www.mamboteam.com
 
STRONA GŁÓWNA arrow DLA MIESZKAŃCA arrow EDMUND ZIELIŃSKI. Jeszcze o historii Zblewa
środa, 12 grudzień 2018
 
 
EDMUND ZIELIŃSKI. Jeszcze o historii Zblewa Drukuj E-mail
poniedziałek, 12 wrzesień 2016
Szperając po archiwaliach dotyczących mojej wsi Zblewo natknąłem się na jeszcze kilka ciekawych zdjęć dotyczących kościoła. W poprzednim moim felietonie „Ale historia...” zamieściłem zdjęcie wnętrza kościoła w kierunku organów. Niedawno znalazłem zdjęcie przedstawiające wnętrze w kierunku ołtarza. Widzimy na nim, jak wyglądał nasz kościół z częścią nawy głównej, ołtarzem i prezbiterium.

Szperając po archiwaliach dotyczących mojej wsi Zblewo natknąłem się na jeszcze kilka ciekawych zdjęć dotyczących kościoła. W poprzednim moim felietonie „Ale historia...” zamieściłem zdjęcie wnętrza kościoła w kierunku organów. Niedawno znalazłem zdjęcie przedstawiające wnętrze w kierunku ołtarza. Widzimy na nim, jak wyglądał nasz kościół z częścią nawy głównej, ołtarzem i prezbiterium.
Ten piękny, stary, gotycki ołtarz rozebrany został do posadzki około 1964 roku. Na zdjęciu z 1882 roku ołtarz nie jest zwieńczony krzyżem. Krzyż dostawiono w latach późniejszych. Myślę, że zamysłem ówczesnego  architekta, te rolę miał pełnić krzyż stalowy z figurą Ukrzyżowanego zwisający ze zwieńczenia stropu przed prezbiterium. Zawsze zastanawiałem się będąc w kościele, czy przypadkiem ten krzyż się nie zerwie. Może to też było przyczyną jego demontażu i umieszczenia go w kruchcie wejścia głównego. Podczas renowacji w latach 60. wymieniony został centralny witraż w prezbiterium przedstawiający walczącego z szatanem Michała Archanioła, na nowe przedstawienie, bardziej realistyczne.



Wnętrze kościoła w kierunku ołtarza


     
Ołtarz z 1954 roku


W rozmowie z kolegą Gerardem Sulewskim doszliśmy do wniosku, że zajmującym na zdjęciu (w felietonie „Ale historia...”)  miejsce organisty może być Jan Czaplewski (ja napisałem Czapiewski). Przeglądając zdjęcia nagrobne zacnej rodziny Czaplewskich, spoczywającej na cmentarzu w Zblewie, możemy przeczytać, że Jan Czaplewski był organistą zblewskim od 1871 do 1921 roku. Całe pięćdziesiąt lat. Dłużej służył Bogu grając na organach w Zblewie niż  organista Izydora Borzyszkowski (około 40 lat). Jan Czaplewski grał jeszcze w starym kościółku zlokalizowanym gdzieś w rejonie starej plebanii.



Grób rodziny Czaplewskich



Grób organisty Jana Czaplewskiego





Kościół z 1913 roku



Kościół i cmentarz z 1913 roku

Na zdjęciu z 1913 roku widzimy  kościół już okolony murem, a na następnym z tego samego czasu widoczny jest cmentarz. Przyznać trzeba, że przez 31 lat  od chwili oddania do użytku nowego kościoła wielu parafian spoczęło na nowym cmentarzu. Spoczął na nim budowniczy kościoła ksiądz dziekan Hieronim Trentowski i być może ktoś z tych, co wznosili mury naszej świątyni. Jest  tu gdzieś istniejący do dziś grób  byłego inspektora szkolnego - der Hauptlehrer  Robert Berendt  1.03.1850 – 20.02.1909. Widać doskonale zachowaną architekturę nagrobków z tamtych lat.



Grób inspektora szkolnego

Przeniesiemy się teraz do lat okupacji niemieckiej. Jak opowiadała mi moja mama, niemiecka organizacja Selbstschutz (Samoobrona) działająca na Pomorzu, planowała zorganizowanie krwawej niedzieli (Blutsonttag) w Zblewie. Prawdopodobnie miało się to dokonać w którąś niedzielę  września 1939 roku. Kiedy wierni po mszy świętej wychodzili z kościoła, ujrzeli na murze okalającym kościół  siedzących SA – manów, co mocno przestraszyło parafian. Później dowiedziano się, że Selbstschutz planował urządzić łapankę ludności i dokonać mordu, ale przeszkodzili temu SA – mani. Jak było naprawdę, nigdy się już nie dowiemy. I tutaj ciekawy wątek o miejscowym policjancie o nazwisku Peiters, który ostrzegł moją rodzinę przed taką możliwością, byśmy się w niedzielę nigdzie się nie ruszali. Wspominam o nim w mojej książce „Na ścieżkach wspomnień…”              
             Selbstschutz była paramilitarną formacją składającą się z mieszkańców mniejszości niemieckiej zamieszkującej  tereny II Rzeczypospolitej. Formacja ta została utworzona we wrześniu 1939 roku na zajętych przez Niemców  terenach. Krwawo zapisała się w Piaśnicy, Szpęgawsku, Skórczu i innych miejscowościach.  W Starogardzie dowodził SS-Sturmbannfürer Josef Meier zwany jako Blutmeier (Krwawy Meier). Organizacja ta swą podłością wyprzedzała swoich pobratymców z SS. W połowie listopada 1939 roku Selbstschutz został rozwiązany.


Zblewo – Rynek – dożynki



Zawody hippiczne

W czasie okupacji w Zblewie toczyło się jakby normalne życie. Władze okupacyjne zezwoliły na organizowanie dożynek (Erntefest). To zdjęcie przedstawia takie święto. Za chwilę na ten Zblewski rynek wjadą wozy ze żniwiarzami, by świętować zakończenie żniw, a niektórzy otrzymają dyplom od okupacyjnego wójta. Skąd to wiem? Widziałem takie zdjęcie.
Oprócz święta plonów okupanci organizowali inne „atrakcje”. Na  zdjęciu, wykonanym 6 kwietnia 1941 roku, odbywają się zawody hippiczne  w wykonaniu żołnierzy niemieckich. Na drugim planie pośrodku stare przedszkole, na pierwszym planie  stoi tu dziś Urząd Gminy i GOK. Domu po prawej stronie już nie ma.



Stacja kolejowa w Zblewie w 1913 roku

Na koniec  ciekawostka z 1913 roku. Na zdjęciu widzimy piękny Zblewski dworzec kolejowy. Niemieckie nazewnictwo. Do odzyskania niepodległości pozostało jeszcze 7 lat. Ktoś stoi przy płocie. Może za chwile wjedzie pociąg? Wystający ze ściany zegar, którego mechanizm znajdował się w poczekalni. Funkcjonował za moich lat, kiedy korzystałem z usług PKP mieszkając w Zblewie. Jeszcze słyszę głośne tik tak, tik tak… i widzę wolno poruszające się wahadło zegara jakby chciał spowolnić odpływający czas. 

Gdańsk 10 września 2016                                                      
Edmund Zieliński











       







 
wstecz   dalej »
 
Top! Top!