www.mamboteam.com
 
STRONA GŁÓWNA
poniedziałek, 22 maj 2017
 
 
STAROGARD. Ten bardzo trudny QUIZ na Fb uruchomił lawinę wspomnień! Drukuj E-mail
niedziela, 12 luty 2017


Starogardziaki, bardzo, bardzo, bardzo trudny quiz z nagrodą na dobranoc! - tak napisałem ogłaszając kolejny quiz na swoim profilu na Fb. - Przy jakiej to ulicy trochę po wojnie?! Tym razem nagroda - "Przeplotnia" oczywiście. Odpowiedzi do jutra, do południa. Powodzenia!

Myślałem, że nikt nie odgadnie, tymczasem już trzecia odpowiedź była trafna!

Niżej odpowiedzi i lawina wspomnień!  Daję materiał bez korekty. Na Fb pisze się prędko i w przypadku osób mieszkających poza Polską często bez polskich znaków dikrytycznych.  

(TM)


37 Kazimierz Chyła, Zbigniew Netkowski i 35 innych użytkowników
Komentarze
Waldemar Bieliński
Waldemar Bieliński
Aleksandra Dunst
Aleksandra Dunst Tak mi sie wydaje,ze to ul.Pomorska.Dawno.w latach mego dziecinstwa byl po prawej stronie od skrzyzowania z ul Jablowska maly stawek.
Paweł Pawlov
Maciej Knuth
Maciej Knuth Kleszczyńskiego :)
Ewa Szwarc
Ewa Szwarc Jestem ciekawa odpowiedzi,bo takich stawów w okolicach ówczesnego STG było dużo,które wyschły po drenażu, inne zasypano ze względów gospodarczych,budowlanych,...ale są takie które przetrwały,choć susze zmniejszyły je objętościowo np.staw przy ul. Skarszewskiej przy przystanku, na Łapiszewie,w okolicach Okola, no i wiele stawów w Żabnie,...😊
Tadeusz Majewski
Tadeusz Majewski Trochę po wojnie Kocborowo i to co dalej - późniejsze Łapiszewo i Żabno nie należały do Starogardu, tak że to odrzucamy :)
Ewa Szwarc
Ewa Szwarc Panie Tadeuszu ,tak z góry to zakładałam,....dlatego ciekawi mnie gdzie ten stawek na fotce,bo takowe w granicach miasta wtedy jak i teraz ich jest mnóstwo i oby tak było,zostało,...😊
Ewa Szwarc
Ewa Szwarc ...i tak mi się wydaje że ten staw na zdjęciu to okolice Pomorska, Jablowska, Owidzka....😉
Waldemar Szarafin
Waldemar Szarafin Okolice ul . Gdańskiej
Piotr Król
Anna Maria
Anna Maria Wg mnie to zdjęcie zrobione od strony dzisiejszego Hermanowa, dom, który widać stoi przy Szornaka już przy końcu ulicy.
Paweł Pawlov
Paweł Pawlov Korotybska. Tam tez jest staw i stare domy
Tadeusz Majewski
Tadeusz Majewski NIESAMOWITA PANI Aleksandra Dunst !!!! Z powodu wyjazdu muszę ogłosić rozwiązanie quizu już teraz, a nie w południe. To jest ul. Pomorska 146 (przy skrzyżowaniu z Jabłowską) rok 1947. Nie sądziłem, że ktoś dobrze odpowie, a już trzecia odpowiedź była trafna! Gratulacje! :)
Kamil Sojecki
Kamil Sojecki czy ten stawek to teren dzisiejszej polpharmy ? a na przeciwko ulicy stoi elektrocieplownia kawalek dalej
Kamil Sojecki
Kamil Sojecki czy ten stawek to teren dzisiejszej polpharmy ? a na przeciwko ulicy stoi elektrocieplownia kawalek dalej
Henryka Wysocka
Henryka Wysocka Ola ma rację potwierdzam 😀
Tadeusz Majewski
Tadeusz Majewski Otrzymałem informację, kto jest na tym zdjęciu: "Panie Tadeuszu, cóż za miłe zdjęcie :) Po lewej jest mój dziadek Henryk Wolter...po prawej, z tego co mi przekazała moja mama, Pani Regina Sikorska :)
