www.mamboteam.com
 
STRONA GŁÓWNA
poniedziałek, 16 lipiec 2018
 
 
W maju pojawi się pierwsze tczewskie piwo Gryf. Z tej okazji odbędzie się impreza Drukuj E-mail
środa, 02 maj 2018


Tczew jest miastem o bardzo bogatej tradycji piwowarskiej. Od średniowiecza aż do okresu tuż przed wybuchem II wojny światowej warzono u nas lokalne piwo. Robiono to zarówno w warunkach domowych, jak i w browarze przemysłowym. Po 80 latach, dzięki grupie pasjonatów z Wolnego Browaru Tczewskiego i lokalnej hurtowni piw rzemieślniczych Chmielove - tczewskie piwo w postaci Gryfa wraca na nasze stoły.



Wolny Browar Tczewski i hurtownia Chmielove

W 2013 roku grupa pasjonatów historii Tczewa i piwowarstwa założyła Wolny Browar Tczewski.
Odwołując się do tradycji zapisanej w wilkierzu, który dawał prawo do warzenia piwa każdemu obywatelowi miasta posiadającemu własny dom, rozpoczęli warzenie piw domowych. Promowali również tradycje lokalnego piwowarstwa poprzez organizacje warsztatów dla piwowarów domowych i corocznego święta piwa „Październik na Fest” organizowanego pod koniec października. Po pięciu latach tej działalności postanowili na dobre wskrzesić tczewskie piwowarstwo i stworzyli plan powołania browaru kontraktowego. Plan udał się dzięki współpracy z lokalną hurtownią piw rzemieślniczych Chmielove (www.chmielove.eu), która dobrze zna rynek piwny i mocno działa na terenie Trójmiasta i w jego okolicach.

Już w maju pierwsze tczewskie piwo o nazwie Gryf, w stylu american lager, pojawi się w lokalnych sklepach i pubach, co niewątpliwie ucieszy nie tylko smakoszy piw rzemieślniczych, ale doda splendoru miastu Tczew. Twórcą receptury jest Łukasz Kortas, który nie miał mistrza, a sam stał się mistrzem. Warzy domowe piwa i eksperymentuje od 6 lat. Jest znanym i docenianym w branży piwnej samoukiem z kilkoma poważnymi sukcesami na koncie.

Premiera Gryfa w Tczewie odbędzie się w lokalu Warsztatowa Cafe (ul. Warsztatowa 2) dnia 11.05.2018 o godzinie 20 https://www.facebook.com/events/167152747317526/

















Historia tczewskiego piwa

W średniowieczu piwo było napojem codziennym, spożywanym również przez najmłodszych. Było trunkiem o dużo niższej niż obecnie zawartości alkoholu i bardzo odżywczym, zyskało nawet miano „płynnego chleba". Alkohol w piwie gwarantował jego małą podatność na przenoszenie drobnoustrojów chorobotwórczych, czego nie można powiedzieć o ówczesnej wodzie. Warzeniem piwa zajmowali się zarówno mieszkańcy, jak i zakonnicy z klasztoru dominikańskiego. Od XIV wieku głównym jego producentem był odrębny cech piwowarski. W czasach krzyżackich na polecenie wielkiego mistrza Konrada von Ehrlichshausena zakonni bracia dokonali oceny piwa warzonego w pomorskich miastach. Tczewskie piwo zostało określone jako „pełnia radości” w odróżnieniu od gdańskiego (strzeż się), malborskiego (cielęce szczyny), gniewskiego (nędza) czy starogardzkiego (dzban popłuczyn).
W czasach pierwszej Rzeczpospolitej Tczew był największym po Gdańsku ośrodkiem piwowarstwa na Pomorzu. W mieście działał cech browarników, a ich piwa można było spotkać w wielu karczmach w pobliżu miasta. Dużo miejsca piwowarstwu poświecono w zbiorze praw lokalnych „Wilkierzu Królewskiego Miasta Tczewa” z roku 1582, poszerzonego w 1599 r. Kilkanaście artykułów traktuje o warzeniu piwa, piwowarach i ich pomocnikach oraz słodowniach. Precyzyjnie określał kto może warzyć piwo, kiedy i gdzie je sprzedawać, a także wiele innych szczegółów dotyczących złotego trunku.

