www.mamboteam.com
 
STRONA GŁÓWNA
czwartek, 29 październik 2020
 
 
Jan Gajewski, pierwszy wójt Zblewa po 1945 r., o którym mało kto coś wie - cz. 2 Drukuj E-mail
czwartek, 20 listopad 2014


Dzisiaj jeszcze nie zamieścimy drugiej części o losach Jana Gajewskiego, gdyż wczoraj Maria Gajewska-Woźniak zasypała mnie dodatkowymi zdjęciami przedstawiających Jana z okresu przedwojennego. Musze je teraz koniecznie pokazać, żeby było zgodnie z chronologią zdarzeń. Te zdjęcia to kawał historii Zblewa. Opisuje je oczywiście Maria.
(tm)





Tatuś w gimnazjum w Gniewie





Dom dziadka Tomasz Gajewskiego. Cała rodzina przed domem. Mój dziadek ożenił się drugi raz z siostrą mojej babci. Na zdjęciu od lewej Herus, Tata, Dziadek





Tatuś po prawej stronie w ostatnim szeregu stojących (przy tej "wyrwie" w zdjęciu)







Tatuś czwarty od lewej w drugim szeregu stojących. Rezerwa 1925



A to zdjęcie... To kiedy Tatuś był kawalerem. Rok może 1925. W Zblewie urządzano majówki nad jezioro. To są ludzie ze Zblewa. W większości wiem, kto to. Mój Ojciec siedzi na kole po prawej stronie obok pani z kwiatami, opierając się o przód samochodu









Życzenia z okazji ślubu rodziców od pp. Wolff ze Zblewa. Pan Wolff był kolegą z podstawowej szkoły pruskiej. Tatuś mówił, że on się po wojnie nie odzywał (wyjechał do Niemiec - południe) i dopiero kiedy zmarł, napisała pani Wolff. Jej mąż się wstydził, ponieważ - według Taty - to on przyczynił się do wsadzenia ojca do obozu koncentracyjnego. Ale w mojej ocenie to "zasłużył sobie" swoją działalnością w okresie międzywojennym (Endecja, Sokół itp.). Ponadto oni, ci niemieccy mordercy, mieli jeden cel - wyciąć w pień całą inteligencję polską. Tutaj, na Pomorzu, to było łatwe, gdyż pomiędzy nami mieszkali Niemcy, którzy nie wyjechali do Niemiec po I wojnie. To był błąd - rząd polski powinien zmusić ich do emigracji. Nie mieliby możliwości penetrowania Pomorza, Wielkopolski i Ślaska. Słynna piąta kolumna...
 
wstecz   dalej »
 
Top! Top!