www.mamboteam.com
 
czwartek, 17 październik 2019
 
 
W kilku częściach opowiem Wam o Kocborowie - cz. 2 Drukuj E-mail
niedziela, 23 październik 2016


Do Kocborowa Paweł Wiśniewski przyjechał z trzydniowym opóźnieniem, o czym nie omieszkał zaznaczyć w swoich notatkach, gdyż miał za mało czasu na dojazd po otrzymaniu powiadomienia. Dnia 3 marca 1926 roku przedstawił odpowiednie dokumenty inspektorowi Dunajskiemu, został przez niego krótko przeegzaminowany i jeszcze w tym samym dniu usiadł za biurkiem.

Do Kocborowa Paweł Wiśniewski przyjechał z trzydniowym opóźnieniem, o czym nie omieszkał zaznaczyć w swoich notatkach, gdyż miał za mało czasu na dojazd po otrzymaniu powiadomienia. Dnia 3 marca 1926 roku przedstawił odpowiednie dokumenty inspektorowi Dunajskiemu, został przez niego krótko przeegzaminowany i jeszcze w tym samym dniu usiadł za biurkiem.
Kocborowo zrobiło na nim wielkie wrażenie. Zamieszkał w pawilonie III na parterze (w pawilonie tym mieszkali pacjenci l i II klasy i trzej pracownicy umysłowi szpitala).
Pawła zaskoczył luksus, centralne ogrzewanie, łazienka i "wszelkie inne wygody". Za rzecz godną zanotowania uznał możliwość korzystania ze szpitalnej stołówki. W swoim notatniku zwrócił również uwagę na odległość dzielącą miejsce zamieszkania od miejsca pracy (50 metrów), coś niezwykłego dla niedawnego sezonowego pracownika.
Zajął się obliczeniami, początkowo w dziale ustalania płatności za leczenie, a później – "dzięki talentowi szybkiego przyswajania sobie tego typu prac" – dano mu pracę dodatkową: obliczanie składek ubezpieczeniowych i sporządzanie listy potrąceń dla pracowników gospodarstwa rolnego.
Po dziewięciu miesiącach otrzymał awans i został przeniesiony do księgowości, gdzie jako księgowy pracował do września 1939 roku.
Praca w biurze wiążąca się z rachunkami sprawiała Wiśniewskiemu satysfakcję, ale jeszcze większą dawała mu praca społeczna. W wojsku zapoznał się z zasadami spółdzielczości i postanowił tę wiedzę przeszczepić na grunt kocborowski. W osobach inspektora Dunajskiego i "przełożonego sekretarza" Józefa Szwedowskiego znalazł zapalonych realizatorów tej idei. Pomysł zorganizowania pierwszej spółdzielni w Kocborowie poparł również dyrektor szpitala Stanisław Kryzan.
Zorganizowanie spółdzielni w Kocborowie nastąpiło 1 kwietnia 1926 r., a otwarcie sklepu dwa miesiące później – 1 czerwca 1926 roku. Paweł wspólnie z kolegą Bronisławem Szczęsnym zapieczętował towary spożywcze i monopolowe, zgromadzone w budynku Kocborowo nr 1, w pokoju pana Cabańskiego. Chociaż pan Cabański i pan Rozkwitalski z zawodu byli sprzedawcami, sami nie sprzedawali.
Wiśniewski działał również na terenie szpitala i w innych organizacjach społecznych: w Stowarzyszeniu Powstańców i Wojaków, Śpiewu, Teatru, w Lidze Obrony Kraju i w związkach zawodowych. Otrzymywał często listy pochwalne i odznaczenia. W swoich prywatnych notatkach z żalem jednak zauważa, że ta jego działalność budziła, co prawda w nielicznych, zazdrość. Cytuje we wspomnieniach głośną uwagę wypowiedzianą na jego temat: "głupi Kaszub". Musiały być to jednak uwagi zaledwie kilku złośliwców, gdyż w owym czasie wiele osób udzielało się społecznie, nie tylko czerpiąc z tego satysfakcję, ale również i przyjemność z dobrze spędzonego czasu. Na terenie szpitala kocborowskiego istniał świetnie urządzony kort tenisowy, a nawet i kręgielnia, gdzie zbierali się członkowie klubu kręglarskiego (po wojnie w budynku tym hodowano bydło).
Kocborowskiej spółdzielni warto poświęcić nieco więcej miejsca, gdyż była ona w owym czasie czymś niezwykłym, uwzględniając że w niedalekim Starogardzie cały handel znajdował się w rękach prywatnych kupców. Nieco więcej informacji na ten temat niż w notatkach Pawła Wiśniewskiego zawiera praca pt. "Historia Spółdzielni Spożywców 'Społem' w Kocborowie 1926-1974". (...)
Cdn.

