www.mamboteam.com
 
STRONA GŁÓWNA
niedziela, 30 kwiecień 2017
 
 
Właściwie trzeba zadać sobie pytanie, czy jeszcze jest post Drukuj E-mail
poniedziałek, 27 marzec 2017


Wielki Post to okres szczególny w życiu praktykujących katolików. Po karnawałowych zabawach nastał czas wyciszenia własnego życia, spożywania postnych pokarmów, czas na przygotowanie się do największego święta chrześcijan - Zmartwychwstania Pańskiego. Bardzo zmienił się czas postu we współczesnej dobie. Właściwie trzeba zadać sobie pytanie, czy jeszcze jest post.
W latach mego dzieciństwa to był naprawdę post. Pościliśmy w środę, piątek i sobotę. Potrawy w tych dniach były bardzo chude. Żadnego mięsa czy kiszki. Za smarowidło służyła margaryna czy marmelada lub syrop z buraków cukrowych. Mleko tylko chude – fugowane. Najwięcej czarna zbożowa kawa. Na obiad ziemniaczane kluski, zabielane chudym mlekiem, brukiew na mleku, placki z kartofli. Często śledź w occie. Na kolację bywały pulki, czyli kartofle w mundurkach, do nich roztarty twaróg na mleku. Często gościła na stole zacierka z żytniej mąki na mleku, oczywiście chudym. W piątki i w niedziele uczestniczyliśmy w wielkopostnych nabożeństwach. Czasem w kościele – gdy nie doskwierał zbytnio mróz, a do kościoła było 3 kilometry. Najczęściej jednak szliśmy do dziadków Zielińskich, gdzie te nabożeństwa z wielką czcią odprawiano. W piątek o trzeciej po południu była Droga Krzyżowa, a w niedzielę, też o tej godzinie, były śpiewane Gorzkie Żale. Mile wspominam te modlitewne spotkania. Przytulny pokój dziadków, ciepły kaflowy piec, od którego snuł się przyjemny zapach rozgrzanej gliny, zmieszany z wonią palącego się żywicznego drzewa. Pomieszczenie wypełnione domownikami, a za oknem często sroga zima, gdzie śnieg czasami sięgał do okien. Czasem słońce, świecące nisko nad czubkami sosen dziadkowego lasu, rozpalało tysiące iskier na powierzchni zmrożonego śniegu, by w krótkim czasie skryć się za Szarafinów lasem, ustępując miejsca bladej tarczy księżyca.

CAŁY MATERIAŁ EDMUNDA ZIELIŃSKIEGO - PRZEJDŹ

 
wstecz   dalej »
 
Top! Top!