www.mamboteam.com
 
STRONA GŁÓWNA
wtorek, 19 listopad 2019
 
 
WÓJT GMINY ZBLEWO ARTUR HEROLD: Ten rok będzie rokiem wyjątkowym... Drukuj E-mail
poniedziałek, 02 luty 2015
- Na otwarcie Nowego Roku był Pan razem z mieszkańcami gminy w GOK-u. Złożył Pan życzenia i śmiałą obietnicę. Czego ona dotyczyła?

- Tak, złożyłem życzenia mieszkańcom gminy i przede wszystkim podziękowałem za tak duże poparcie w wyborach. I rzeczywiście zadeklarowałem, że ten rok będzie rokiem wyjątkowym, ponieważ jest zmiana Rady Gminy, która ma nową wizję i koncepcję prowadzenia Urzędu Gminy. Jest to dla mnie osobiste wyzwanie, jakie będę chciał realizować wspólnie z Radą Gminy i z mieszkańcami gminy Zblewo.



- Co kryje się określeniem "nowa wizja"?

- Chodzi głównie o to, żeby UG był odbierany jako urząd otwarty i przyjaźnie nastawiony do mieszkańców w aspekcie współpracy, bez względu na wiek, płeć i zawód. Zamierzam też, jak wcześniej mówiłem, ten urząd prowadzić uczciwie, rzetelnie, bez układów i animozji. Podjąłem już w tym zakresie pierwsze kroki. Pierwszy z nich to zatrudnienie dwóch mecenasów z Kancelarii Pawła Zielińskiego z Gdańska, którzy czuwają nad sprawami urzędu w zakresie prawnym. Wybór tej kancelarii został dokonany po zasięgnięciu opinii wielu osób. Mówili, że ta kancelaria prawna prowadziła z powodzeniem różnego rodzaju trudne sprawy. Już widzę, że mój wybór był trafny, co dało się dostrzec na sesjach i zebraniach, podczas których rozpatrywaliśmy sprawy dotyczące ważnych zagadnień funkcjonowania gminy.

- Rzeczywiście, ci młodzi prawnicy mogą imponować. Widziałem ich umiejętności podczas spotkań. Następny krok?

- Kolejnym krokiem, który podjąłem i został wdrożony, jest współpraca z Panią Ewą Ossowską. Dotyczy wprowadzenia za symboliczną złotówkę gimnastyki, aerobiku, koszykówki – dla kobiet i mężczyzn - zajęć w GOK-u i w szkole. Pani Ewa ma w sobie tyle werwy, sportowego ducha, że wszystkich zaraża pozytywną energią. Dzięki tej nowej funkcji liczba uczestników na zajęciach bardzo się zwiększyła, a pani Ewa została usatysfakcjonowana pewną formą zatrudnienia.

- To interesujące, za symboliczną złotówkę w czasach, gdzie tego typu zajęcia sporo już kosztują. Jeżdżę dużo po powiecie i widzę puste hale, bo ludzi nie stać na ich wynajęcie, a co dopiero mówić o prywatnym opłacaniu instruktorów. A w gminie są sale i świetlice. Co z nimi?

- W myśl tej polityki otwartości urzędu w stosunku do mieszkańców zarządzeniem wójta wprowadziłem udostępnianie sal gimnastycznych w formie bezpłatnej dla zorganizowanych grup sportowych i rekreacyjnych. Zamierzam także uchwałą Rady Gminy wprowadzić regulamin udostępniania mieszkańcom świetlic wiejskich, w celu organizacji różnego rodzaju imprez, prywatnych też. Już można w GOK-u rezerwować wynajem pomieszczeń. Co do świetlic – będą określone zasady wynajmu. Rozpatrzę też kwestię zatrudnienia animatorów sportu i kultury w tych świetlicach, bo co znaczy stół do tenisa czy zespół teatralny bez instruktora?

- Wielu z ciekawością czeka na wicewójta.

- Planuję reorganizację UG. Jednym z jej elementów jest zmiana co do kwestii stanowiska wicewójta. Został ogłoszony konkurs na sekretarza Urzędu Gminy, który będzie jednocześnie pełnił obowiązki zastępcy wójta. Kompleksową reorganizację UG i wszystkich podmiotów podlegających zamierzam ukończyć na przełomie pierwszego półrocza. Oczywiście będę na bieżąco informował mieszkańców o wszelkich zmianach.

