www.mamboteam.com
 
STRONA GŁÓWNA
piątek, 20 październik 2017
 
 
O czym pisaliśmy w Gazecie Kociewskiej w 1995 roku Drukuj E-mail
wtorek, 19 wrzesień 2017

Styczeń 1995.
Bal. Rozkręcamy się powoli, z numeru na numer,. Rejestrujemy, że Sylwester był obchodzony wyjątkowo hucznie. Według naszych obliczeń na sylwestrowych balach bawiło się ponad 1000 par. najwięcej w SP nr 8 (400 osób), gdzie bilet kosztował 400 tysięcy złotych.




Styczeń 1995

Bal

Rozkręcamy się powoli, z numeru na numer,. Rejestrujemy, że Sylwester był obchodzony wyjątkowo hucznie. Według naszych obliczeń na sylwestrowych balach bawiło się ponad 1000 par. najwięcej w SP nr 8 (400 osób), gdzie bilet kosztował 400 tysięcy złotych.

Polityka

W wywiadzie z Janem Ossowskim piszemy na temat lustracji: „Okazało się, jak trudno pisać o najnowszej historii Starogardu”. Jan Ossowski stwierdził też m.in.: „Minęło sporo czasu, ale jeszcze nie jest za późno na odcięcie pępowiny od tamtego okresu i odtajnienie osławionych teczek”.

Optymistyczne informacje

W artykule „Zima u leśników” nadleśniczy Roman Lewy twierdzi, że wbrew obiegowym opiniom w Lasach Państwowych prowadzona jest rozsądna gospodarka. Rokrocznie zwiększa się powierzchnia nasadzeń na bardzo słabych gruntach porolnych.

To nie jedyna pocieszająca informacja w nr 2 „GK”.
Po kolejnym finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy okazało się, że starogardzianie nadal mają wielkie serca (no, może troszkę mniejsze niż rok wcześniej) i zebrali 120 mln st. zł.

Po długich zabiegach – informuje Z. Kozłowski – udało się oddłużyć szkoły. To też jest pocieszające. Zadłużenie szkół przekroczyło już w pewnym momencie 2 mld st. zł.
*Oddłużono, ale pod koniec 1995 roku znów jest zadłużenie. Biedak często popada w długi.


Bezrobocie


Ze spraw przykrych: 30 grudnia 1994 roku w rejonie starogardzkim liczba bezrobotnych wynosiła 9 369 i była wyższa o 351 w porównaniu z końcem 1993. Jak będzie w porównaniu z końcem tego roku? Zobaczymy.

Rzeczywistość społeczno-polityczna

Dość pesymistycznie na temat rzeczywistości społeczno-politycznej wypowiada się poetka Teodozja Sojka: Był czas optymistyczny. Wiemy co było – komunizm, ale więcej taka równość. Istniały władze wyższe – można się było poskarżyć. Dziś nie ma do kogo na ziemi, tylko do Pana Boga na skargę. (…) Rzeczywistość zmienia się na gorsze. Już w ogóle o najbiedniejszej klasie się nie mówi. Młodzi ludzie pracy nie mają, przywykną do bezrobocia, wałęsania się; przywykną i czy to będzie dobry pracownik? Opieka społeczna – to jest żeby przeżyć. Dużo przepija, bo nie ma perspektyw. Te kuroniówki, te zapomogi, to nie jest dobre. Praca jest potrzebna
*Kwaśniewski zmieni.


Gadał


W nr 3 koncentrujemy się na wizycie premiera Pawlaka, który w Tczewie „gadał” z Kociewiakami. Premier nie dość że się spóźnił, to jeszcze opowiadał bzdury o „nudnej sprawie kaskady”: Sprawa kaskady jest nudna. Po co budować na rzece jakieś progi? To nikogo nie interesuje.

Mowa o budowie kaskady Dolnej Wisły – największej wielozadaniowej inwestycji hydroenergetycznej w Polsce.
*Wiemy już dlaczego później premier przegrał co przegrał.


Kwitnąca Gospodarka


W gospodarce kociewskiej coraz ciekawiej. Rejestrujemy, że w Demlinie istnieje znakomita firma Laminal, produkująca nowoczesne, funkcjonalne, a przy tym zaskakująco estetyczne wanny z tworzywa poliestrowego.
*Tekst kończy, ubiegłoroczny cykl artykułów o lokalnych producentach materiałów budowlanych, w którym próbowaliśmy znaleźć odpowiedź na pytanie, w jakiej części z produkowanych na Kociewiu, materiałów można postawić dom. Na pytanie nie odpowiedzieliśmy.

Jubileusz

W Skórczu Zygmunt Anhalt z zespołem obchodzi wielki Jubileusz – z okazji wydania 200 numerów „Tygodnika Parafialnego” (pierwszy nr – 24.03.1991).

III stopień?

Stanisław Karbowski mówi m.in.: Moglibyśmy się pokusić o utworzenie szkoły muzycznej II stopnia, tj. szkoły zawodowej o profilu typowo muzycznym.
*Życzymy powodzenia.


Zaszli daleko


Dowiadujemy się, że rockowy zespół Second Face jest najlepszy w mieście, bo jeszcze nikt nie zaszedł tak daleko. Jak daleko? Na Ogólnopolskim Przeglądzie Zespołów Młodzieżowych zajął 13. miejsce (na 320 zespołów).




Rover wkurzył felietonistę


Piszemy też o Roverze (polonez z odpowiednim silnikiem) dla wiceprezydenta Zbigniewa Kozłowskiego.
*Sprawa nikogo nie ruszyła, więc po pewnym czasie kupiono drugi. Jest to starogardzki przykład zaciskania pasa – pisze złośliwie nasz felietonista.

W numerze 4


W nr 4 nic wielkiego. Polmos atakuje rynki, ale kiedy on nie atakował.

Dwa przykłady naganne i dotąd niespotykane. Pierwszy – czterej panowie próbowali wymusić na starogardzkim handlowcu płacenie haraczu! Wpadli i sprytnie tłumaczyli policjantom, że próbowali odzyskać dług. I drugi – w poniedziałkową noc po raz pierwszy w naszym zacnym mieście wybuchła bomba. Według naszego informatora, poniedziałkowa eksplozja była atakiem zemsty a zarazem próbą zastraszenia starogardzkiego znanego adwokata.

Wywozili sami siebie

Przypominamy, że w Starogardzie jest Posterunek Celny (który powstał 25 lat temu). Jarosław Flis mówi, że nie boi się konkurencji (otwarcie placówki w Tczewie), gdyż koniunktura gospodarcza jest dobra i związany z nią wzrost wymiany handlowej z zagranicą. Co wożą Kociewiacy? Przede wszystkim samochody. Co wywożą? Sami siebie! W latach 1988-1989 codziennie dokonywaliśmy 4 - 5 odpraw mienia przesiedlenia. Liczba Kociewiaków, którzy czynili to w sposób formalny, dochodziła do kilkuset osób rocznie. Obecnie w skali mniejszej mamy do czynienia ze zjawiskiem odwrotnym. Wywożą też stare samochody i bryczki. Do eksportowych potentatów należą: Polfa, Polmos, Famos, prywatni Holz-Pol z Czerska (drewno ogrodowe i budowlane), Gregor z Pszczółek, masarnia p. Michny (mięso dla Rosjan). Co utkwiło w pamięci J. Flisowi najbardziej? 50 strusi i auta, które według logiki nie powinny jeździć.

Z roboczego na wierzchowy

Stado Ogierów za dwa lata obchodzić będzie 100-lecie istnienia. Zimą ogiery rozjeżdżają się po północnej Polsce w wiadomych celach. W PSO jest 140 ogierów rasy pełnej krwi angielskiej, angloarabskiej, wielkopolskiej i kilkanaście sztuk ras zimnokrwistych. – W terenie następuje zmiana profilu hodowli konia – mówi dyrektor PSO Jerzy Jaremkiewicz. – Przechodzi się z hodowli konia roboczego na hodowlę w typie wierzchowym.

Luty 1995

Błękitno

Przede wszystkim „błękitno” na starogardzkim Rynku. W niedzielny poranek 29 stycznia starogardzianie zebrali się na Rynku, by uczcić 75. rocznicę powrotu tych ziem do macierzy. Wzniesiono replikę bramy triumfalnej z 1920 roku. Byli żołnierze. Postanowiono wznieść pomnik. W akcie erekcyjnym czytamy: „Działo się to w Starogardzie Gdańskim w roku 1995, kiedy prezydentem III RP – po upadku rządów komunistycznych – był Lech Wałęsa, a prezesem Rady Ministrów Waldemar Pawlak (…).”
*Grymas historii z tym upadkiem rządów komunistycznych!

Dostarczają tematów


Starogardzka Telewizja Kablowa zawsze dostarczała „Gazecie” wielu tematów. Rok 1995 pod tym względem był bardzo obfity. W numerze 5 piszemy w nagłówku: „W Starogardzkiej Telewizji Kablowej zmiany personalne wyprzedzają zmiany organizacyjne”. I dodajemy tytuł „STK – STANOWISKA PO CICHU”. O co chodzi? Zrodził się pomysł utworzenia spółki miasto – Unimor, która miałaby na zasadach dzierżawy prowadzić STK. Spółki jeszcze nie zarejestrowano, a decyzje personalne zapadły! Nowym dyrektorem ma zostać – poinformowały władze – S. Rajkowski. Pracownicy STK o nic nie pytali w trosce o pracę. Zostali sprowadzeni do roli niewolników – piszemy w komentarzu. STK powinna pełnić rolę telewizji publicznej – dodajemy namolnie – i przynajmniej na stanowisko red. nacz. STK powinien być ogłoszony konkurs. W Starogardzie o stanowiskach decydują układy.