Aleksandra Dunst
Aleksandra Dunst Pana Henryka Wolter pamietam,sporo starszy ode mnie,mial mlodszego brata Pawla i przesympatyczna mame,chyba Andzie,ktora setki doczekala.Mieszkali w najladniejszym domku na ul Pomorskiej.Pan Henio juz niestety nie zyje.
Tadeusz Majewski
Tadeusz Majewski To zdjęcie ilustrowało reportaż o ul. Jabłowiskiej, która powstała w 1931 r. Sporo rodzin przy niej mieszkało. Oto wspomnienia pani Ireny Świeczkowskiej: "Pani Irena spisała nazwiska tych, którzy wtedy się pobudowali i mieszkali. Nie wszystkich pamięta. Dziś domy niżej wymienionych osób zniknęły z powierzchni ziemi. Wkroczyła "Polfa".
Z prawej strony, licząc od ulicy Pomorskiej, na rogu ulic Pomorskiej i Jabłowskiej, stały trzy domy. Mieszkali: Cesarczykowie, organista Cebula. Kosiedowscy, Pieczkowscy, Frugała (później - jakby dla rymu - zamieszkał Chwała), Cerowscy. (Następny - ? - Widzę optycznie ten dom, ale nazwiska nie mogę sobie przypomnieć). Dalej Pstrąg i ich córka, mały domeczek Muller, później Bielski, większy dom, piętowy - mieszkały cztery rodziny: Katlewscy, Fischer, Bruchmann, Ronkowscy; domek Oskara Lau (ale zanim "Polfa" kupiła, Lau sprzedał działkę), Kurs (później Wąs), Sadowscy, Żbikowscy i Montkowska; mały domek - Jadwiga Rogowska; dom staruszków Hermana i Wilhelma Szwarców i ich siostry Heleny Wyka (w czasie wojny uszkodzony, przebudowany przez Serockich - tam się wychowały ich następne dwa pokolenia), Rozkwitalscy (jeszcze tam "siedzą").
Lewa strona Jabłowskiej. Czerwony domek, wybudowany przez rodzinę Szarmachów, potem zamieszkały przez ich córkę Urszulę Werwicką, dom Światów; dom Haliny Czyżewskiej; Majewscy czy Maciejewscy; dom Mędykowskich i ich córki Górnowicz; dwa domki Tuchułków; dom Orzechowskich, zamieszkały przez córkę Adelajdę, dom Popielasa, później zamieszkały przez inną rodzinę, mały domek Szumana (później Górskich), następnie zamieszkały przez ich córkę Dulka); dom Herbarzów (Luksów, Nesterowiczów i ich córki Tocha); domy Kaczyków, Lange, Płubickich, Zadurskich, Kubików, Walentego Hinza (zamieszkały przez ich córkę Manuszewską i z kolei jej córkę Wąs); następnie Alojzego i Gertrudy Rogowskich (ostatnio mieszkały tam ich dzieci); dalej nasz dom - Jana Hinza (zamieszkały później przez dzieci, czyli przeze mnie, Irenę Świeczkowską, i mojego brata Władysława Hinza); dalej za nami Galubowie i Muller i jeszcze Szczęsny. Domów tych ludzi już nie ma.-
Posesja Jana Hinza (później Świeczkowskich) była wykupiona przez "Polfę" jako ostatnia. Ale w trzech domkach do zlikwidowania jeszcze mieszkają.
W sumie - liczy pani Irena - spora ulica, ponad czterdzieści domów."
Maria Sulewska
Maria Sulewska Mieszkał tam tez moj dziadek Jan Freza. Ja sie urodzilam na tej ulicy u Kaczykow. Do cioci Langowej czesto chodziłam z mama.
Aleksandra Dunst
