www.mamboteam.com
 
STRONA GŁÓWNA
poniedziałek, 06 lipiec 2020
 
 
MIROSŁAW UMERSKI. Ekorolnictwo, jedna z najdynamiczniej rozwijających się gałęzi w branży rol Drukuj E-mail
niedziela, 18 październik 2015


Swoimi zdjęciami, przedstawiającymi zwierzęta w gospodarstwie Reginy i Mirosława Umerskich, sprowokowałem pana Mirosława do napisania znakomitego tekstu. Gorąco polecam tę lekturę właściwie wszystkim, bo przecież wszyscy się odżywiamy. (tm)  


Ekorolnictwo stało się w ostatnim czasie jedną z najdynamiczniej rozwijających się gałęzi w branży rolniczej. Nie bez powodu konsumenci są sceptycznie nastawieni na produkty trafiające na ich stoły. Powodem znacznego rozwoju świadomości ekologicznej jest fakt stale rosnącego popytu na produkty wytwarzane naturalnymi i przyjaznymi środowisku sposobami oraz zwiększająca się ilością gospodarstw ekologicznych na świecie jak i w Polsce. Ostatnie lata wskazują na stałą dynamikę wzrostu zarówno powierzchni użytkowej jak i ilości gospodarstw ekologicznych.

Ostatnimi czasy w naszym gospodarstwie trochę powiększyło się stadko kóz. Koza nie jest już kojarzona z ubóstwem, traktowanym w społecznej opinii z pewną dozą wzgardy. W dawnych czasach dyskryminowano rodziny zajmujące się utrzymaniem kóz. Zastanawiający jest fakt, że nikt nie podjął się zbadania tamtej populacji hodującej kozy pod względem zdrowotności do reszty społeczeństwa. Gdzie wiadomo z przekazów historycznych, że już w starożytnym Egipcie mleko kozie było bardzo cenione nie tylko jako pokarm dla biednych, ale także jako kosmetyk poprawiający jędrność skóry, zresztą dzisiaj jest to już udowodnione przez nowoczesne badania. Nieraz spotykamy ludzi starszych, którzy odpowiadają na nasze pytanie: Co żeśta jedli, że tak zdrowo i młodo wyglądata?, - Aaa, mama nom dawała tylko od świanta mieso, a co dzień pielym mléko kozie, bo u nas była bieda, mielim tylko sześć i pół morgi ziami i to same piachy, łu nas insze gbury mieli lepsza ziamia i tam mieli krowy, pamiętom jak musiałom latem je paść, a gburskie bachory lateli i się śmieli ze mnia, ale ja i tak do dzisiaj lubia mléko kozie zes smażonymi bulwami, jeno dzisiaj nie moga tyle smażonego jeść.

Dzisiaj wiadomo, że mleko kozie to dar dla zdrowia i urody, w składzie najbardziej przypomina „mleko kobiece”, dlatego może być stosowane dla dzieci z nietolerancją mleka krowiego. Spożywane regularnie obniża poziom „złego cholesterolu” oraz trójglicerydów, pomaga w leczeniu chorób nowotworowych, anemii, stymuluje rozwój pożytecznej dla organizmu flory bakteryjnej, jest to pokarm lekkostrawny, który powinno mieć znaczące miejsce w naszej diecie.

W świetle dotychczas przeprowadzonych badań koza jawi się jako gatunek, który jest źródłem zdrowych, pełnowartościowych nabiałowych produktów. Nadal na odkrycie walorów odżywczych oraz użytkowych czekają koźlęce mięso oraz skóry.