Plenarne

25 stycznia w siedzibie Ośrodka Szkolenia Kierowców w Starogardzie odbyło się plenarne zabranie Zarządu Rejonowego LOK, związane z 50-leciem powstania tej organizacji. Złotym medalem „Za zasługi dla Ligi Obrony Kraju” wyróżniono m.in. Pawła Głucha i przewodniczącego RM Romana Klina.
* „Gazety Kociewskiej” nie wyróżniono.

Kapitalizm ucywilizowany

W gospodarce coraz optymistycznej. W numerze o BAT-FORUM. Podejście właścicieli spółki do kapitalizmu jest „cywilizowane”, o czym świadczy fakt, że chęć pracy dla kapitalistów wyraziło 70 osób. „BAT-FORUM zatrudnia dziś 40 pracowników, gdy na starcie, 1.03.1993 roku było ich tylko 3, w tym 2 właścicieli” – czytamy w nagłówku. Co robi BAT-FORUM? Produkuje i remontuje urządzenia do pakowania oraz hurtowo sprzedaje materiały eksploatacyjne (folia). Gdzie jest ich miejsce? To stosunkowo młody przemysł w Polsce. Największym producentem maszyn pakujących jest lokalna konkurencja – starogardzkie GRASO, później Praszka i chyba oni. Z tej produkcji Starogard już słynie.

Robię co robię

W Starogardzie nie ma amatorskiego teatru. Zapomniało się o Marioli Kurowskiej, Ireneuszu Ciecholewskim i Kazimierze Prabuckiej. Koszt zatrudnienia tych osób niewielki – równowartość służbowego samochodu, pompatycznej imprezy w SCK-u itp. Zysk wielki – teatr. - Wyżej wymieniona trójka – wspomina Prabucka – odnosiła sukcesy na arenie krajowej. Dlaczego ruch teatralny upadł? – Nie z powodu braku sceny – wyjaśnia pani Kazimiera. – Sprowadzało się teatry z zewnątrz, a to co robili „amatorzy”, w jakiś dziwny sposób było niedostrzegane. Zabrakło organizacji. K. Prabucka próbuje zamieniać swoje zdolności na pieniądze – produkuje lalki (zajmowała się teatrem lalek). – Wolałabym robić to, co potrafię najlepiej i móc się z tego godziwie utrzymać. Gdybym miała odpowiednie warunki, wróciłabym do czystej formy teatralnej. Jednak wydaje mi się to nie do spełnienia, więc robię to co robię.

Alabastrowe ciało

Jeszcze o ludziach „z kultury”. „Kruszona – Dosie”. 4.02 w Galerii „N” odbył się wieczór autorski Bogdana Kruszony – twórcy filmowego, współpracownika „GK”, w „Dosie” B.K. pisze sam o sobie: „Zdrowy, przystojny, silny, mądry, inteligentny, bystry, krytyczny, bezkompromisowy, troskliwy, serdeczny, altruista, ma alabastrowe ciało, wad – brak” itp.

Panie Bogdanie!!!

NON STOP przez okrągły rok

W biały dzień łamie się prawo – piszemy o sklepie przy ul. Sambora. – Cztery szkoły dookoła, kościół nieopodal, menele siusiają na Bibliotekę im. Ks. Sychty, obok ośrodek szkolno-wychowawczy – uczniowie mają na co dzień niewybredne wzorce. Do czego doszliśmy? – pytamy – Przez okrągły rok NON STOP w centralnym punkcie miasta sprzedaje alkohol, a od 3 tygodni bez zezwolenia. I nic się nie dzieje.




Cele strategiczne

O strategii dla Starogardu mówi Krzysztof Stańczuk: Wyszczególniono 6 strategicznych celów rozwoju miasta:
- stworzenie atrakcyjnych warunków dla wzrostu lokalnej koniunktury gospodarczej i konkurencyjności miasta jako ośrodka usług ponadlokalnych;
- wybudowanie 4800 mieszkań do 2010 roku w tym 30 – 40 mieszkań awaryjnych, 100 mieszkań dla rodzin o najniższych dochodach, około 4000 tysięcy lokali dla grupy średniej i dla grupy o najwyższych dochodach (…);
- zorganizowanie sprawnego systemu zarządzania własnością komunalną jako potencjalnego źródła dochodów budżetu miasta; opracowanie i wdrożenie efektywnego systemu zarządzania przestrzenią, opartego na skomputeryzowanej bazie informacji o terenie (…);
- rozwijanie współpracy z okolicznymi gminami na zasadzie koordynacji polityki lokalnej, zamierzeń i inwestycji; intensywne rozwijanie infrastruktury służącej rekreacji, wypoczynkowi i profilaktyce zdrowotnej mieszkańców. (…)
Rozwój gospodarczy miasta oparty jest na otwartej polityce samorządu lokalnego wobec podmiotów gospodarczych, stwarzającej atrakcyjne warunki do inwestowania w granicach miasta. Nie możemy zapominać, że dochody miasta pochodzą nie tylko z podatków i opłat lokalnych, ale bazę tę stanowią również dochody przedsiębiorstw i osób fizycznych. Może zabrzmi to banalnie, ale systemowa budowa lokalnej koniunktury gospodarczej jest kluczem do podwyższenia jakości życia mieszkańców (…).
* Strategia jest, wojny nie ma.

Działka budowlana za 1 zł

Osiedla „Nad Jarem” – jak się później okazało – wcale nie było tanim budownictwem. Osiedle dla biednych powstało w mieście 60 lat temu. Wstyd!
Budowa osiedla Abisynia zaczęła się od roku 1934, a zakończyła w 1938-1939. Każdy działkowiec budował indywidualnie. Budowali bezrobotni (!), biedaki, renciści i inwalidzi. Każdy dostał działkę – za jedną złotówkę (!). Powstało stowarzyszenie. Budowano bliźniaki o kopertowych dachach. Materiały: drewno, trzcina, cegła, glina, papa. Domki do dzisiaj mają się dobrze. Niektórzy obkładają sidingiem.
*Intryguje nas ta złotówka za ziemię. Czyżby przed wojną w ten sposób uwłaszczali? Ciekawe, co by na to powiedziała minister ds. budowlanych p. B(l)ida…

O wyglądzie

Inż. arch. Krzysztof Miąskiewicz o wyglądzie Starogardu: „Poziom jest niski. Oczywiście, żeby działać, muszą być środki. Nie mogę ingerować, bo to jest wymądrzanie się, ale uważam, że w starogardzkich realiach można było zrobić więcej.(…) Zaczyna się robić sporo rzeczy nowych z brakiem doświadczenia. Miasto mi się spodobało, ma pewną tożsamość historyczną, ale – niestety – nie nabiera tej tożsamości współcześnie.”

Zdobywca Bena ‘95

„Grupa kabaretowo-estradowa o nazwie „Ciężko było – będzie lżej” powstała wczesną wiosną 1974 roku przy Zakładowym Domu Kultury SZF „Polfa”. W tym roku zespół obchodzi jubileusz 20-lecia swojej pracy na estradzie. Może to się wydawać dziwne, ale polityka nie stanowi pożywki dla autora scenicznego repertuaru grupy Ryszarda Rebelki. „Ciężko było - będzie lżej” zajmuje się satyrą obyczajową. A – jak mówią – jest z czego się śmiać…”
W ten oto sposób rozpoczynał się wywiad z formacją R. Rebelki, zamieszczony w 161. nr „GK” z 1994 roku. Nikt z nas nie przypuszczał wówczas, że Ryszard Rebelka zdobędzie Bena ’95.

Wysoki na 17 pięter

W najbliższych latach będzie to na pewno największa inwestycja w Starogardzie. Kilka miesięcy temu „Polfa” przystąpiła do budowy elektrociepłowni przy ul. Jabłowskiej. Przy elektrociepłowni powstanie zakład przerabiania popiołów. Budynek główny będzie miał wysokość 17-piętrowego wieżowca.

Rozpracowywał swoje

Najczarniejszą kartę w powojennej historii Ciecholew zapisał mieszkaniec Szpęgawska blisko związany z Urzędem Bezpieczeństwa. Miał on rozpracować działalność grupy dywersyjnej istniejącej ponoć na tym terenie. Ponieważ takiej nie było, sam ją w swojej wyobraźni stworzył, a następnie złożył doniesienie. Po czasie sprawa nawet „ubecję” wprawiła w zakłopotanie…
*Pomysł na dobry film – reportaż o Ciecholewach pt. „Bóg dał trochę ziemi”.

Podróże


Mecenas radca prawny Urzędu Miasta Starogard P. P. Janikowski znalazł się na liście uczestników szkolenia w Szwecji z zakresu ochrony środowiska KANALIZACJA I OCZYSZCZANIE ŚCIEKÓW, Michał Niski pojechał do Hamburga z… Big-Bandem. Mało kto widział film o Starogardzie zrealizowany na zlecenie UM. Podajemy kilka innych dziwnych tematów. Nikt się już nie dziwi – komentujemy.