 

Tadeusz Majewski
Tadeusz Majewski W szpitalu była nawet zecerska drukarnia. Trzymała się nieźle do lat 90. Ostatnim zecerem był bodajże pan Badzierowski ze Skórcza... Ostatni zecer - ładnie to brzmi. Drukarnia pracowała w ścisłym związku ze słynną kocborowską introligatornią. Obie pracownie się ze sobą łączyły. Zdjęcie zecerni wykonałem z 7 lat temu
Mirek Ossowski
Tadeusz Majewski
Tadeusz Majewski Dziękuję - pisałem z pamięci, a z tą różnie bywa :) Będźmierowski - Ostatni Zecer zadaje się na Kociewiu
Lucjan Piekutowski
Lucjan Piekutowski W 2006 jeszcze istniała byłem tam.

 

 

Tadeusz Majewski
Tadeusz Majewski Kocborowskie pielęgniarki w okresie międzywojennym

 

Tadeusz Majewski
Tadeusz Majewski Szpital w Kocborowie w okresie międzywojennym. Pacjenci przy łupaniu wikliny. W tamtym czasie pacjenci wykonywali wiele prac, długo po wojnie również
Małgorzata Glanert
Małgorzata Glanert Pracowali i uważam że nadal tak powinno być ,teraz o 6 rano pobudka i czekają już za śniadaniem potem 12 obiad i do kolacji nie wiedzą co z sobą zrobić ,dopiero przychodzi wariactwo ,siedzą i chwieją się ,a tak by mieli zajęcie.

 

Tadeusz Majewski To zdjęcie ponad 2 lata temu wywołało sporo kontrowersji. 1/ Myślałem, że to nie w Kocborowie :) ; 2 / Toczyła się dyskusja, czy osoba siedząca po prawej stronie to generał Haller. Oczywiście to Kocborowo, za plecami wojaków budynek dyrekcyjny, Kto wie, czy wśród tych osób nie ma Pawła Wiśniewskiego

Eugeniusz Cherek
Eugeniusz Cherek Czy to miałby być Haller?
Tadeusz Majewski
Tadeusz Majewski Nie pamiętam, czym się ta dyskusja wtedy zakończyła. Nie mam protokołu ustaleń :)
Gerard Sulewski
Gerard Sulewski A może to zjazd- spotkanie Towarzystwa Inwalidów i Wojaków
Eugeniusz Cherek
Eugeniusz Cherek A może to są oba Towarzystwa?
Gerard Sulewski
Gerard Sulewski ... Chociaż sztandar na zdjęciu przypomina mi szt. Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół "
Eugeniusz Cherek
Eugeniusz Cherek Tak to pewne jest! To sztandar TG Sokół
Gerard Sulewski
Gerard Sulewski Panie Eugeniuszu; ... skojarzyłem dzięki Pana monografii TG SOKÓŁ w Zblewie...?