Browar przemysłowy

Historię Browaru Tczewskiego opisał dokładnie Dawid Fandrejewski z Fabryki Sztuk w broszurze wydanej przy okazji wystawy o „Browarnictwo w Tczewie”. Warzenie piwa na skale przemysłową zapoczątkował w naszym mieście Johann Allert, który w latach 60. XIX w. zakupił teren przy ul. Zamkowej pod budowę słodowni i niewielkiej rozlewni. W 1867 dodatkowo wybudowano tam warzelnię i leżakownie. Zdolność produkcyjna browaru Allerta wynosiła ok. 2 000 hektolitrów rocznie. W 1890 r., browar został rozbudowany o stajnię oraz zajezdnię dla wozów konnych, niezbędnych do dystrybucji piwa. W marcu tego samego roku wzniesiona została również dobudówka, przylegająca do słodowni. W nowym pomieszczeniu śrutowany był słód niezbędny do produkcji piwa.  Latem 1893 roku, na placu przylegającym do browaru, wybudowana została maszynownia i kotłownia, wyposażona w kocioł parowy. Z końcem XIX wieku przy ul. Zamkowej 1 wzniesiona została zakładowa remiza Shuppen. Po 1900 roku zabudowę Browaru Tczewskiego wzbogacono o myjnię butelek, warsztat rzemieślnika oraz budynek administracyjny. Ponieważ popyt na tczewskie piwo stale wzrastał, powołana została do życia powiększona spółka o nazwie Dirschauer Brauerei und Mazfabrik Geselltschaft mit beschrankter Haftu. Nowym właścicielem był Hermann Hein, właściciel Fabryki Likierów, Octu i Musztardy, mieszczącej się przy dzisiejszej ul. Chopina. W 1902 r. do budynku, gdzie mieściły się warzelnia i leżakownia, zostało dobudowane nowe pomieszczenie, w którym zainstalowano kocioł parowy z prądnicą, zapewniającą elektryczność, oraz maszynę chłodniczą, natomiast w lutym 1903 roku postawiony zostaje spichlerz, w którym przechowywane było zboże. Kolejną większą inwestycją było dobudowanie w 1905 roku budynku z dużymi piwnicami fermentacyjnymi, które miały pełnić również funkcję leżakowni oraz chłodni. W tym czasie zdecydowano się również na otwarcie zautomatyzowanej linii produkcji piwa butelkowego, co przyczyniło się do wzrostu sprzedaży browaru do 10 000 hektolitrów rocznie. Po 1912 roku przebudowane zostały budynki, gdzie składowane były beczki i butelki z piwem, a w warzelni wymieniony został kocioł na większy o pojemności 8 900 litrów. Modernizację przeszła również słodownia, którą wyposażono w maszynę do śrutowania słodu. Dynamiczny rozwój browaru zastopowała I wojna światowa. Po powrocie Tczewa do Polski browar zmienił nazwę na Browar Tczewski T.z.o.p. i został wykupiony przez spółkę Browaru Kuntersztyn. Ofertę produkcyjne rozszerzono o napoje bezalkoholowe, tj. wodę sodową, lemoniadę i oranżadę. Od 5 listopada 1934 roku dyrektorem był Teodor Szołtysik. W 1935 roku Browar Tczewski zatrudniał 15 pracowników, niestety przed wybuchem wojny zaprzestał produkcji. Ówczesna prasa szeroko rozpisywała się o praktykach Browaru Kuntersztyn, który wykupił i zlikwidował swoich konkurentów. Sprawa dotyczyła nie tylko browaru w Tczewie, ale również Wejherowie, Toruniu i Kartuzach. Do 1939 roku rozebrana została część budynków, a sprzęt trafił do Grudziądza. Do dnia dzisiejszego pozostały po browarze tylko budynki przy ul. Zamkowej o numerach 2/3 oraz 5/6.