Rok inwestycji

Andrzej Buława, właściciel „Abimelu”, nie narzeka na brak zamówień. W chwili obecnej firma zatrudnia około 170 pracowników, w tym 25 uczniów. Rok 1995 będzie dla Buławy rokiem kolejnych inwestycji.
Starogard staje się poważnym producentem mebli. Starogardzianie próbują także eksportować, m.in. do krajów b. ZSRR. Prognozy są dobre. A. Buława: „Swarzędz nie jest dla nas konkurencją. Tam produkują meble jak na nasze warunki ekskluzywne. Jeszcze długo stać będzie na nie nielicznych. Zdecydowana większość Polaków kupuje zestawy, których cena nie przekracza kilkunastu mln zł.”


Marzec 1995


Ciągle zmiany aury

9.01.1995 roku wojewoda, będący organem założycielskim Zakładów Zbożowo-Młynarskich „Stamo” PZZ, podpisał decyzję o wprowadzeniu w firmie zarządu komisarycznego. Zarządcą został dotychczasowy główny księgowy firmy Kazimierz Skowroński. Zarządca jest umiarkowanym optymistą. „Istniejemy na rynku z tendencją jego dalszego poszerzenia i perspektywą przetrwania”. K. Skowroński o wprowadzeniu zarządu i prowadzeniu firmy: „Na kondycję każdej z firm ogromny wpływ ma (…) 'pogoda polityczna'. 'Stamo', jak wszystkie firmy państwowe, jest narażone na ciągłe zmiany tej aury. Zmieniają się przepisy podatkowe, rosną różnego rodzaju obciążenia, przychodzą nowi ministrowie – wszystko to niesie za sobą określone konsekwencje”.

Denerwują nas kamienie

W felietonie pt. „Pomnik żaby” piszemy, że ciągle nie buduje się pomników, a stawia narzutowe kamloty z prymitywnymi rytami i betonowe graniastosłupy jako najtrafniejsze formy upamiętniania naszej historii. Upamiętniają raczej ubóstwo naszych kieszeni i wyobraźni. W felietonie też rozważania o pomnikach jedynie martyrologicznych.
*Tekst w niektórych kręgach przyjęty z obrzydzeniem. Repliki nie było. Nawiedzeni nie polemizują.

Temat na 1996 rok

Dowiedzieliśmy się, że 21 marca odbędzie się przetarg na sprzedaż obiektów po byłym PGR Nowa Wieś. Poza obiektami gospodarczymi zwycięzca przetargu stanie się właścicielem przepięknego pałacu. Rzeczoznawcy Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa ustalili cenę wywoławczą – 16 mld st. zł.
O pałacu otrzymywaliśmy później różne sprzeczne informacje, że ktoś kupił, potem, że nie. Sprawą warto się zainteresować – tym bardziej, że kupowanie pałaców jest w modzie. Temat na 1996 rok.

Dzieje się

Coraz więcej dzieje się w gospodarce. Otwarto salon Renaulta pp. Adamowskich, Neptun dostał srebrnego Asa ’95, w Rywałdzie Fabryka Makaronów Wienox produkuje całkiem niezłe makarony.

Reportaże, reportaże, reportaże

„Gazetę” interesuje miejscowość Subkowy, uściślając – ślepa uliczka, kilkaset metrów od dworca PKP. W garażu Andrzeja Borysa stoi skonstruowany przez niego… helikopter. Trudno powiedzieć, czy dzieło buskowianina oderwało się od ziemi. Mieszkający obok Emil Georgijew nie buduje helikoptera czy łodzi podwodnej, ale jego życiorys jest równie fascynujący. Bułgar, w przeszłości wybitny sportowiec (siatkarz), obieżyświat, budowniczy polskich kompleksów szklarniowych, ożenił się z Polką i od wielu lat mieszkają w Polsce. Gdy opowiada jednak o Bułgarii, jego serce zawsze zaczyna bić mocniej.





Cud

Zygmunt Wasielewski (l.55) siada na krześle, opowiada. Od zdarzenia na jeziorze w Starym Lesie minęło już sporo czasu, ale w pamięci bohatera jest ono ciągle żywe. W pewnej chwili podczas opowieści zaczyna płakać. Pokazuje palce – wyślizgane, z mocno zdartymi paznokciami. Pokazuje rękę – niesprawną, z metalową wkładką. Jest też po zawale. Niektórzy nie mogli zrozumieć, jak to wszystko przeżył. Pod Wasielewskim zarwał się lód. Walczył w wodzie pół godziny. Czy to możliwe?

„Dziennik Skarszewski”

24.03 - na łamach „Gazety Kociewskiej” ukazuje się „Dziennik Skarszewski”. Odtąd będzie się ukazywał regularnie. Potem pojawia się „Kaliski Pegaz”, „Smętowiak”, „Informator Osiecki”.
*W planach… gazeta powiatowa.

W gorsecie

W polityce lokalnej bez większych zmian. Radni Rady Rozwoju Regionu (3xR) są w koalicji z Ligą Miejską. W koalicji jak to w koalicji – niczym w sztywnym gorsecie trudno się podrapać. Z. Sobiecki: „Jest kilka punktów umowy koalicyjnej, które nie zostały zrealizowane przez drugą stronę. Sprawa dotyczy m.in. komendanta Straży Miejskiej, który miał być zdymisjonowany i dalszego preferowania S. Rajkowskiego. Nie można dopuścić, aby 3xR była współodpowiedzialna za co najmniej kontrowersyjne inwestycje typu hala targowa, hale sportowe, oczyszczalnia ścieków”.

Dyrektor „upolowany”

Starogardzka Polfa jest w dobrej kondycji finansowej. Ostatnio firmie udało się wejść na chyba najtrudniejszy rynek farmaceutyczny świata – rynek północnoamerykański. W najbliższym czasie firma powinna przeznaczyć na inwestycje 2 bln st. zł, jeżeli chce utrzymać pozycję na rynku. Prywatyzacja też jest realna i to raczej z udziałem kapitału polskiego.
*Zatytułowaliśmy „Dyrektor upolowany”, gdyż – pomimo znanej naszej dociekliwości i nachalności – jest to pierwszy wywiad z dyrektorem W. Stylo. Polfa jest miastem w mieście – mówią niektórzy. Miastem, które udaje, że go nie ma (stąd trudności ze zdobyciem informacji). Szkoda – basen by się przydał albo II liga piłkarska.

Wielu się nabrało


Na prima aprilis napisaliśmy o leżącym odłogiem w centrum Starogardu hektarze ziemi (to prawda), o wyjazdach radnych (też prawda) i o budowie na tym hektarze ogrodu zoologicznego. Wielu dało się nabrać.

*Po pewnym czasie spotkaliśmy się z uwagami, dlaczegoż by nie. No właśnie – dlaczego? Ziemia nadal leżu odłogiem.

Zespół Szkół Rolniczych w Owidzu obchodzi 50-lecie.

Kwiecień 1995


Przeszczepiają serce

Pozytywnie w gospodarce. Glaspol nad kreską. Sercem huty szkła jest wanna szklarska. W „Glaspolu” kończą przygotowania do operacji „przeszczepu serca” – stara, wyeksploatowana wanna zastąpiona zostanie niebawem nową. - Zatrudniamy 218 osób. Średnia płaca w firmie przekroczyła ostatnio średnią krajową – informują w Glaspolu. Do tradycyjnych odbiorców firmy należą Holendrzy i Niemcy. Zainteresowani są Anglicy (gustują w szkle zdobionym) i Amerykanie (odwrotnie).
*Z przyjemnością się słucha, gdy pracownicy mówią: „Średnia płaca w firmie przekracza średnią krajową”.

Kociewiacy

I Kongres Kociewski rozpoczęty. Wielu znamienitych gości przybyło do Starogardu. Wygłoszono interesujące referaty. Zbyt mało Kociewiaków pogłębia swoją wiedzę na studiach wyższych (stwierdzenie rektora UG prof. Z. Grzonki, z pochodzenia Kociewiaka). Niespodziewana nieobecność prezydenta miasta – zauważyła „Gazeta”.
Mimo, że nazwa Kociewie pojawia się dopiero w XIX wieku, co oznacza, iż mieszkamy chyba w najmłodszym regionie, to, jak w swoim referacie napisał prof. Borzyszkowski, „wspólnotę Kociewia tworzą ludzie – Kociewiacy z pochodzenia i wyboru”.
Pytano, co stanowi główny wyróżnik wspólnego systemu wartości tego regionu. Odpowiadano: historia, język, religia, etos gospodarności, pracy, kultury życia codziennego i silnej rodziny.
Kongres odbywał się do października w kilku miastach regionu.