- Jak na początek już i tak sporo nowego i zgodnie z tym, co Pan głosił w programie. Co tam jeszcze istotnego było?

- Zrównoważony rozwój. Będę dążył do tego, żeby w gminie nastąpił zrównoważony rozwój we wszystkich sołectwach, z poszanowaniem wszystkich mieszkańców, przedsiębiorców, rolników, wszystkich bez wyjątku. Zamierzam jak najbardziej wywiązać się ze swoich założeń, jakie zawarłem w programie wyborczym.

- Byłem na uroczystych sesjach RG i na IV, roboczej, i na roboczym spotkaniu dotyczącym sprawy działki nr 409. I sytuacja nie do pozazdroszczenia dla nowego wójta. Główny temat - 300 tys. zł z budżetu.

- Zależy mi na tym, żeby tę sprawę zakończyć, bo ciągnie się ona od 14 lat. Tym bardziej, że przedmiotem sprawy jest Plac 700-lecia, który doskonale wpisał się w scenariusz funkcjonowania gminy jako targowisko i jako plac organizacji różnego rodzaju imprez. Moim przesłaniem jest to, żeby tę sprawę definitywnie zakończyć. Wierzę głęboko, że rozsądek, a nie pieniądze zwyciężą i obie strony będą zadowolone.

- Na tejże sesji gościł wicemarszałek Sejmiku Pomorskiego Krzysztof Trawicki. Pewien analityk polityki lokalnej niedawno stwierdził, że w tej gminie to Panowie żeście się ładnie umówili, kto kim będzie. Nie wiedział, że tu rzeczywiście toczyła się męska walka. Mówię o tym, bo przegrany tutaj wygrał w województwie. Psychologicznie rzecz biorąc sytuacja jest złożona. Czy emocje już opadły?

- We mnie tak. Cieszę się, że u wicemarszałka też, o czym mówił jako gość na IV sesji Rady Gminy. Jego wypowiedzi wskazują, że jest chęć i wola współpracy. Mam nadzieję, że można już mówić o historycznych zaszłościach, a efekt naszej współpracy będzie pozytywny. Jak będzie, pokaże czas. Teoretycznie rzecz biorąc w wyniku tych wyborów wykreował się bardzo korzystny układ. Gmina ma swojego przedstawiciela w Sejmiku, w dodatku wicemarszałka.

- Inwestycje.

- Będę oczywiście kontynuował zadania objęte projektami i umowami, realizował te inwestycje, na które są podpisane umowy i jest przygotowana dokumentacja. Przede wszystkim chodzi o kolejny etap uporządkowania gospodarki wodno-ściekowej. Priorytetem będą inwestycje, które od dawna wpisane są w harmonogram do realizacji, takie jak droga Bytonia – Cis, droga do Lipiej Góry, chodnik Kleszczewo – Semlin, ul. Gajowa w Pinczynie, mieszkania socjalne i inne. Całkowity scenariusz odnośnie realizacji inwestycji, jakie będą miały miejsce w gminie Zblewo, przedstawię mieszkańcom po zebraniach wiejskich w drugim kwartale.

- Lubi Pan zebrania wiejskie?

- Lubię uczestniczyć w tych zebraniach. Oczywiście podstawowy kontakt jest przez sołtysów, ale te spotkania są bardzo barwne, żywiołowe, niekoniecznie przyjemne, jednak ważne w tym wszystkim jest bezpośredni kontakt z mieszkańcami, rozmowy o ich problemach. Podczas nich rodzą się też ciekawe pomysły np. na temat wizerunku miejscowości. Mieszkańcy mówią, co należałoby zmienić, poprawić, co dobrze funkcjonuje, a co źle i to jest ważne. Będę dążył do tego, aby te zebrania miały miejsce nie tylko raz w roku, ale także w przypadku istotnych inwestycji, spraw dotyczących gminy, a także, aby były przeprowadzane w sposób zgodny z regułami demokratycznymi, w miłym i przyjaznym tonie. 

Rozmawiał Tadeusz Majewski


CO MIESIĄC. "Kurier" u Wójta Gminy Zblewo

Za miesiąc szeroko o budżecie gminy!

 
wstecz   dalej »
 
Top! Top!