www.mamboteam.com
 
piątek, 18 październik 2019
 
 
LAS SZPĘGAWSKI. Pani Hanna i jej mama niestety nie przyjechały Drukuj E-mail
sobota, 01 październik 2016


Kilka dni temu Stefan Galiński ze Starostwa Powiatowego w Starogardzie poprosił mnie telefonicznie, żebym się skontaktował z panią Hanną Kościuch z Białegostoku.
Pani Hanna – mówił Stefan – miała zamiar przyjechać wraz ze swoją mamą z Białegostoku do Starogardu na uroczystości 77. rocznicy mordu w Lesie Szpęgawskim.

 


Potem było doprecyzowanie sprawy w mejlu i numer telefonu:
"Mama pani Hanny odwiedza miejsce mordu swoich rodziców po raz pierwszy i mimo sędziwego już wieku zdecydowała się na długą podróż, aby uczestniczyć w obchodach".
Oczywiście zadzwoniłem!
W pierwszej naszej rozmowie ustalaliśmy z panią Hanną, w którym hotelu mają dzisiaj przenocować. Dowiedziałem się, że w Lesie Szęgawskim zamordowano oboje rodziców mamy pani Hani.
Dziś rano czekałem na telefon, żeby umówić się na jutro – gdzie i o której podjechać i zawieźć panie na uroczystość.
Pani Hanna zatelefonowała o godz. 10. – Niestety, nie mogłyśmy przyjechać – mówiła. – Mama źle się poczuła i zawieźliśmy ją do szpitala. Prawdopodobne to z powodu bardzo silnych emocji.
Trudno się temu dziwić. Muszą być w jej pamięci straszne wspomnienia, jeżeli przez tyle lat nie znalazła odwagi tu przyjechać i zapewne ta niespodziewana chęć przyjazdu była poprzedzona wielogodzinną wewnętrzną walką.
Niemniej wstępnie umówiliśmy się na listopad. Może zwyczajny dzień, niezwiązany z uroczystością rocznicową będzie dla niej spokojniejszy i pospacerujemy sobie po Lesie Szpęgwskim nic nie mówiąc.
Ale ten Las nie chciał dzisiaj ode mnie odejść. Robiliśmy z Mariuszem u pana P. skany rozmaitych starych zdjęć (uściślając Mariusz skanował, a ja robiłem zdjęcia ze zdjęć).
– Pan jest kocborowiakiem, więc proszę – rzekł właściciel fotografii, pan P.
Na stole pojawiły się dwa zdjęcia: pierwsze – harcerzy z podharcmistrzem księdzem Franciszkiem Kalinowskim z załączoną notką i drugie – zdjęcie bursy w starogardzkie, dzisiaj budynek Ogniska Pracy Pozaszkolnej, z wpisem podharcmistrza księdza Kalinowskiego na odwrotce.
Do tych zdjęć fotka z jarzębiną, garstką smutnej ciszy.

Tadeusz Majewski - z FACEBOOKA


 
wstecz   dalej »
 
Top! Design by Mamboteam.com! Top!