Refleksje doktora

Pomnik Wilhelma powstał w Starogardzie w 1895 roku. Nasz wybitny współpracownik – na marginesie doktor – opisuje, dlaczego, kto, co i jak. Konkluduje: „Przełom wieków zalewa miasteczka pomorskie podobnymi realizacjami (jak pomnik Wilhelma w Starogardzie – przyp. red.), poświęconymi cesarzowi i ojczyźnie (np. Wejherowo dwa lata wcześniej). Dzisiaj, pomijając patriotyczne rozhisteryzowane, można je różnie interpretować. Jako symbol bohaterstwa, martyrologii, jako manifestację militaryzmu, uświęcenia cesarstwa, słabości cesarstwa. Jedno jest oczywiste. W kosztownej pomnikomanii nie wydano grosza (raczej feniga) poza wymiar społecznych składek. I znowu trudno powiedzieć, czy jest to klasyczny przykład manipulowania świadomością, czy raczej – choćby częściowa – akceptacja racji politycznej.”
Historia jubileuszów pokazała, że popyt na pomniki nie zmalał. Głos cytowanego na początku autora brzmi więc jak wołanie mędrca na pustyni: „(…) okręty udekorowane flagami i kwiatami, salwy z dział, iluminacja, trąby i werble, okrzyki i wiwaty itd., wszystko to jest zewnętrznym wyrazem, oznaką, symbolem radości, lecz samej radości przeważnie tam nie uświadczysz: ona jedna odmówiła udziału w uroczystości”.
*Odczytujemy to jako subtelną aluzję do pomnika, o którego wygląd toczy się spór w 1995 roku. Że cienka aluzja, zrozumiałe – autor jest doktorem… filozofii.

Nie rośnie

Miła wiadomość z Rejonowego Urzędu Pracy – bezrobocie nie rośnie!

Kto oszczędza, ten traci

Przeciętny Amerykanin przeprowadza się 6 razy w życiu. Ile Polak, nie wiadomo. Na pewno dużo, dużo mniej. Ma to związek z cenami nieruchomości. O cenach nieruchomości opowiada p. Halina Preising. Są znacznie niższe niż ich wartość kosztorysowa. Mimo to odnosi się wrażenie, że na kupno domku, mieszkania stać tylko najbogatszych.
*A propos – mieszkanie dwupokojowe (37m2 - 42 m2) w marcu kosztowało od 200 mln zł do 250 mln zł, domek jednorodzinny parterowy w mieście od 500 mln zł do 600 mln zł. Zdaje się, że ceny wyraźnie podskoczyły – o ok. 100 mln zł na ww. I weź tu oszczędzaj…

Cudu nie było

Aż konferencji prasowej trzeba było Urzędowi Miasta, by podzielić się swoim żalem pod adresem J. Michny w kwestii związanej z budową posesji przy ul. Rynek 6. „Słynna już działka po byłej 'Ratuszowej' ma zostać zabudowana – cytujemy J. Michnę - do końca br.” Prezydent nie wierzy w cuda, Zarząd Miejski podziela tę niewiarę.
*I słusznie – mija rok 1995 i cudu w wykonaniu p. Michny nie było. Nasza prognoza okazała się słuszna. Mieliśmy dziurę na Rynku, mamy i będziemy mieli.

Różdżka i wahadło

Na rozmowę z Januszem Potockim mamy godzinę. Potem przyjeżdżają klienci. J. Potocki jest bioenergoterapeutą. Ma m.in. wpływ na częstotliwość drgań biopola, która pozwala leczyć uszkodzenia mózgu (leczy z powodzeniem swoje dziecko). Bada też na odległość.
*Reportaż niektórych zdenerwował. Złość chcieli wyładować na „Gazecie”. My nie leczymy.

Dziecko ulicy

Pod mostem chłopcy wąchali klej. Dawid miał 9 lat. 12 kwietnia jego serce przestało bić. Gdy wpadł do Wierzycy, uderzył głową w betonowy murek, poszła krew. Jeszcze próbował chwycić za dłoń kolegę, Janusza, ale się nie udało. Zdążył tylko powiedzieć do stojącego obok starszego brata Andrzeja: „Powiedz mamie, że już jej więcej nie zobaczę” i osunął się do wody, na zawsze. Strażakom do dzisiaj nie udało się znaleźć ciała.
*Później ciało znaleziono – płynęło Kanałem Młyńskim. Dawid był „dzieckiem ulicy”, zaczepiał dorosłych, prosił o chleb.

Bracia zjeżdżają

Przed ogólnopolskim zjazdem odbyła się uroczystość otwarcia nowej strzelnicy Kurkowego Bractwa Strzeleckiego.

Maj 1995


Odsłonięcie

Pomnik Niepodległości przy ul. Paderewskiego odsłonięty. Ceremonię odsłonięcia zainaugurowała jedna z inicjatorek jego budowy. Grażyna Hoppe. G. Hoppe podkreśliła, że decyzję o budowie pomnika podjęła Rada Miejska I kadencji, a RM II kadencji doprowadziła dzieło do szczęśliwego końca.

Pietrzak nie chwyta

„Pietrzak w Starogardzie” – napisaliśmy wielkimi literami. Program pt. Już tylko śmiech.
*Śmiechu nie było. Pietrzak nie przyjechał - nie sprzedano biletów.

Po podwyżce cen biletów

- Wszyscy mają rację – powtarza często dyrektor Miejskiego Zakładu Komunikacji (MZK) w Starogardzie Henryk Klecha. – Nawet jeżeli te rację są sprzeczne. Dotyczy to też podwyżki cen biletów. O cenach dyrektor nie chce dyskutować. Nie on je ustala, zbiera za to baty (zupełne nieporozumienie). Ale przyzwyczaił się do tego. Czy komunikacja miejska może być tańsza? Owszem, ale… na razie firma się starzeje. To jest dobre określenie, ale też w innym, szerszym sensie. Wyczerpują się jej możliwości rozwojowe. Zakład rozpatruje kilka koncepcji ewentualnych przekształceń.





Auto-Giełda

Dogorywa starogardzka giełda samochodowa. Maj, a tylko 14 samochodów.

Redaktor ofiarą

Lubichowo. IX zwyczajna, kwietniowa sesja Rady Gminy pod każdym względem była wyjątkowa. W samo południe pojawił się na sesji ksiądz proboszcz Jan Kulas. Doszło do wymiany poglądów nt. „czerwonych pająków” i „czarnej mafii”. Obie strony darowały sobie grzechy – ks. proboszcz dał się uwiecznić fotografowi, kordialnie ściskając przewodniczącego RG Mariana Jacha i wójta Ryszarda Alechniewicza.
*Pełna, pełna humoru i bardzo obiektywna relacja z tego zdarzenia, ordynarnie „zerżnięta” (skróty) potem przez jedną z wybrzeżowych gazet, smutnie zakończyła się dla autora, który robił na zlecenie gminy „Gazetę Lubichowską”. Robił…

Bracia przyjechali

29 kwietnia, sobota, starogardzki Rynek. Kurkowe Bractwo Strzeleckie liczy 29 braci. Tych 29 zaprosiło braci z całej Polski na Ogólnopolski Zjazd Delegatów Zrzeszenia Kurkowych Bractw Strzeleckich. Bracia rozmawiali o ojczyźnie i – jak wieść niesie – popijali mocne trunki. Przy okazji pomylono Starogard Gdański z Brackim, lepiej to niż Szczeciński. Grafitowym mercedesem ściągnął do miasta szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego przy Kancelarii Prezydenta RP minister Henryk Goryszewski. Brat prezydent Paweł Głuch przywitał go w cywilnym stroju (dlaczego nie w kontuszu!?).

Z nadmiaru miejsca zabrakło miejsca

Nie ma szczęścia do „Gazety Kociewskiej” Starogardzkie Centrum Kultury. Znowu piszemy o nim krytycznie. Tym razem 63 osoby podpisały się pod petycją do władz miasta nt. reaktywowania modelarni szkutniczej i lotniczej. Krzysztof Szykowski: „Problemy starogardzkich modelarzy zaczęły się w momencie przeprowadzki Starogardzkiego Centrum Kultury do nowego budynku. SCK do 1989 roku zatrudniał na etacie instruktora. Po przeprowadzce pomieszczeń SCK-owi przybyło, ale dla modelarzy zabrakło”.

O kontaktach

Dwa tygodnie temu opublikowaliśmy list, w którym autorka nieśmiało zgłosiła pomysł pod adresem organizatora letniego obozu w Płaczewie dla dzieci z rodzin ubogich. Chodziło o to, żeby porozmawiać z kimś, kto organizuje podobny obóz (na przykład w górach czy gdzieś indziej) w sprawie wymiany dzieci. Autorka listu napisała, że jej dzieci (nie ze swojej winy) nie spędziły dotąd wakacji dalej niż w Płaczewie.
Na list w Urzędzie Miasta nie zareagowano, co przyjęliśmy za rzecz normalną (tam nie czytają „GK”). Dyr. OSiR-u Jarosław Sarzało (organizator obozów) był pomysłem zainteresowany, ale w tym roku z obozem jest znacznie więcej problemów. – Pomysł jest bardzo dobry – J. Sarzało – (…) Gdyby pojeździć po Polsce, to partnera by się znalazło. Z zazdrością patrzę na miasta podobne do Starogardu, gdzie w urzędach są osoby albo komórki odpowiedzialne za promocję miasta na terenie kraju, promocję nie polegającą na opłacaniu reklamy, wkładek do gazety czy reklamówek w TV, a na tym, że my chcemy ich zobaczyć (w innym mieście), a oni nas. Taka osoba mogłaby znaleźć partnera do wymiany obozów. J. Sarzało przy okazji zauważył też, że w mieście nie ma nawet półkolonii.
*Brawo, panie Jarku!
*Brawo MOPS, którego pani dyrektor Bernadeta Smuda czyta „Gazetę” i zorganizowała kolonie dla dzieci ubogich trochę dalej od Starogardu – nawet w górach.
Na marginesie złośliwie komentujemy, że łatwiej o kontakty z Hillerod (Dania – jakby się kto pytał) niż z Wejsunami na Mazurach.