Aleksandra Dunst Dom panstwa,ale chyba Tkaczykow pamietam,ladny taki,po lewej stronie liczac od najnizszej numeracji.Zawsze taki piekny byl i zadbany,ale jak juz sie wyprowadzili i ich miejsce zajeli pracownicy Polfy,to popadl w ruine.Tego domu nigdy nie zapomne,bardzo mi sie spodobal,na tamte czasy byl bardzo okazaly.
Aleksandra Dunst
Aleksandra Dunst Tak zastanawiam sie na ta data powstania ulicy,czy na pewno 1931roku?Cos mi,tu nie pasuje.
Tadeusz Majewski
Tadeusz Majewski Na pewno w 1931. oto fragmenty z mojego reportażu: "Jan i Maria (Marianna) Hinz ślub brali w Jabłowie. W 1930 r. kupili działkę przy ulicy Jabłowskiej, budowali w 1931, zamieszkali w 1932, kiedy pani Irena miała roczek.
Jan Hinz był masztalerzem. Pr
acował w Państwowym Stadzie Ogierów. (...) W 1931 r. Jabłowska dopiero powstawała. Z dokumentu: "Obszary ziemi zostały kupione na działki od właściciela doktora Hąci z Owidza" ("majętność Owidza P. Starogard, stacja kol. Starogard Przedm. Poczta i Telefon Starogard 25")."
Maria Sulewska
Maria Sulewska Aleksandra Dunst Pani Olu ! Rok 1931 wrzesien,wesele moich rodzicow,zdiecie zrobione przed domem dziadkow na Jabłowskiej.Na zdieciu sa tez Langowie.Ciocia Langowa z dzieckiem na reku,jest sasiad Pałubicki..Obok rodzicow dziadkowie ze strony mamy i taty oraz moja prababcia.
Aleksandra Dunst
Aleksandra Dunst Jakie,to mile.Historia,ktora jest taka bliska naszym sercom.Panstwa Langow pamietam.Czy Basia,Henia,to rodzina?
Tadeusz Majewski
Tadeusz Majewski Piękne zdjęcie :) Wynika z tego, że pani Aleksandra Dunst ma rację - ul. Jabłowska zaczęła powstawać wcześniej. Być może w 1931 r. przybyło dużo nowych domów i dlatego Irena Świeczkowska stwierdziła: "W 1931 r. Jabłowska dopiero powstawała..." Datę wyznacza sprzedaż ziemi przez dra Hącia. Zapewne przed 1927 r.
Aleksandra Dunst
Aleksandra Dunst No,tak mi sie,tu cos nie zgadzalo.Moja babcia sprzedala w 1920 r swoja ojcowizne w Skorczu.Przeniesli sie do Starogardu.Dziadek pracowal jako stangred u Wicherta.Babcia rodzila moich wujkow i ciocie i najmlodsza Halinke,moja mamusie.Osmioro ich zostalo z 12-tki urodzonych.Dziadek Franciszek inwalida I wojny swiatowej sam pobudowal dom,bardzo skromny.ale zyje w nim dzis juz czwarte pokolenie .
Maria Sulewska
Maria Sulewska Aleksandra Dunst Tak Basia i Henia sa corkami najmłodszego syna cioci Langowej tego na reku Henryka. Wlasciwie Langowie to kuzynostwo mojej mamy. Ja urodzilam sie juz dlugo po wojnie jak tata wrocił z Rosji. Pozdrawiam.
Maria Sulewska
Maria Sulewska Aleksandra Dunst Pani Olu ! Znam historie mieszkancow Jabłowskiej z opowiadania. W 1951 r moj brat juz sie urodził na Szornaka gdzie sie przeprowadzilismy. Mnie mowiono ze ur .sie u Kaczykow,byc moze że zle zapamietałam. nazwisko. Mama pokazywala mnie ktory to dom. Dlugo jeszcze stał ten dom. Nazwiska sasiadow i historie mieszkancow czesto przewijały sie w naszym domu.Mialam wrazenie ze tam zylo sie z sąsiadami jak w rodzinie.
Aleksandra Dunst
