www.mamboteam.com
 
STRONA GŁÓWNA
wtorek, 19 listopad 2019
 
 
Marek Kowalski, zawodowo sekretarz UG Starogard, zrealizował w Radziejewie swoje marzenie Drukuj E-mail
niedziela, 16 sierpień 2015
Na przykładzie  kwatery agroturystyczne w Radziejewie... Urządzenie kwatery agroturystycznej nie jest wcale takie proste. Na sukces składa się wiele czynników. Wbrew pozorom Polacy i obcokrajowcy wcale nie szukają na wsi gospodarstw wiejskich, a ekskluzywnych pensjonatów z szerokim wachlarzem nieraz oryginalnych propozycji służących aktywnemu wypoczynkowi. No, o czym zapominamy, lubiących towarzystwo gościnnych właścicieli.

Na przykładzie kwatery agroturystyczne w Radziejewie... Urządzenie kwatery agroturystycznej nie jest wcale takie proste. Na sukces składa się wiele czynników. Wbrew pozorom Polacy i obcokrajowcy wcale nie szukają na wsi gospodarstw wiejskich, a ekskluzywnych pensjonatów z szerokim wachlarzem nieraz oryginalnych propozycji służących aktywnemu wypoczynkowi. No i, o czym na ogół nie mówimy, lubiących towarzystwo gościnnych właścicieli.



Już dawno prysł mit, że urządzenie kwatery agroturystycznej to prosta sprawa. Że wystarczy mieć gospodarstwo, kilka krówek, kosę - żeby goście mogli spróbować, jak to się kiedyś pracowało, no i porządną kuchnię ze swojskimi wyrobami. Nic z tych rzeczy! Dzisiejsze kwatery to właściwie eleganckie pensjonaty, położone w bardzo atrakcyjnych miejscach. Przygotowanie ich wymaga nie lada wysiłku, wyobraźni i sporo czasu. Weźmy za przykład kwaterę "Zielona Przystań".

Zaczęło się od odrestaurowania starego budynku poszkolnego z 1889 r. w Radziejewie. Zakres prac był ogromny.



- Szkoda, że te piękne budynki szkolne z przełomu XIX i XX wieku w. wielu miejscach są dewastowane - mówi Marek Kowalski, zawodowo sekretarz Urzędu Gminy Starogard Gdański. - Ten odnawialiśmy od piwnic, a typowy dla ówczesnych szkół szachulcowy budynek gospodarczy rozebraliśmy, wymieniliśmy spróchniałe drewno i zbudowaliśmy od nowa.





Dziś w tym budynku są cztery pokoje gościnne z łazienkami (w tym apartament) urządzonymi w najwyższym standardzie – z pięknymi widokami i stylowymi wnętrzami. Do wyłącznej dyspozycji gości przeznaczony jest duży salon oraz profesjonalnie urządzona kuchnia. W najbliższym czasie na cele rekreacyjne ma być przeznaczona urocza piwnica z kominkiem. Goście mogą korzystać z tradycyjnych dla Kociewia odmian owoców ze starego sadu (na wysokich drzewach dojrzewają jabłka, jakich dziś na targu nie uświadczysz, m.in. papierówki) oraz warzyw i ziół z przydomowego ogródka. W tym sadzie powstaje obecnie kurnik. Oczywiście jest tu też altana z murowanym grillem, miejsce na ognisko, ogródek zabaw dla dzieci.

"Ze względu na piękno oraz bogactwo walorów zarówno przyrodniczych, jak i kulturowych jesteśmy atrakcyjnym miejscem do aktywnego spędzenia weekendu lub wakacji. 'Zielona Przystań' to oaza spokoju na turystycznej mapie Polski" – czytamy na stronie www "Zielonej Przystani". Takie zdania można przeczytać prawie na każdej stronie internetowej kwatery agroturystycznej. Tu jednak nie ma ani słowa przesady. Kwatera leży nad Jeziorem Borzechowskim, drugim co do wielkości i najgłębszym jeziorem na Pojezierzu Starogardzkim, połączonym wąskim przesmykiem z Jeziorem Szteklińskim. Wody jeziora zaliczane są do I klasy czystości, a jego teren został objęty strefą ciszy. Nad jeziorem kwatera ma własny pomost oraz miejsce do plażowania i kąpieli. Na gości czekają 2 kajaki, 4-osobowa łódka wiosłowa, 4-osobowy rower wodny oraz rowery kołowe.

Pan Marek wybudował, co mu się marzyło. Choć gospodarz, sam korzysta z darów tego miejsca. To on jest chyba najczęstszym użytkownikiem własnego pomostu. Prawie codziennie płynie od niego 2 km do cypla w Wirtach (gdzie się znajduje słynny na całą Polskę ogród dendrologiczny). W sumie 4 km, ale dla co to jest dla doświadczonego pływaka.


- Nie boi się pan? A gdyby złapał skurcz?

- Dwa razy złapał. Wtedy trzeba zacisnąć zęby, bo boli i zdając się na siłę rąk dopłynąć do najbliższego miejsca na brzegu. Ale fakt. to niebezpieczne. Ostatnio rodzina wymogła na mnie, żebym płynął z bojką. Sezon pływacki mam wyjątkowo długi, bo od lutego do listopada.

Okazuje się, że pan Marek zaczyna pływać w temperaturze 2 stopni C, gdy powolutku z jego zatoczki schodzi cienkie szkliwo lodu. Tak się zahartował. Co ciekawe, w tej odnodze Jeziora Borzechowskiego lód schodzi prędzej niż w sąsiedniej. Marek Kowalski już pływa, gdy na sąsiedniej odnodze siedzą jeszcze na krzesełkach na lodzie wędkarze.

Gdy wracamy znad plaży, gospodarz kwatery mówi o rzadkich okazach ptaków, jakie odwiedzają to miejsce, i o bogatej roślinności. Bogata jest też fauna i flora jeziora, co widać z pomostu do głębokości 2 metrów.

Jak wiec widzimy, urządzenie kwatery agroturystycznej nie jest wcale takie proste. Na sukces składa się wiele czynników. Wbrew pozorom Polacy i obcokrajowcy wcale nie szukają na wsi gospodarstw wiejskich, a ekskluzywnych pensjonatów z szerokim wachlarzem nieraz oryginalnych propozycji służących aktywnemu wypoczynkowi. No, o czym zapominamy, lubiących towarzystwo gościnnych właścicieli.

Tadeusz Majewski


 
wstecz   dalej »
 
Top! Top!