Na żywo o trupie?

15 maja odbyła się debata na żywo przed kamerami Starogardzkiej Telewizji Kablowej nt. jej kondycji i przyszłości. Na spotkanie zostali zaproszeni przedstawiciele władz i lokalni dziennikarze. W numerze piszemy też o trudnym, „pomotanym” dzieciństwie STK.

Co byśmy wybrali

Matury rozpoczęły się egzaminem z j. polskiego. Abiturienci byli zadowoleni z tematów. Mogli rozważać o życiu godnym, zaprezentować wizerunek kobiety fascynującej lub irytującej czy polecić Europejczykom utwory polskiej literatury.
*My wybralibyśmy życie godne – to jest na czasie.

Zamknięte otwarcie


Ten finezyjny tytuł jest bardzo celny. Budowę Centrum Handlowego „Kupiec rozpoczęto niespełna 22 miesiące temu. „GK” często o inwestycji pisała. Bywało, że pretekstem do pisania o „hali” było kolejne przesunięcie terminu oddania jej do użytku. To już jednak historia. W piątek, 12 maja, odbędzie się uroczystość (o charakterze zamkniętym) otwarcia Centrum Handlowego „Kupiec”. Nowy obiekt przyjmie pierwszych klientów w sobotę (13 maja) o godzinie 9. – Ta wielka inwestycja rodziła się w bólach – stwierdził inicjator budowy Tadeusz Kosecki. – Mnożyły się różne sugestie, pomówienia i wątpliwości.
*O hali pisaliśmy rzeczywiście sporo. Dywagowaliśmy, czy – przy ogromnej liczbie sklepów w mieście – „Kupiec” na starcie nie zbankrutuje. Znany biznesmen robił nawet symulację, w której uwzględniał „zdolność nabywczą starogardzian”. CH „Kupiec” nie zbankrutował. Wiemy dlaczego! Zdolność nabywcza starogardzian jest nie do obliczenia (szara strefa!). mimo to w handlu nie ma nic pewnego – straszą kapitałem zachodnim, który zacznie budować supermarkety.

Czyn przy ulicy Południowej

Na Południowej ludzie sobie jakoś radzą: jest kiosk, fryzjer, kilka warsztacików. Nie radzą sobie z błotem (deszcze) i pyłem (upały). Inicjatorem budowy kanalizacji jest p. Wołowiec. Rozpoczęcie robót – 24.05.1995 rok. Mieszkańcy mają nadzieję, że pójdzie sprawnie.
*Poszło sprawnie.

Matysiakowie


W nr 21 jedną ze stron opatrzyliśmy winietką „Objazdy”. Jest to swoisty zapis naszych reporterskich podróży po regionie. „Objazdy” zrobiły furorę – stały się ulubioną rubryką wielu czytelników. Redaktorzy innych gazet wytykali nam, że to tacy… „Matysiakowie”. I właśnie o to chodziło. Przy okazji podajemy przepis na nowoczesne dziennikarstwo – ludzie mówią „żywym” językiem o całym świecie i swoim podwórku, ty notujesz, potem wstawiasz przecinki, gdzie trzeba i kładziesz nogi na biurko.

Ludzie i zwierzęta

Champion to po prostu mistrz. Mistrzowie są podziwiani – robi im się zdjęcia i nosi na rękach. Przy ulicy Derdowskiego w Starogardzie, w skromnym domku, mieszka mistrz. Nikt specjalnie o nim nie mówi, nikt go nie zaprasza na uroczyste akademie, choć sporo o nim w poważnych pismach. Mowa o Stanisławie Klimczaku, który hoduje najlepsze nutrie w kraju.
Elżbieta Ossowska mieszka w Sucuminie, Tam prowadzi prywatną lecznicę zwierząt (wyłącznie dla psów i kotów) i hodowlę psów rasowych.
*Ilu jest wspaniałych ludzi, którzy robią niezwykłe rzeczy…

Czerwiec 1995

Wakacje


W Starogardzie pojawiły się nowe wiaty przystankowe. Auto-Giełda jeszcze istnieje, choć ledwo dycha. ZUS buduje najładniejszy obiekt w mieście (ale mają pieniądze!), w tekście „Nie skalpuje się wariatów” już bez ogródek nazywamy Pomnik Niepodległości knotem, szpetotą i proponujemy powołać komisję fachowców do oceny. Poprawia się sytuacja „Stamo”. Piołunówka J.A. Baczewski ze starogardzkiego Polmosu zostaje laureatem Międzynarodowych Targów Przetwórstwa i produktów Żywnościowych „Polfood ‘95”, mnóstwo ciekawych spraw w „Objazdach”. Dzieje się.









Średnia 6

9.06 Matura ’95 – już po stresach. W Starogardzie najlepiej wypadł Michał Kurowski (średnia 6).

Truskawkowe żniwa

W truskawkach zapowiada się hossa. Polscy eksporterzy najwięcej tych owoców wysyłają do Niemiec, podobnie Kooperol. Firma do zbiorów truskawek chce zatrudnić 300 osób – uczniów starogardzkich szkół. Do firmy zgłaszają się też „starzy wyjadacze”, fachowcy od zbierania truskawek.

W poniedziałek w starogardzkim Domu Rzemiosła spotkali się członkowie Izby gospodarczej „Kociewie”. Na „walnym” miano podsumować ostatnie kilka miesięcy działalności Izby i uzupełnić skład zarządu. To ostatnie okazało się rzeczą niewykonalną. Łapanka na kandydatów do rady się nie udała. Na spotkaniu Z. Sobiecki stwierdził m.in., że biznesmeni (3xR) mają znaczący wpływ na to, co dzieje się w mieście. Postulaty przedsiębiorców są realizowane. Nie udało się doprowadzić do powstania tzw. inkubatora przedsiębiorczości, „połogiem” leży kwestia gwarancji kredytowych dla młodych przedsiębiorców, zostało sporo do zrobienia w dziedzinie współpracy z lokalnymi mediami.

Dziura w ulicy Pelplińskiej

Polfa i miasto budują ulicę Pelplińską. Wykonuje Dora-Eko, miasto koordynuje i ma płacić za część, ale nie płaci, Polfa płaci swoje. Dużą część wykonano. Pozostał „miejski” fragment – od bramy Polfy do ul. Prusa. czyżby miasto zapomniało o inwestycji? A może nie ma pieniędzy?
* Ulica dziś już zbudowana. Dogadano się jak Polak z Polakiem. Efekt – spore opóźnienie.

Kaźmniyrz je wkurzony

Kaźmniyrz – nasz znakomity gawędziarz – jeździ po świecie. W Anglii obejrzał sobie domy jednorodzinne i chwycił za głowę: tam budują małe domki, a u nas landary. Dlatego tam wszyscy mają domy, a u nas nie mają, albo „gnieto sia czasami i trzy famnilije wew jednym pomieszkaniu”.

Kup pan „kablówkę”


Jak powszechnie wiadomo, poszukiwany jest chętny do nabycia Starogardzkiej Telewizji Kablowej. Po odpowiednich ogłoszeniach w prasie okazało się, że o chętnych nie jest trudno.
* Wielki cyrk z STK. Raz miasto wchodzi w spółki, raz „kablówkę” sprzedaje. Niektórzy – nawet najwięksi znawcy tematu – już się w tym wszystkim pogubili. Dzisiaj (przed Sylwestrem 1995 r.) już całkiem nie wiadomo, co w tej „firmie” się dzieje. Może o to chodziło?

Różności

Dni Kociewia ’95 za nami, II Kociewski Plener Malarstwa i Rzeźby Twardy Dół ’95 trwa. Autostrada będzie przebiegała pod Brzeźnem k. Starogardu, ale nic nam nie da – nie będzie zjazdu. Zenon Błański z Banku Spółdzielczego zgadza się z tezą, że rolnik jest bardzo wiarygodnym klientem banku. Podczas poznańskich Targów Mebli i Wyposażenia Wnętrz „Meble ‘95’ PPH Starpol Z. i J. Cieślików zostaje nagrodzone Złotym Medalem MTP. Po 56 latach intronizowano króla kurkowego – został nim Jarosław Czyżewski.

Numer 25/275 – nie z tej ziemi!


Pokazaliśmy wszystkich absolwentów starogardzkich szkół podstawowych! To była gigantyczna robota – nasza, montażystów i drukarzy. Harówka przez trzy dni, a potem siedzieliśmy w drukarni do pierwszej w nocy – żeby zobaczyć, czy wyszły twarze (zdjęcie to zawsze jest loteria). Wyszły! Uff…

W 1996 roku planujemy zrobić kilka takich wkładek.