Aleksandra Dunst Tak, o doktorze Haci z Owidza mi wspominano.Moj dziadek od niego wlasnie tez kupil dzialke,ktora laczyla sie z obszarem juz nie istniejacego malego dworca na Przemiesciu.Czesto rozmawialismy od tych dawnych czasach.Dziadek( ur 1880r),zakonczyl budowe 1927r,wtedy moja mamusia miala 4 lata.Moze wtedy jeszcze nie istniala oficjalna nazwa ul.Jablowska,ale niektore domy byly juz pobudowane.Moze, te tereny nalezaly wowczas jeszcze do Owidza.Teraz juz nie spytam sie moich bliskich,bo juz nikogo nie ma.
Krystyna Patalas
Krystyna Patalas dr Kazimierz Feliks Hącia ustawowo został zobligowany do parcelacji jak zresztą inni ziemianie. Owidz kupił od rodziny Hertzberg w 1925 r.. Ale czy to był rok 1927 pierwszej parcelacji nie pamiętam. Wiem, ze dwukrotnie odsprzedawał grunty. W 1932 powstała wytwórnia konserw OWIKON. W ksiedze wieczystej jest tez zapisane , ze do niego nalezy utrzymanie drogi do Starogardu. Czy dobrze kojarzę, ze przy ulicy o której Państwo wspominacie była cegielnia ?
Tadeusz Majewski W Jabłowie była duża cegielnia, przy ul. Jabłowskiej raczej nie
Krystyna Patalas
Krystyna Patalas Chodzi o cegielnię Janowo. W kwietniu 1931 r. sprzedał 10,88 ,82 ha. Rok wcześniej tj w 1930 musiał sprzedać 100 ha. Ogólnie Owidz wraz z folwarkiem liczył 634 ha.
Tadeusz Majewski
Tadeusz Majewski Rzeczywiście, Janusz Stachulski chyba pisze o takiej cegielni w książce o Jabłowie
Aleksandra Dunst
Aleksandra Dunst Zastanawiam sie czy znajde cos w ksiegach wieczystych i czy ,to jest w moich mozliwosciach.Czy, to jeszcze jest mozliwe?;
Tadeusz Majewski
Tadeusz Majewski I tak przez dzień dowiedzieliśmy się bardzo dużo na temat ul. Jabłowskiej. Pani Irena opowiadała też o okresie międzywojennym i o czasach okupacji: Posesja Jana Hinza (później Świeczkowskich) była wykupiona przez "Polfę" jako ostatnia. Ale w trzech domkach do zlikwidowania jeszcze mieszkają.
W sumie - liczy pani Irena - spora ulica, ponad czterdzieści domów.
Ulice utwardzono dopiero po wojnie. Pani Świeczkowska miała pójść właśnie do II klasy, kiedy wybuchła wojna. Dzieci z Jabłowskiej chodziły do szkoły podstawowej przy ul. Warszawskiej (dziś Sobieskiego).
- To był szmat drogi; przejść bardzo długą Jabłowską i równie długą Kościuszki. Szło się na skróty - kawałeczek Pomorską, przez plac pomiędzy rzeźnią i fabryką ogniw i baterii, czyli przez zwany "świński rynek", dalej przez łąkę przedzielona rowami. (To była frajda - przeskakiwać przez te rowki).
Każdy dom przy Jabłowskiej był wkomponowany w ogród. Ogród Hinzów (później Świeczkowskich) miał 82,0 arów i dzielił się na trzy części: warzywniczą, owocową i wypoczynkową. Przylegał do ulicy. Drzewa sadził ojciec pani Ireny. Padły ścięte w tym roku - po 60 latach. Grusze Bergamuty i inne, jabłonie - odmiany, jakich już dziś nie ma - rok temu jeszcze owocowały !
Ludzie żyli jak w sielance. Świeże powietrze, las pod Owidzem, blisko "Strzelnica". Nikt się nie kłócił, zgoda i przyjaźń. Hinzowie sąsiadowali z posesją Galubów nie odgrodzeni płotem.
Dzieciństwo miałam wspaniałe - wspomina pani Irena. - Ulica do tego stopnia spokojna, że nawet nie zamykaliśmy drzwi wejściowych.