Nasze gospodarstwo wprowadza także rośliny, które mają między innymi znaczenie prozdrowotne. Uprawiamy topinambur, który jest substytutem ziemniaka oraz pomaga zapobiegać chorobom towarzyszącym oraz powikłaniom przy cukrzycy, posiada szeroką gamę mikro i makro elementów, reguluje w organizmie gospodarką związaną z cholesterolem, wzmacnia układ odpornościowy (posiada witaminę C i z tego względu nazywany jest jako cytryna północy), zapobiega arytmii, chroni wątrobę, działa osłonowo przy niewydolności nerek, poprawia i odbudowuje jędrność skóry i paznokci (krzemionka, potas, żelazo, tiamina), pomaga w stanach zmęczenia i suchego kaszlu. Oprócz topinamburu uprawiamy także lniankę rydzową, też wspaniałą roślinę w profilaktyce przeciwcukrzycowej oraz regulującą gospodarkę tłuszczami w organizmie (cholesterol), a także opóźniającą procesy starzenia oraz antynowotworową, a to za przyczyną oleju wytłaczanego z tej rośliny. Lnianka rydzowa jest rośliną oleistą, uprawianą na naszych ziemiach od ponad 3000 lat. Olej może być wykorzystywany w różnego rodzaju sałatkach, bardzo dobrze komponuje się smakowo z rybami, szczególnie ze śledziami oraz w połączeniach z cebulą. Ciekawą rośliną, którą uprawiamy, jest proso, też jest to roślina, która była uprawiana od tysięcy lat na naszych terenach, a ostatnio zapomniana. Produkty z prosa także wspomagają przy problemach z cholesterolem, rozdrażnieniem, zmęczeniem czy funkcjonowaniem narządu wzroku, układu nerwowego, usprawnieniem koncentracji i pamięci. Ziarno prosa posiada dużo soli mineralnych i krzemionki. Proso przetwarza się na kaszę jaglaną oraz mąkę, są to produkty bezglutenowe, które można wykorzystać w diecie, np. przy chorobach nadwrażliwego jelita. W tym roku nowinkami w naszych uprawach jest soczewica i konopie siewne. Parę słów o tej pierwszej: soczewica jest także rośliną uprawianą od wieków w Europie. Białko tej rośliny jest najbardziej przyswajalne przez organizm, jest bardzo zbliżone do białka zwierzęcego. Soczewica może być spożywana przez cukrzyków, zapobiega anemii, nadciśnieniu, miażdżycy, jest zalecana dla kobiet w ciąży. Rośliną, która wzbudzała zainteresowanie przez ostatni sezon w naszym gospodarstwie, były konopie siewne. Uprawialiśmy je na nasiona dla Poznańskiego Instytutu Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich. Uprawa konopi siewnych w Polsce może być prowadzona po uzyskaniu specjalnych zezwoleń. Reguluje to ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii. Nasze konopie nie mają w swym składzie substancji psychoaktywnych. Z nasion wytwarza się olej, z liści można herbatę, napary, z łodyg można wytwarzać np. dla budownictwa, czy w przemyśle motoryzacyjnym watę uszczelniającą, ocieplającą czy wygłuszającą. O konopiach można by rozprawiać godzinami. Jest to roślina, która może być wszechstronnie użytkowana w różnych dziedzinach przemysłu. Konopie przemysłowe mogą zastąpić celulozę z drzew, np. do produkcji papieru, gdzie według śmiałych przeliczeń naukowców 1ha konopi może uratować nawet 2ha lasu. Jako roślina lecznicza jest rewelacyjna między innymi działa przeciwgrzybicznie, przeciwkrwotocznie, przeciwbakteryjnie, przeciwzapalnie.

W następnym sezonie także chcemy sprowadzić do naszej uprawy nowe i myślę bardzo ciekawe rośliny, które mogą pomóc w różnych problemach zdrowotnych, a także jako środki spożywcze wykorzystywane prewencyjnie przeciw różnego rodzaju dolegliwościach i nie tylko.

W przyszłych latach chcemy zająć się przetwarzaniem naszych produktów rolniczych, aby można było się bezpośrednio zaopatrzyć w gotowy produkt u nas.

Mirosław Umerski

 
wstecz   dalej »
 
Top! Top!