W 2000 roku


- Za 5 lat „Euros” (ładny sklep w Starogardzie) będzie się nadawał tylko na jubilera. Wystarczy, że ktoś otworzy w Starogardzie obiekt o powierzchni np. 2 tys. m2 i wszyscy będziemy mogli sobie „pogwizdać” – mówi właściciel „Eurosu” i współwłaściciel „Eurobudu” Roman Chajewski. Rzeczywiście, handel zmienia się tak szybko, że jest to możliwe. Mogą upaść nie tylko drobni sklepikarze. Obawiamy się, że dotyczy to także Centrum Handlowego „Kupiec, które przewodniczący Rady Miejskiej Roman Klin zbyt pochopnie – naszym zdaniem – nazwał obiektem na miarę XXI wieku.

Po co wyjazdy

Intrygowały nas wyjazdy władz na Zachód. Sekretarz UM Władysław Górzyński śmiało odpowiada na różne pytania, między innymi na te o wyjazdy. W. Górzyński: „Uważam, że władze miasta, jeżeli mają świadomie pełnić swoje funkcje, muszą nieustannie podnosić wiedzę o otaczającym je świecie”.
* Sekretarz nas nie przekonał. Trudno dostrzec efekty wyjazdów samorządowców. Zresztą podpatrywać można bliżej.


LIPIEC 1995


Zjazd profesorów

Od 29.06 do 1.07 trwały obchody 100-lecia szpitala psychiatrycznego w Kocborowie. Zjechali dyrektorzy innych szpitali psychiatrycznych i sławni psychiatrzy, m.in. prof. Adam Bilikiewicz. „Gazeta” odnotowuje, że kocborowski szpital pod względem liczby łóżek (1100) znajduje się na drugim miejscu po szpitalu w Kobierzynie k. Krakowa. Przebywa w nim ok. 1000 chorych, którymi opiekuje się 700 pracowników.





Na razie nie radzimy

Nie radzimy kąpać się w Jeziorze Płaczewskim. Sanepid nie dopuścił kąpieliska do sezonu letniego. Przyczyna – katastrofalny stan fizykochemiczny wody.

Mimo notki nad Jeziorem Płaczewskim wielu się kąpie. Niektórzy traktują to jako żart, inni jako działanie konkurencji, jeszcze inni za rzecz normalną. Jezioro Płaczewskie zawsze było takie…

Zaproszenie do spółki

Rada Rozwoju Regionu (3xR) jest inicjatorem powołania spółki, która miałaby przejąć Starogardzką Telewizję Kablową. 3xR zaprasza mieszkańców miasta do udziału w spotkaniu NIEZALEŻNA OBYWATELSKA TELEWIZJA KABLOWA.

Z czego słyniemy

Słyniemy m.in. z produkcji mocnych napojów. W lipcu otwarto sklep firmowy starogardzkiego Polmosu. Dwie godziny przed otwarciem przedstawiciel zakładu odebrał z rąk przedstawiciela Urzędu Miasta koncesję na handel alkoholem. Podczas otwarcia dyrektor Polmosu Jerzy Jakubus przypomniał, że za rok firma będzie obchodzić 150. rocznicę istnienia. Zdradził też, że na rynku jest ok. 900 gatunków wódek, z czego w hurtowni starogardzkiego Polmosu 400. Ponad 80 gatunków produkuje się w Starogardzie.
Polmos – z niezrozumiałych względów – długo czekał na koncesję.



Podzieliśmy skórę na niedźwiedziu

„Każdy starogardzianin może zostać udziałowcem Starogardzkiej Telewizji kablowej” – zadecydowali starogardzcy przedsiębiorcy. Propozycja wydaje się nie do przebicia - „w końcu ile razy można pisać, że program lokalny powinien być dla ludzi, nie dla władzy…”.
Uważaliśmy, że zbyt wąskie grono osób nie może mieć wpływu na STK i dlatego zaczęliśmy działać – mówi Z. Sobiecki.
„Gazeta” w komentarzu: Od początku istnienia STK proponowaliśmy podobne rozwiązanie. Naszym zdaniem, największy wpływ na lokalną telewizję powinny mieć jej odbiorcy, utrzymujący STK z wpłat abonamentu oraz „kapitał” zainteresowany np. reklamą i mogący wesprzeć ją finansowo. Plan 3xR wreszcie stwarza taką możliwość. Oczywiście „przejęcie” lokalnej telewizji nie byłoby możliwe bez dobrej woli Zarządu Miasta. Jednak ta dobra wola została poniekąd wymuszona, chociażby przez ustawowe wprowadzenie zakazu prowadzenia działalności gospodarczej przez gminy.
Zarząd Miasta długo unikał logicznego rozwiązania problemu. Jego przedstawiciele prowadzili utajnione negocjacje z różnymi firmami, próbując im „wcisnąć STK”. Co kilka miesięcy Rada Miejska musiała zmienić uchwały, bo przedstawicielom albo coś się nie udawało, albo Zarząd Miasta zmieniał strategię.
W sumie spółka nie powstała, a STK kupili „obcy”.

Turystyczna zaradność

Jezioro Płaczewskie się wyludnia, choć jeszcze nie ogłosiliśmy raportu Sanepidu nt. kociewskich jezior (pracownica Sanepidu udała się na urlop, a raport wysłała do nas pocztą – ok. 200 m!)

W Borównie w weekendy – szacują niektórzy – na początku lipca przebywało ok. 8000 osób. W następne ponad 10000. Przy wejściu na teren kąpieliska „dyżurna” poinformowała nas pod koniec sezonu, że w najlepszy dzień sprzedano 1200 biletów. Mówiła o tym w chwili, kiedy tuż obok starsze panie pokonywały „ciężkim przerzutowym” skokiem płot. Liczne samochody parkowano w pszenicy.








Jaśniej na ulicach?

Modernizacja oświetlenia może przynieść oszczędności sięgające 50 procent kosztów eksploatacji. Przystępując do wymiany opraw przy ul. Pelplińskiej, skorzystaliśmy z oferty Philipsa. Inwentaryzacją i opracowaniem koncepcji modernizacji oświetlenia zajmuje się poznańska firma Ligcht-Projekt. Dopiero potem miasto ogłosi przetarg na dostawę opraw oświetleniowych – informuje Adam Popławski, kierownik Wydziału Techniczno-Inwestycyjnego UM.

Średnia przyzwoita

Jeden urzędnik samorządowy w Gdańsku ma obsługiwać statystycznie 690 mieszkańców, a w Starej Kiszewie liczba ta wynosi 274. W Urzędzie Miasta w Starogardzie jest 88 tzw. etatów biurowych, czyli jeden urzędnik przypada na 568 mieszkańców. Średnia zupełnie przyzwoita. Urzędnicy też zarabiają średnio – przeciętne wynagrodzenie jest podobne jak w 5 działach gospodarki – 662 zł brutto (bez pensji prezydenta i wice).

Opóźnienia

Miejska oczyszczalnia ścieków – ostatnie uzgodnienia. Jeszcze w tym roku rozpoczną się prace przy budynku krat i piaskowników. Obiekt ten stanowi swego rodzaju „wrota” do oczyszczalni. W planie zadań na br. powinna się jeszcze znaleźć stacja odwadniania osadów i modernizacja budynku administracyjnego-laboratoryjnego. Szacunkowy koszt tegorocznych robót zamknie się kwotą ok. 20 mld st. zł.
* Nie zamknął się, bo prace są opóźnione.

Raport doszedł pocztą

Na nadzorowanych przez sanepid 13 jezior nie dopuszczono do sezonu letniego tylko Jeziora Płaczewskiego.


Dyskoteka z „bajerami”

W „Strzelnicy” rozpoczynają się wielkie dyskoteki na świeżym powietrzu. Chwyciło. W niektóre weekendy bywało kilka tysięcy osób. Tradycja wędrówek do Strzelnicy powróciła.

Nowy

Z. Moczyło ma 44 lata, żonę i dwoje dzieci. Był p.o. komendanta Policji w Tczewie. Został komendantem w Starogardzie. Zenon Chrzanowski – dotychczasowy szeryf stolicy Kociewia – odszedł na jego miejsce do Tczewa. Zbigniew Moczyło: „Starogard jest rejonem zdecydowanie spokojniejszym do Tczewa. W ciągu 6 miesięcy br. popełniono tam ok. 300 przestępstw więcej niż w Starogardzie. Odnotowano trzykrotnie większą przestępczość wśród nieletnich (…). W okolicy Starogardu jest dużo komisariatów 3-osobowych. Będę próbował powiększyć liczebność załogi starogardzkiej KRP. Moim zdaniem 3-osobowe placówki nie spełniają roli”... Na temat sponsorowania Policji przez właścicieli prywatnych firm: „Nie praktykowałem tego w Tczewie i nie będę tutaj”.

Małe zainteresowanie

Prezes Unii Polityki Realnej – pomimo dobrego nagłośnienia wizyty – zainteresował tylko ok. 40 starogardzian, z czego połowie poglądy liberalne prezesa zdecydowanie „nie pasowały”. Korwin-Mikke bardziej zainteresował mieszkańców Skórcza i Czarnej Wody. „5 lat temu napisałem, że jeżeli parlament przyzna gminom planowane uprawnienia, to samorządy zmienią się w struktury socjalistyczne”.

