www.mamboteam.com
 
STRONA GŁÓWNA
czwartek, 24 wrzesień 2020
 
 
Dożynki Gminno-Parafialne w Pinczynie - wśród gości premier Waldemar Pawlak (zdjęcia - teks. ) Drukuj E-mail
niedziela, 14 wrzesień 2014

DOŻYNKI, czyli dziękczynienie Panu Bogu za zebrane plony i dzielenie się tym dziękczynieniem z innymi ludźmi, to czas jak najbardziej wpisany w tradycję Kociewia, a tym bardziej Pinczyna. Już na kilka dni przed nimi słychać odgłosy przygotowań. I wreszcie jest - piękny, ciepły, słoneczny, jeszcze letni dzień, niedziela 14 września 2014 roku, w Pinczynie Dożynki Gminno-Parafialne. Pogoda jak na zamówienie, podobno gdy jest dobra, to już pół sukcesu. Może wymodlona, może wypracowana trudem rąk rolników, którzy swe dziękczynienie jak zawsze zaczynają w kościele modlitwą dziękczynną za zebrane plony. O godz. 12.45 z podwórka przy plebanii rusza dożynkowy orszak: starostowie dożynek - Aurelia Śpica i Krzysztof Kamysz, rolnicy z ul. Ciskiej w Pinczynie, niosący chleb, rolnicy Pinczyna i Jezierc - korony żniwne, młodzież - owoce i warzywa, pszczelarze z miodem, poczty sztandarowe szkół, Ochotniczych Straży Pożarnych, Organizacji Społecznych, dzieci młodzież, Pinczyńska Orkiestra Dęta, kapłani z terenu Gminy, wójt Gminy Pan Krzysztof Trawicki oraz gość nadzwyczajny Pan Premier Waldemar Pawlak.

Wszyscy zdążają do kościoła, by najpierw Panu Bogu dziękować za zebrane plony. Rolnicy zawsze spoglądają w niebo licząc na Bożą Opatrzność, by plony były obfite i każdemu starczyło pożywienia. Chleb do świątyni przynieśli starostowie, kapłan go ucałował i złożył na ołtarzu Pana Jezusa. Po mszy św. dożynkowa radość przenosi się na proboszczowskie ogrody, gdzie ze sceny było można usłyszeć muzykę, piękny śpiew, recytacje, a z ust Pana Premiera oraz Pana Wójta padły słowa pełne gratulacji i podziękowania za trudną prace rolnika. Wszyscy mogą spożyć kromkę chleba powszedniego. Aby nikt nie odszedł głodny, każdy mógł się posilić grochówką ugotowaną przez kucharki pinczynskiej szkoły. By tego było mało, dziewięć Kół Gospodyń Wiejskich wystartowało w konkursie "Kociewska Bulwa", na najlepszą potrawę z ziemniaków. Pan Artur Michna, krytyk kulinarny i jury oceniło, że najlepsze są pyzy borowiackie z grzybami, a do tego okrasa z wędzonego boczku i cebuli /pychota/ w wykonaniu pań z KGW w Semlinie. Nikt nie odszedł głodny z dożynkowej biesiady, która trwała do godz. 20.30.

Dzień dożynek to piękna uczta dla ducha i dla ciała, dla oczu i uszu, a nawet podniebienia. Zostały piękne wspomnienia, które mówią nam, że do następnych dożynek w 2015 roku już niedługo. Tylko jeszcze podziękować trzeba wszystkim, którzy się trudzili, by te wspomnienia ciągle były żywe. Wszak przygotowano wieniec dożynkowy, piękną dekorację w kościele, scenę ustrojono na ludowo i obejście przy plebanii, nawet opłotki wioski mówiły, że w Pinczynie są dożynki, a więc: rolnikom, starostom dożynek, mieszkańcom ulicy Ciskiej w Pinczynie, którzy tydzień później z wieńcem reprezentowali nas na Dożynkach Diecezjalno-Wojewódzkich w Lubaniu, Ochotniczej Straży Pożarnej, orkiestrze, zespołom występującym na scenie, pracownikom i uczniom Zespołu Kształcenia i Wychowania w Pinczynie, pracownikom Urzędu Gminy w Zblewie, paniom z KGW, sołtysom, wielu mieszkańcom wsi Pinczyn, wszystkim Bóg zapłać.

Ks. Mieczysław Bizoń














































































































Fot. Tadeusz Majewski
 
wstecz   dalej »
 
Top! Top!