www.mamboteam.com
 
STRONA GŁÓWNA
niedziela, 17 listopad 2019
 
 
KRZYSZTOF WŁOCH: Kanalizacja. Przecież to same korzyści! Drukuj E-mail
niedziela, 28 luty 2016


Mówi sołtys Białachowa Krzysztof Włoch: - Główny kolektor sanitarny idzie od „berlinki” przez Białachowo do Radziejewa – mówi Krzysztof Włoch, sołtys Białachowa. – Tu, w Białachowie, koło sklepu, jest rozgałęzienie. Kawałek kolektora idzie w stronę szosy na Borzechowo (kawałek, bo dalej są luźno stojące zabudowania, być może zostanie tam pociągnięty w późniejszym terminie). Druga krótka nitka idzie w kierunku na Białachówko, gdzie podłączono starą szkołę. W samym Białachówku zostało szambo (być może tam też w przyszłości przedłużą). W tym moim końcu – w stronę szosy borzechowskiej na dziewięć rodzin nie są jeszcze podłączone dwie. I to są dobre liczby. Jak to się udało…

Położono ten kolektor i skrzyknęliśmy się, by omówić, jak w pewnym sensie wspólnie zabrać się za przyłącza. Zaprosiliśmy na nasze spotkanie kierownika Zakładu Komunalnego Gminy Zblewo Jana Mańskiego. Zakład Komunalny wykonuje te przyłącza. Kierownik bardzo chętnie przyjechał i wszystko nam wyjaśnił. Ugadaliśmy się, żeby te przyłącza zrobić za jednym razem. W takim przypadku koszta są mniejsze, gdyż sprzęt dojeżdża tylko raz. Kierownik omówił też kwestię podłączenia na raty, z czego skorzystaliśmy. Była to bardzo rzeczowa rozmowa. W ogóle współpraca z ZK układała się bardzo dobrze. Prace trwały dobry tydzień. Prędko wykopali, zrobili przyłącza i zasypali. W niektórych miejscach kolektor leży tu na głębokości 3 m, ale kopali do 1,5 m, gdyż na tej głębokości były wyjścia od kolektora głównego. 1,5 m, bo trzeba uwzględnić poziom przemarzania gruntu. Odległości od domów wynosiły od 5 do 25 metrów. Cenę każdy ustalał sam. Jest też możliwość zrobienia przyłącza samemu, można wykopać, podłączyć, ale musi być zgodnie z przepisami...

Co się zmieniło? Jakie plusy? Przede wszystkim mamy święty spokój z "wołaniem" beczkowozu i wypompowywaniem. Mieliśmy szamba i każdy wypompowywał w swoim zakresie. Wiadomo, że były to stare szamba, a więc niedoskonałe pod względem przepuszczalności. Czyli że część nieczystości szła do gruntu. Poza tym gdy nie było śniegu, a przychodził mróz, to zdarzało się, że zamarzała nitka kanalizacyjna z domu do szamba i trzeba było lać gorącą wodę, żeby puściło.

Moim zdaniem powtarzam, moim zdaniem, jeżeli szambo jest bardzo szczelne, a więc prędzej się zapełnia, to kanalizacja wychodzi taniej. Dziwię się, że nie można wyegzekwować przyłączania się do kanalizacji, że nie ma chyba wymogu podłączenia. Wiem, że na sesjach mówiono o niechęci niektórych mieszkańców. Gmina wydała miliony na kanalizację, ludzie przed inwestycją byli zainteresowani i deklarowali, że się przyłączą. To jest dziwaczne, że tam, gdzie jest już kolektor, nie podłączają się, choć mają możliwości, a inni nalegają, żeby im poprowadzić kanalizację. A co będzie, gdy wybudują i to się powtórzy?

Podsumowując – podłączając swoje domy odnosimy szereg korzyści. Mamy komfort, spokój z szambem, przepompowywaniem, pilnowaniem, by się nie przelało, no i do tego zdecydowanie rośnie nam wartość działki.

Not. Tadeusz Majewski

 
wstecz   dalej »
 
Top! Top!