www.mamboteam.com
 
STRONA GŁÓWNA
poniedziałek, 24 luty 2020
 
 

ARTYKUŁ ARCHIWALNY
Jezierce - Ewelina Goździak

JEZIERCE, GM. ZBLEWO. Ewelina Goździak (17 l.) chodzi do III klasy Liceum Ekonomicznego w Starogardzie. Mieszka w Jeziercach w domu blisko  pętli autobusowej. W pokoju bez zbytnich ceregieli włącza magnetofon, podkład i pięknie śpiewa Celine Dion -  kawałek z Titanica.

Usłyszycie Ewelinę
Pętla w Jeziercach jest ostateczna. Czyli że tu jest tylko asfalt zwrotny. Jak chcesz jechać dalej, na przykład do Tomaszewa, to najlepiej jakimś pojazdem wojskowym. W inne strony też. Przy pętli w jednym z domów, czyli gospodarstw (przecież to wieś)  mieszka Ewelina.


Ewelina, mama i Weronika
W sklepie od razu mówią, gdzie mieszka "ta dziewczyna, co śpiewa". Wszyscy tu wiedzą o jej głosie. Trudno nie wiedzieć, Jezierce są małe. Dom, w którym  mieszka, jest stary, z czerwonej cegły. Ale  w środku? Nowocześnie. I wielki telewizor, i  komputer, i porządne meble. W jednym z obszernych pokoi ciurkiem stoją książki - Harlequiny. Dla tych, którzy albo dopiero zaczynają czytać, albo przeczytali za dużo literatury poważnej. Wszystko to, podobnie jak na wielu innych wsiach,  nie pasuje do lepperowskiego obrazu wiejskiego domostwa, podobnie jak  Ewelina - ładna brunetka w modnych dżinsach - nie pasuje do obrazu zabiedzonej dziewczyny ze wsi, która nie może zrobić kariery, bo to taka żeńska odmiana Janka Muzykanta.

Ewelina nie bardzo rozumie pytania o prace polowe. Owszem, na wykopki chodzi - odpowiada. I nic więcej. No i ma komputer, ale co z tego? - Tego "co z tego" nie mówi. Komputer to przecież rzecz zwyczajna.  Ma też świetną mamę, która przychodzi do pokoju, w którym rozmawiamy, i opowiada o córce. No i ma świetną siostrzyczkę Weronikę, z którą nieco później będzie tańczyć śpiewając Celine Dion, tę z Titanica.

Celine na co dzień
Obie, ona i mama, opowiadają o początkach. Ewelina miała ze 12 lat, kiedy zaczęła śpiewać w domu. Usłyszała coś ciekawego  w radiu albo na kasecie i śpiewała. Co? Pop. I Celine Dion. Parę razy posłuchała i już. Zdobywała do tego podkład. Ma program komputerowy. Wpisuje się wykonawcę i jest albo nie ma - tłumaczy dziewczyna. Stąd potrzebny ten komputer. Głośno śpiewała tę Celine w domu. Wszystkim się podobało i podoba do dzisiaj. Całej siedmioosobowej rodzinie. Nawet 79-letniej babci. Ale codziennie w domu nie ma koncertu. Jest, jak chce jej się śpiewać. No, co parę dni. Pani Wiesława, jej mama, mówi "troszeczkę" co innego. Że Ewelina może śpiewać cały dzień.

Sama się zgłosiła
Pierwszy sukces przyszedł późno. Nauczyciel muzyki w gimnazjum w Pinczynie wziął ją na konkurs piosenki angielskiej  do Jabłowa, kiedy chodziła do III klasy. Zajęła drugie miejsce, chociaż dopiero wtedy zaczęła się uczyć angielskiego. W Starogardzkim Centrum Kultury na takim samym konkursie, ale dla gimnazjów i szkół średnich, w tym roku była druga, a w zeszłym pierwsza. Brawurowo wystąpiła w tym roku na Festynie Kociewskim w Zblewie. Sama się zgłosiła za namową mamy do organizatora festynu. Bez tremy, może nawet z odrobiną złości, że tak naprawdę to w Starogardzie nie ma specjalnie miejsca, imprezy, gdzie mogłaby prezentować swój talent. Bez tremy też śpiewała. Teraz, w Technikum Ekonomicznym śpiewa na apelach. Po polsku, ostatnio, na otwarcie sali po angielsku.

Przegapiła Idola
Teraz ma poważny problem. Zbliża się matura i to śpiewanie musi na pewien czas zejść na drugi plan. Inna sprawa, że jest z mamą zawiedziona - w Starogardzie był Idol i go przegapiły. Tak chciała wziąć udział. Oczywiście ogląda Idola, Szanse na sukces, Drogę do gwiazd. Droga do gwiazd podoba jej się najbardziej. Na razie, z uwagi na maturę, nie chce wziąć w nich udziału, ale w przyszłym roku wystartuje we wszystkich po kolei. No i chce iść do szkoły muzycznej, żeby ktoś podszkolił jej głos. Z braku sceny dla naszych (bo jak tu się dostać do elitarnego Konkursu Wokalistów?) kilka razy zaśpiewała na weselach. Ot tak, żeby się muzycznie wyżyć. Oczywiście musiała się przestawić na te stare przeboje. Zajęło jej to dwa tygodnie.

Ma kapitał  - głos, słuch. Marzy o karierze piosenkarki. Mama też wierzy, że tak może być.  Chciałaby, bo widzi, że Ewelina tak bardzo to lubi. A zresztą jak to nie wyjdzie, może pójdzie na studia w tym kierunku? Może będzie nauczycielką muzyki?
Tak czy siak usłyszycie jeszcze Ewelinę.

Foto 1
Ewelina włącza podkład i śpiewa Celine Dion.

 





INNE DANE
DATA PUBLIKACJI: 2004-10-29 13:08:27
SERWIS: zblewo.kociewiacy.pl




UPIEA v. 0.7
© Piotr Madanecki 2006
 
 
Top! Top!