Wrzesień 1939 r. Cała rodzina Hinzów - podobnie jak inne - dostała maski przeciwgazowe. Małe dzieci miały nosić metalowe tabliczki z wyrytymi informacjami: nazwisko, imię, miejsce zamieszkania.
Ludzie pakowali dobytek, uciekali do Osieka, Hinzowie też byli przygotowani do ucieczki, ale - jak kilka innych rodzin - zostali. Ci co zostali, dokarmiali zwierzynę sąsiadów. Żal było... Po tygodniu uciekinierzy wrócili. Przez czas okupacji mieszkali przy ulicy prawie wszyscy.
Tadeusz Majewski
Tadeusz Majewski I jeszcze o 1945 oraz o czasach powojennych:
"Spokojny rytm życia przy Jabłowskiej zakłócił przechodzący front. Przy szosie na Jabłowo rosły wiekowe lipy. Kiedy zbliżał się front, na odcinku od elektrowni do Jabłowskiej z tych lip Niemcy zrobili bary
kadę - rzucili drzewa na przemian. Jabłowską sunęły samochody, czołgi, wozy konne. Z braku utwardzonej nawierzchni konie wpadały w błoto. Trzeba było pomagać i wyciągać. Podczas pracy ostrzeliwano i rzucano bomby. Kilku mieszkańców ulicy zginęło, sporo domów zostało uszkodzonych. Hinznowie mieli schron, ale bali się do niego zejść. Naprzeciw nich zginęła od zabłąkanego pocisku córka Rogowskich. Katiusze w ogrodzie Hinzów wyrwały w czterech miejscach dziury.
Do domu Hinzów wprowadził się rosyjski sztab. Gospodarze mieli opuścić swoje. Prosili - zostali w piwnicy. Na podwórzu Rosjanie urządzili polową kuchnię. W domowej pichcili dla sztabu.
-Strzelali z ogrodu i mówili, że strzelają do bardzo odległego celu. A to było do Owidza, gdzie jeszcze przebywali Niemcy - dziś śmieje się pani Irena. Poważnieje i dodaje - W 1939 r. zginął mój brat, Henryk, żołnierz polski.
Po wojnie wszystko wróciło do normy. Ale już w latach 60. na budowanie przy Jabłowskiej nie było pozwoleń - teren dla przemysłu.
W połowie lat 70. "Polfa" zaczęła wykopywać ulicę. Wówczas zapewniano mieszkania w spółdzielni mieszkaniowej. Lata 90. to już końcowa faza likwidacji ulicy. Posesję Świeczkowskich i Hinznów wykupili jako ostatnią.
Aleksandra Dunst
Aleksandra Dunst Znam czas lat 60 tych.Piasek i kociodoly.Po buzy na jezdni na bosaka tamy robilismy.Woda pietrzyla sie.Rywalizacja byla z tymi z zaskrzyzowania.Zimy byly cudowne.Gorka na zapleczach malego dworca,do dzisiaj w dziewiczym stanie,sorki ale dla nas wtedy wypnij d..a jest do dzisiaj.Jak tam jestem,ide tam,, rozmyslam.Wspominam jaka wielka gorka byla jak ja bylam mala.Koncze bo lezka sie kreci.
Tadeusz Majewski
Tadeusz Majewski Aleksandra Dunst kociodoły? :) Nie słyszałem takiego określenia
Aleksandra Dunst
Aleksandra Dunst Tak nazywalismy jezdnie na pol z kamienia ,a na pol z piachu.Tak bylo na Jablowskiej dawno.dawno,a teraz piekna.
Tadeusz Majewski
Tadeusz Majewski Kocie łby, ale podoba mi się "kociodoły" :) Myślałem, że chodzi o kiskule, inaczej zandkule lub jeszcze inaczej zanckule :)
Aleksandra Dunst
Aleksandra Dunst No kocie lby tez,to okreslenie tez mi jest znane he..he.Ten poprzedni wpis jest super.Dla moich bliskich 10 styczen 1946 byl okropny,duzo musialabym pisac.
Tadeusz Majewski
Tadeusz Majewski 10.01.1946? Zachęcam do napisania
Aleksandra Dunst
Aleksandra Dunst A zima jak mi mowili byla sroga. Kolbami karabinu walil moja mamusie w plecy, upadla na naszym ganku, 15 lat miala. Psa Sabe zabili .bo mocno ujadala Nie wiedzieli gdzie ich wywoza.No i wywiezli.
Aleksandra Dunst
Aleksandra Dunst Ale sie przejechalam,jaki 46r ?.Chodzilo mi o 1940 styczen.Jesli chodzi o 1946r i dalej,to moglabym duzo pisac.Moj syn namawia mnie zebym pewne dokumenty oddala do muzeum.Chodzi o mojego tatusia i ,to co musial przezyc (ucieczka z wojska niemieckiego,partyzantka,Armia Andersa),konsekwencje wladz po 1945r,.Mam dokumenty,to okropne,Duzo by pisac,Plakac mi sie chce,Pozniej po upadku komuny zrehabilitowany i odznaczony.,moja duma,moj tatus.
Maria Sulewska
Maria Sulewska Tadeusz Majewski Ze wspomnień mamy wiem,ze jak zbliżał sie front, to z piątka dzieci z Jabłowskiej,uciekali do Ciecholew do krewnych mamy kolezanki,Kuchtow. Z tej piatki urodzonej przed wojna ,najmłodszy ur.sie w grudniu 1939r .Był wiec małym chlopcem. Bylam pelna podziwu,mowiac -przeciez pieszo,to tak daleko. Wujek,mąż mojej cioci ktory sie ukrywał,przewożony byl w dzieciecym wozku tz.autku,tez do Ciecholew. Dziwilam jak sie tam dorosły mężczyzna zmiescił.
Krystyna Patalas
Krystyna Patalas Księgi wieczyste - z pewnością zna Pani nr działki na której pobudowano rodzinny dom. Wystarczy udać się do najbliższego Wydziału Ksiąg wieczystych z zaznaczeniem, ze chodzi o te z przed 1945 r.. Ciekawe są w księgach zapisy. Kto od kogo kupił grunty lub nieruchomość, czy miał kredyt hipoteczny, jak wyglądała spłata.
 
wstecz   dalej »
 
Top! Design by Mamboteam.com! Top!