21 lipca notujemy

Sezon budowlany w pełni. Podobno w tym roku spora rzesza Polaków zrezygnowała z urlopowych wojaży, by wykorzystać czas letniej kanikuły na remonty i modernizacje swoich mieszkań i domków jednorodzinnych.
Trafiliśmy w dziesiątkę

Bezrobocie znowu rośnie

W drugim kwartale 1995 roku wystąpił wzrost liczby bezrobotnych w porównaniu z pierwszym kwartałem i końcem ub. r. 30 czerwca było 9403 bezrobotnych. Największy wzrost w Starogardzie, Skórczu, gm. Smętowo, gm. Osiek. 44,4 procent z nich nie ma prawa do pobierania zasiłku. RUP jest zadowolony szczególnie ze współpracy z prywatnymi przedsiębiorcami. 55 procent zatrudnionych u nich w ramach prac interwencyjnych otrzymuje potem propozycję stałej pracy. W sektorze publicznym – 34 procent efektywności. W ramach prac interwencyjnych w I półroczu pracowało ponad 900 bezrobotnych.

Utknęliśmy

Nasz redakcyjny samochód utknął w korku. W ostatni wtorek lipca święcono pojazdy (w dniu św. Krzysztofa). PZZ „Starmo” otwiera magazyny – pszenica mile widziana. Mamy rzepakowe żniwa – rolnicy narzekają na kolejki i bałagan w punkcie skupu. Skupujący się cieszą – dla nich to sygnał, że cena dobra i zysk dla zakładu. W sumie w „temacie” rzepak jest dobrze. Stan starogardzkiego rejonu Wojewódzkiej Kolumny Transportu Sanitarnego powiększył się o nową karetkę.

Spore zmiany w mieście


Krystian Sarnowski – właściciel budynku przy Rynku 10 – zmienił go z brzydkiego kaczątka w pięknego łabędzia. K. Sarnowski o handlu” „Jeszcze do niedawna nikt z nas nie przypuszczał, że będzie tak biednie. Myślę, że przez kilka następnych lat wiele się nie zmieni. W dalszym ciągu rację bytu będą miały niewielkie placówki handlowe, specjalizujące się w określonej branży. Na supermarkety o powierzchni kilku tysięcy metrów kwadratowych będziemy musieli jeszcze poczekać.

Czy jest aż tak biednie?


Gazeta dostrzega boom w Starogardzie i od lipca rozpoczyna spacer po mieście, rejestrując zmiany. Zaczyna od Lubichowskiej.

Kapitalizm to ostre reguły gry. Słabi przegrywają, mocni pną się w górę. Podobnie z kastami. Starogard z kilku względów jest miastem bogatym. W tym roku bogactwo i przedsiębiorczość starogardzian widać jak na dłoni. Wielka ilość sklepów, zakładów, nowych domów imponuje. Przy ulicy Lubichowskiej – najdłuższej w mieście jest ok. 50 placówek handlowo-usługowych. W „Objazdach” Siwiałka – odnotowujemy drugą Polskę – piękną, wakacyjną, ukrytą w krzakach.



SIERPIEŃ 1995

Pochodna

W br. starogardzkie Przedsiębiorstwo Państwowej Komunikacji Samochodowej obchodzi 35. rocznicę powstania. Dziś jest najlepszym z działających na terenie dawnego okręgu PKS. Spośród 79 pojazdów oddziału 66 kursuje wyłącznie po kraju. Najwięcej jeździ dla Pomosu, Famosu, Polfy i Stamo. Dobra sytuacja firmy jest w dużej mierze pochodną stosunkowo niezłej kondycji starogardzkiego przemysłu.

Odwiedzamy Łapiszewo

Łapiszewo fascynuje bałaganem architektonicznym. Nikt tu nie panuje nad całością. Ktoś wpadnie na pomysł i – jak mówią w wojsku – naprzód.
W konkluzji: Łapiszewo miało pecha od początku, bo architekt – decydent chciał, żeby było tak samo. Dziś można mówić o zwisającym nad osiedlem fatum – teraz prawie wszystkim zależy, żeby każdy dom był inny. Ze skrajności w skrajność. Sytuacja wymknęła się spod kontroli.

Lubichowo recytuje

We Wielu odbył się XVIII Turniej Gawędziarzy Kaszub i Kociewia. Doskonale wypadła reprezentacja Lubichowa pod wodzą Bogumiły Fijałkowskiej.

Reportaże, reportaże, reportaże

Fotograficzny zapis czasów. Przed ostatnią wojną ulica Kościuszki w Starogardzie odgrywała ważną rolę w życiu niewielkiego miasta. – Tu jest nieskończenie dużo do opowiadania – zauważa Bernard Janowicz. – Rodzili się wielcy ludzie, chociażby przy 113. ksiądz Henryk Jankowski.

Grona bez gniewu


Jest to historia pogodnej ulicy (Jabłowskiej), która powstała w 1931 roku. W tej historii są trzy ważne okresy: wrzesień 1939 roku, rok 1945 – przetaczający się ulicą front i połowa lat 70., kiedy ulicę zaczął likwidować przemysł.

32/282

W lasach Ocypla pożar za pożarem. Krąży plotka o podpalaczu. Nasz reporter pomaga strażakom i robi rewelacyjne zdjęcia.

Tempo żniw jest imponujące. Ziarno jest dobrze wykształcone i wykazuje się dobrymi wartościami konsumpcyjnymi i paszowymi. Fachowcy szacują dla rejonu zbiory o ok. 20 procent wyższe niż w ub. r.

Długowieczni

W „Objazdach” Osieczna. W małej gminie 9 mieszkańców ma powyżej 90 lat, 80 osób – ponad 80 lat! Wyglądają znacznie młodziej. Może dzięki mikroklimatowi, może dzięki temu, że żyli z dala od cywilizacji. Dopiero w latach 70. wielu z nich po raz pierwszy usłyszało szum morza i zbierało muszle, co było dla nich fascynującą przygodą.

Odwiedzamy CH „Kupiec”

Jakie jest, każdy widzi. Jednym się podoba, innym nie – ponoć za wysokie ceny i brak klimatyzacji. Właściciele pawilonów dostrzegają mankamenty, jednak dla nich najważniejsze jest to, żeby – skoro hala stoi – klient do niej wszedł i wyszedł zadowolony. Poza właścicielami pracuje tu 130 osób.

33/283 – 18.08

Bitwa na pały

Nad jeziorem Borówno żegnają już lato. Gazeta jedzie do Cieciorki, gdzie miała miejsce bitwa na pały.

Cieciorka – wieś spokojna, wieś ładna. Tu mieszkaniec steruje anteną satelitarną przy pomocy ręcznej korbki. – Jak wieś była dla wsi, było spokojnie – mówi inny. W niedzielny wieczór we wsi rozgorzała bitwa. Cieciorka została najechana przez doskonale zorganizowaną bandę wyrostków z Pogódek, Kleszczewa, Pinczyna i nie tylko. To była zemsta. Szczęśliwie się stało, że nikogo nie zamordowano. Wszystko to miało miejsce podczas dyskoteki. Napastników było ok. 60. Bandyci otoczyli barak, w którym przebywało kilkadziesiąt osób. Z kijami baseballowymi. Prawdopodobnie poszło o dziewczynę.
Wójt gminy Kaliska Antoni Cywiński: „Wydaje się, że powodem była chęć przeżycia czegoś mocnego, przeżycia naprawdę sytuacji znanych ze współczesnych filmów”.

W Skarszewach


Nie wszyscy są zadowoleni z pracy Zarządu Gminy. Niezadowoleni zwracają uwagę na dziwne ruchy kadrowe i zaskakujące wydatki. Na najbliższej sesji może być gorąco. Mówi Stefan Troka: „Na poprzedniej sesji wydanie 100 mln zł z gminnej kasy 'zajęło' około minuty. Otrzymał je z okazji jubileuszu Zespołu Szkół Rolniczych w Bolesławowie na wniosek klubu absolwentów tej szkoły. Zarząd odwołuje bez podania przyczyn kierownika Zakładu Komunalnego p. Marszałka, człowieka, który wygrał konkurs i nie sprawuje swej funkcji jeszcze pięciu lat. Podobnie dyrektora Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji. Jeżeli Zarząd Gminy Skarszewy życzy sobie, aby odwołani ze stanowisk panowie stanęli do konkursu, to po co ich odwoływał?

Afery

Tydzień (koniec sierpnia) pod znakiem afer. W Starej Jani właścicielowi gospodarstwa (b. PGR) ktoś poprzecinał opony we wszystkich kołach (w sumie 51). W Starogardzie policjanci przechwycili transport „trefnych” papierosów o wartości 33 tys. zł. Kierowca nie wiedział, co przewozi.

Pierwszy parking strzeżony

Przy byłej bożnicy powstaje parking. Władze mają też zamiar wydzielić część parkingu przy kościele św. Wojciecha i przekształcić go w parking strzeżony.

Można kupować

Pod koniec lipca na klatkach schodowych budynków administrowanych przez starogardzki Zarząd Budynkami Mieszkalnymi pojawiły się ogłoszenia. „Najemcy mieszkań komunalnych, zainteresowani ich wykupem na własność za obligacje Gminy Miejskiej w Starogardzie Gd. (mieszkanie za 30 procent wartości), proszeni są o osobiste zgłoszenie się do ZBM…
Gmina Miejska Starogard wyemitowała obligacje w celu prywatyzacji mieszkań komunalnych. Zainteresowanie obligacjami jest spore.
ZBM, będący zarządcą gminnych zasobów mieszkaniowych, zawiaduje 2566 lokalami mieszkalnymi w 217 budynkach. Zaledwie 173 z nich stanowi własność prywatną.

