klasie z zgroza powiedział:a Ty Gajewska to dla czego chodziśż na film od 18 lat ?>? ...................................... . nie rozumiał dlaczego !!!!!!
  • Bogdan Kruszona To samo kino miało taką moc sprawczą, że po obejrzeniu siódmej pieczęci Bergmana 3 razy zdawałem egzamin do szkoły reżyserii w Warszawie na wydział operatorski. Terminy egzaminów na studia były te same więc nie pojechałem na egzamin z chemii na gdańskiej medycynie. Przez to kino nie zostałem lekarzem! Niech zamkną by nie miało wpływu na los młodych ludzi. Acha i w ostatnim rzędzie siedziały same zakochane pary. Ja też z Jolką. Ciebie Marylko nigdy w ostatnim rzędzie nie widziałem. Dlaczego?
 
wstecz   dalej »
 
Top! Design by Mamboteam.com! Top!