Komentarze
Piotr Zygmunt Kołakowski
Piotr Zygmunt Kołakowski Jak się okazuje, zazdrość o cudze sukcesy nie jest domeną tylko naszych czasów. Wspomnienia Pawła - super !
Eugeniusz Cherek
Tadeusz Majewski Była na ten temat ponad 2 lata temu burzliwa dyskusja. Nie pamiętam, jaki był końcowy wniosek
Zbigniew Talewski
Zbigniew Talewski ...otóż uważam iż jest to jeden z starogardzkich członków Towarzystwa Powstańców i Wojaków . Powyższe zdjęcie jest fragmentem opublikowanej fotografii nr 1 powyższego tekstu wspomnień Pawła Wiśniewskiego. Musiał on być znaczącym członkiem tegoż Towarzystwa bo siedzi ( jako pierwszy z prawej) w eksponowanym pierwszym rzedzie.
Tadeusz Majewski
Tadeusz Majewski Tak, Eugeniusz Cherek wykadrował z tego zdjęcia, ale czy sądzisz, że to gen. Haller? Bywał u Kalksteinów w Klonówce
Zbigniew Talewski
Zbigniew Talewski ...bywał...ale zawsze był otaczany szacunkiem i stad nie możliwe aby przez ten chociażby szacunek i rolę znaczącego gościa byłby posadzony na skraju tego zacnego Towarzystwa.
Tadeusz Majewski
Tadeusz Majewski Tak też tłumaczono, kiedy pierwszy raz pokazałem tę fotkę. W opracowaniach o Kocborowie też nie ma nic o tym mowy, a więc nie Haller, choć bardzo podobny... Pozdrawiam Największego z Gochów :)
Zbigniew Talewski
Zbigniew Talewski ...wracając do pytania czy też twierdzenia Drecha E Cherka , ze jest to spotkanie członków Sokoła o czym może świadczyć sztandar (zdj. 1) uważam iż jest to spotkanie Tow Powstańców i Wojaków ...a bynajmniej jest to sztandar tegoż Towarzystwa ...skąd wiem ..a przez analogie ...taki historyczny sztandar jest w Borzyszkowach...niegdyś o nim wspominałem Najich Gochach. Załączam jego zdjęcie... Pozdrawiam Największego z Kociewiaków...Zacnego po wspólnej plemiennej krwi Pomorskiego Brata...
Eugeniusz Cherek
Eugeniusz Cherek A co jest na końcu drzewca tego sztandaru Sokół?
Zbigniew Talewski
Eugeniusz Cherek
Zbigniew Talewski
Zbigniew Talewski ..jest opublikowana "piętro" wyżej...serdecznie pozdrawiam...!!!
Eugeniusz Cherek
Zbigniew Talewski
Zbigniew Talewski ...uważam że podobny ale proszę porównać zdjęcie z tekstu red. Tadeusza z przesłanym zdjęciem z wizerunkiem orła na sztandarze Borzyszkowskim.

 

 

 

Komentarze
Tadeusz Majewski
Tadeusz Majewski Bardzo ważny plan sytuacyjny. Wszystko tu widać ja na dłoni. Dwa parki, ten po prawej stronie prawie tak duży jak teren szpitala (jego granica po prawej to dziś ul. Kryzana). Z lewej strony szpitala ogród warzywny, Dworek Konrada na terenie tzw. majątku.

 

Patryk Piotr Kortas Co przedstawia ta fotografia?

Tadeusz Majewski
Tadeusz Majewski Kocborowska kotłownia. Stąd gorąca para wędrowała kanałami do oddziałów
Patryk Piotr Kortas
Patryk Piotr Kortas Czy coś się jeszcze z tego zachowało ciekawe.
Patryk Piotr Kortas
Patryk Piotr Kortas Szpital można powiedzieć był samowystarczalny ...
Tadeusz Majewski
Tadeusz Majewski Obecnie tam jest nowoczesna kotłowania bodajże na olej. W latach 80. te kotły miały się całkiem dobrze
Darek Jankowski
Darek Jankowski Kotłownia jest obecnie na gaz a dym z komina z pieca z piekarni.

 

Komentarze
Tadeusz Majewski
Tadeusz Majewski Ogromny budynek w centrum szpitala w Kocborowie. Tu znajdowała się (i nadal znajduje) stołówka, do której na obiady chodził Paweł Wiśniewski i całe pokolenia kocborowiaków. Wejście po prawej stronie. Przez wejście po lewej wchodziło się (i wchodzi) do biblioteki. Tędy można też wejść do słynnych kocborowskich podziemi - systemu kanałów doprowadzających gorącą parę do oddziałów
Darek Jankowski
Darek Jankowski To największy budynek w szpitalu.

 

 

Tadeusz Majewski
Tadeusz Majewski Zaplecze kocborowskiej kuchni. Zdjęcie przedwojenne
Darek Jankowski
Darek Jankowski Widać że wtedy była to nowoczesna kuchnia!

 


Aleksandra Dunst
Aleksandra Dunst Prosimy,o szybki ciag dalszy.Super!
Małgorzata Glanert
Halina Brejza
Maria Michalska
Maria Michalska · 5 wspólnych znajomych
Z niecierpliwością czekam na dalszy ciąg-Bardzo proszę.
Jolanta Brandt Burczyk
Jolanta Brandt Burczyk · 36 wspólnych znajomych
Czekam na ciąg dalszy tekstu. Fascynujące i bardzo ciekawe
Tadeusz Majewski
Tadeusz Majewski Ale to część 2, a część 3 już jest :)
Jolanta Brandt Burczyk
Jolanta Brandt Burczyk · 36 wspólnych znajomych
To szukam dalszych cześć dziękuję bardzo
 
wstecz   dalej »
 
Top! Design by Mamboteam.com! Top!