Wilkierz Królewskiego Miasta Tczewa

Początkowo zamknięty i uchwalony przez wszystkie Ordynki w Ratuszu dnia 26 kwietnia Anno 1582. Następnie ulepszony dnia 24 marca Anno 1599 oraz poszerzony o wiele artykułów. My, obywatele starzy i młodzi tego miasta Tczewa stanowimy niniejszym w imię Boże dla siebie i naszych potomnych jednomyślnie co następuje

O warzeniu piwa

93.

Do warzenia piwa ma prawo każdy obywatel miasta, który posiada własny dom, jeżeli w domu tym dotychczas piwo warzono.

94.

Wszystkim połówkom czy całym zagrodom zezwala się na warzenie piwa co trzy tygodnie przez cały rok, ćwiartkom nieruchomości czy też połówkom ćwiartek nieruchomość jedynie co 5 tygodni; każdy kto warzyłby piwo częściej, niż wynika to z powyższych uprawnień, płaci karę 10 marek.

95.

Kto sprzedaje czy podaje swoje piwo drożej lub taniej niż ustalono, ten płaci karę w wysokości 1 marki. Przepis ten nie obejmuje piwa marcowego.

96.

Komu piwo nie uda się bez jego winy, ten winien zgłosić to Radzie pod karą 3 marek.

97.

Nie wolno żadnemu mężczyźnie ani żadnej kobiecie sprzedawać w mieście piwa, jeżeli nie są oni ludźmi zacnymi i nie posiadają klienteli, pod karą wieży. Każdy musi zapłacić z wyszynku piwa 1 florena rocznie Radzie. Nie wolno też rozpocząć wyszynku piwa przed zgłoszeniem Panu Burmistrzowi tego faktu, pod wymienioną wyżej karą.

98.

Każdy obywatel czy gospodarz, warzący i sprzedający w swoim domu piwo, winien je również sprzedawać przy zachowaniu odpowiednich miar na ulicy, pod karą 3 marek.

99.

Nie wolno nikomu przynosić do miasta i sprzedawać tu obcych napoi (miodu i piwa), pod każdorazową karą 30 guldenów za każdy taki występek. Wino mogą jednak sprzedawać tylko ci, którym Czcigodna Rada udzieli specjalnego zezwolenia i ustali wysokość opłat na rzecz miasta. Miód litewski może sprzedawać każdy bez ograniczeń, jednak jego składowanie w piwnicy wymaga specjalnej zgody Pana Burmistrza oraz wniesienia opłaty 30 guldenów od każdej beczki.

100.

Gdy zabraknie w mieście starego piwa marcowego, wtedy Czcigodna Rada wyda zezwolenie na sprzedaż jedynie piwa gdańskiego, jednak nie gdańskiego piwa słodowego.

101.

Nie zezwala się również na przywożenie i sprzedaż obcej wódki, pod groźbą jej konfiskaty.

102.

W niedziele w czasie nabożeństw zabrania się, jeżeli nie zaistnieje stan wyższej konieczności, sprzedaży wódki i piwa, chyba że podróżnym, pod karą 12 guldenów

O piwowarach i ich pomocnikach

119

Piwowarzy i ich pomocnicy winni pracować w ciągu jednego dnia i nocy nie więcej niż w jednej piwowarni.

120.

Żadnemu piwowarowi nie zezwala się na wykonywanie obowiązków mistrza przy kotle, jeżeli przedtem nie złożył przysięgi, pod groźbą kary ciężkiego więzienia.

121.

Mistrz - piwowar, który nie stawi się do pracy, podlega karze 8 dni wieży.

122.

Piwowarzy, których znajdzie się śpiących przy kotle warzelnym, podlegają karze wieży. Zniszczone piwo muszą zapłacić; jeżeli nie będą w stanie tego uczynić, to odsiedzą dług w wieży.

123.

Tylko wyciągacze wody, a nie ich żony, czy inni, mają prawo do mielenia słodu w młynach, pod karą wieży.

O słodownikach

124.

Słodownik winien zaprzysiąc, że będzie uczciwie wykonywał swe obowiązki i nie zniszczy słodu; jeżeli zniszczy słód, wtedy zapłaci jego wartość, a jeżeli nie będzie miał pieniędzy, to odsiedzi dług w wieży

 
dalej »
 
Top! Design by Mamboteam.com! Top!