Polityka

Od pewnego czasu „Gazeta: rozmawiając na różne tematy przy okazji pyta o kandydata na prezydenta RP. W pierwszych nieformalnych sondażach prowadzi Hanna Gronkiewicz-Waltz.

WRZESIEŃ 1995


Pali się

Od początku sierpnia starogardzcy strażacy interweniowali w 160 zdarzeniach. Tragicznie mógł się zakończyć wypadek przy ul. Traugutta w Starogardzie.

Stop NON – STOP

Właściciel najsłynniejszego sklepu się doigrał. Od końca lipca w sklepie sprzedawano alkohol, mimo że właściciel nie posiadał koncesji. We wtorek do sklepu wkroczyły zjednoczone siły Policji Państwowej i Straży Miejskiej. Policjanci spisywali alkohol kilka godzin (473 rodzaje wódek, win i koniaków). Następnie przewieźli go do magazynów przy Straży Miejskiej.

W okopach Dobrzańskiego

Mieszkańcy z Dobrzańskiego (Łapiszewo) wygrali z wodą kolejną bitwę. Ich walka (od początku istnienia osiedla) polega na tym, że – jak zaatakowana armia – budują umocnienia, wały z piasku i kryją się za nimi. Ile wody? Strażacy mówili o 200 m3 (jeden szambowóz jelcz zabiera 7,5m3). – Taki potop, mamy tu kilka razy w roku. Specjalnie wynajęliśmy kajak, żeby pokazać, że można pływać. Bezduszni urzędnicy od 15 lat mają gdzieś ich problemy.
Przy okazji po raz kolejny piszemy o geniuszu, który projektował Łapiszewo – zażyczył sobie zachowania naturalnego ukształtowania terenu, przez co woda spływa na Dobrzańskiego (leży w niecce).

Tylu nas (małych)

1 września 9300 młodych starogardzian rozpocznie rok szkolny 1995/1996. Do 9 publicznych przedszkoli uczęszczać będzie 965 dzieci. 516 sześciolatków do „zerówki”. Rozpoczyna działalność pierwsze starogardzkie przedszkole prywatne o charakterze publicznym (Żabno). Po raz pierwszy zabrzmi dzwonek w Publicznej Szkole Podstawowej nr 9 (550 uczniów). Żabno ma swoje 5 minut.

Pas

Do STK przymierza się Polska Telewizja Kablowa. Biznesmeni pasują.

Do wyborów prezydenckich coraz bliżej. Od 36/286 numeru przeprowadzamy cotygodniowe sondy.

Na początku września do Starogardu przyjeżdża Cyrk Wielki. Na Rynku pojawił się XII Kociewski Jarmark.

Lubią Starogard

Firma El-Tynk z Dobrogoszczy k. Kościerzyny polubiła Starogard, Starogard polubił firmę El-Tynk. Są tu już trzeci rok. Dzięki nim patrzymy na świat nieco optymistyczniej. Firma El-Tynk ociepla brzydkie bloki, maluje je na kolorowo i pokazuje kawał dobrej roboty. Dlaczego robią tak dobrze? Nie trzeba pisać traktatów o dobrej robocie. Godziwe zarobki i dbałość o sprawy socjalne ze strony szefa firmy robią swoje.

Pożegnanie

W Skarszewach pożegnano dyrektora Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji.

PAŹDZIERNIK 1995

40/290


Kulturalne wydarzenie roku

Na początku miesiąca byliśmy świadkami wydarzenia artystycznego wielkiej rangi. Mowa o Requiem Niemieckim, wykonanym w ramach Polsko-Niemieckiej Akademii Oratoryjnej w kościele św. Mateusza. Było to dopiero drugie wykonanie requiem w Polsce. Pierwsze miało miejsce w kościele św. Brygidy w Gdańsku. O godz. 20 nie sposób było we wnętrzu najstarszej starogardzkiej świątyni utknąć przysłowiowej szpilki.

Proszę do Owidza

Starogardzki taksówkarz został brutalnie zaatakowany przez mieszkańca Owidza. Tragedia była bardzo blisko. Taksówkarz tak opowiadał zajście: „Na wysokości oczyszczalni ścieków Polfy zatrzymałem się i w tym momencie napastnik zadał mi cios nożem w szyję. Ja mu ten nóż pomogłem wyciągnąć z mego gardła”.

Taksówkarz przeżył zajście, a napastnik jeszcze tego samego dnia został zatrzymany.

STK dla PTK

Na początku października zapadła decyzja, że nowym właścicielem Starogardzkiej Telewizji Kablowej zostanie Polska Telewizja Kablowa, która zgodziła się zapłacić 8,5 mld zł. PTK przyjęła również dodatkowe warunki: utrzymanie programu lokalnego, przejęcie praw i zobowiązań wynikających z umów z abonentami.

Grzyby do Niemiec


Sezon grzybobrania w pełni. W Lubichowie dowiadujemy się, że tony grzybów z Kociewia i Borów Tucholskich w TIR-ach trafiają do Niemiec.

41/291

Owidzki jubileusz

Zespół Szkół Rolniczych w Owidzu obchodził 50-lecie. Było uroczyście. W części oficjalnej udział wzięli m.in.: poseł Krzysztof Trawicki i wiceminister Maciej Manicki.

ZOZ otrzymał nową karetkę.

Stare jak nowe


Z przyjemnością odnotowujemy, że najstarszy kamienny dom w mieście (przy ul. Norwida 1) został odremontowany. Waldemar Pacek dość długo trzymał nas w napięciu. Działkę z resztkami rozsypującej się budowli nabył w czerwcu 1991 roku. Na szczęście, trwający kilka miesięcy remont dobiega końca. A dom wygląda jak nowy i… może już niedługo przeniesiemy tam swoje biura.

Autokomis - alternatywa dla handlarzy

Starogardzka giełda samochodowa nie przyjęła się. Ireneusz Sykutera postanowił więc u zbiegu al. Niepodległości z ul. Zblewską założyć autokomis. To druga taka próba w Starogardzie. Starogard znany jest w okolicy z dużej liczby handlarzy autami. Ireneusz Sykutera jest zdania, że autokomis może być dla nich alternatywą.

42/292

Włam na 800 baniek

To było jedno z najgłośniejszych włamań roku, a stracili właściciele Kantoru sztuki Złotniczej mieszczącego się na starogardzkim Rynku. Wstępne szacunki wykazały, że straty wyniosły 800 mln zł.

Rada Rozwoju Regionu uznaje, że starogardzianie powinni otrzymać pełną informację o pracy Straży Miejskiej, skoro jest ona utrzymywana z płaconych przez mieszkańców podatków. W podtekście – była to kolejna próba weryfikacji komendanta. Kolejna nieudana.

Liczą się dwaj kandydaci

Kampania wyborcza nabiera rumieńców także w Starogardzie. Bardzo prężnie działał m.in. Komitet Wyborczy Aleksandra Kwaśniewskiego z Edmundem Stachowiczem, Lucyną Mliczek i Ryszardem Piętą na czele. Aktywną kampanię wyborczą prowadzą też zwolennicy Lecha Wałęsy, do których przyłącza się także wiceprezydent Zbigniew Kozłowski. Już wtedy było wiadomo, że inni kandydaci nie będą się specjalnie liczyć.

Złoto dla Graso

Firma Graso – lider w braży opakowań i maszyn pakujących w kraju – podczas targów TAROPAK ’95 (Międzynarodowe Targi Poznańskie) odniosła kolejny sukces, zdobywając w silnej konkurencji wystawców krajowych i zagranicznych złoty medal MTP za maszyny pakujące. Także Polmos przyzwyczaił nas do targowych sukcesów. Tegoroczna edycja „Polagry” potwierdziła tylko rynkową pozycję starogardzkiej firmy. Złotym medalem MTP uhonorowano Piołunówkę J. A . Baczewski. Tegoroczny przebój Polmosu pokonał m.in. wytrawną Altvater, produkowaną w… Starogardzie.

43/293


Nie piszcie bzdur, piszcie o nas pięknie

Znowu byliśmy w Siwiałce – tym razem na zaproszenie mieszkańców, którzy przeczytali nasz reportaż o szpetnej wsi. Rozmowa była bardzo twórcza. Nam dała wiele do myślenia, być może również naszym (czy?) adwersarzom.

Niepokojący symptom

Zauważmy niespodziewany wzrost bezrobocia w III kwartale. Zjawisko dosyć zaskakujące. Nie możemy zrozumieć, jak to możliwe, że mamy – jak twierdzi władza – duży wzrost gospodarczy, a tu bezrobocie też rośnie…

Nowy bank

Do Starogardu postanowił wejść Kredyt Bank, wydzierżawiając pomieszczenia w Centrum Handlowym „Kupiec”. Ślimaczy się remont kina „Sokół”. Historia jego modernizacji sięga 1993 roku. Zdecydowanie zła organizacja pracy ze strony inwestora powoduje, że kolejne terminy oddania kina do użytku nie są dotrzymywane. W październiku obiecano nam, że remont potrwa do końca roku. My byliśmy przekonani, że potrwa jeszcze kilka miesięcy…

Do uzupełnienia wydarzenia z listopada i grudnia.


 
wstecz   dalej »
 
Top! Design by Mamboteam.com! Top!