Parada kwater agroturystycznych. Jest tu nawet... bruk
niedziela, 19 maj 2013

Ewa i Stanisław Oksińscy mieszkali w Gdańsku. 10 lat temu kupili w sołectwie Kleszczewo Kościerskie 2-hektarową działkę i pobudowali dom w szczerym polu. W ogóle wówczas nie myśleli o urządzeniu w tym miejscu kwatery agroturystycznej. Dzisiaj jest już po otwarciu. Kwatera, patrząc na bardzo oryginalną ofertę dla gości, może być kolejną wizytówką gminy Zblewo.

(materiał z 2010-05-30)













- Interesował nas odpoczynek na łonie natury w zaciszu z dala od miejskiego szumu – mówią państwo Oksińscy. - Poszukiwaliśmy tego w wielu regionach, jednak naszą uwagę zwróciło nie tak bardzo zaludnione przez napływowych Kociewie. Inne regiony wydawały nam się zbytnio przereklamowane.

Skąd ta decyzja

- Odwiedza nas dużo osób z rodziny i znajomych. To podsunęło nam pomysł utworzenia idealnego miejsca do odpoczynku i relaksu – ciągną gospodarze. - Założeniem kwatery agroturystycznej byliśmy zainteresowani od kilku lat. Rok temu syn, Adam, zorganizował u nas zgrupowanie kadry Polski w radiojachtingu. Sprawdziliśmy się w trakcie obozu jako kwaterodawcy i podjęliśmy decyzję o utworzeniu tu gospodarstwa agroturystycznego.


Uroczyste otwarcie

- Pod koniec zimy wzięliśmy udział w kursie agroturystycznym organizowanym przez Urząd Gminy Zblewo. Tam uzyskaliśmy niezbędne informacje. Przygotowania ruszyły pełną parą. Na początku trzeba było pomyśleć o dostosowaniu części budynku dla turystów. Po wykonaniu remontu zajęliśmy się rozreklamowaniem naszych usług. 13 maja odbyło się uroczyste otwarcie kwatery z udziałem wójta gminy Zblewo Krzysztofa Trawickiego i Elżbiety Glazy, zajmującej się promocją agroturystyki w Urzędzie Gminy Zblewo.


Ścieżka dydaktyczna i inne pomysły

- W związku z prowadzoną niedużą szkółką drzew i krzewów ozdobnych postanowiliśmy przybliżyć naszym gościom zagadnienie szkółkarstwa. W tym celu utworzona została ścieżka dydaktyczna, gdzie turyści mogą zapoznać się z gatunkami i charakterystyką roślin. Na naszym siedlisku postanowiliśmy wykorzystać, o ile tylko było to możliwe, naturalne surowce. Dlatego też ścianki oporowe, piwniczka, droga wewnętrzna zostały wykonane z kamienia naturalnego. Założona niewielka plantacja aronii i winogron pozwala nam na produkcję wina dla gości. Posiadamy grill, ognisko z miejscem dla 20 osób. Znajdują się u nas także atrakcje dla młodszych turystów. Tor do jazdy crossowej samochodem buggy, strzelnica, boisko do gry w siatkówkę i koszykówkę, siłownia. Dla całkiem małych gości przewidziana jest piaskownica, plac zabaw, basen, huśtawki.


Zgrupowania sportowe

- Większość produktów spożywczych posiadamy z własnego ogrodu i sadu oraz zaprzyjaźnionych gospodarstw rolnych. Zwierzęta domowe są u nas mile widziane. Jesteśmy w trakcie rozmów z dyrekcjami szkół z Gdańska w nawiązaniu kontaktów w związku z edukacją ekologiczną. Organizujemy także coroczne zgrupowania sportowe. Na pobliskim jeziorze posiadamy własny kilkunastometrowy pomost, tak że istnieje możliwość wędkowania, a także cumowania żaglówką, którą jesteśmy w stanie zaoferować turystom.


Zdjęcia


Na terenie siedliska zaskakuje alejka z... bruku. Kilka innych obiektów tez jest wykonanych z naturalnego kamienia. Jest on o wiele ciekawszy niż polbruk czy rozmaite kamienie ze sztucznego tworzywa. Fot. Tadeusz Majewski


Stanisław Oksiński prezentuje tabliczki, które mają na ścieżce dydaktycznej informować, jakie oglądamy gatunki drzew i krzewów. Fot. Tadeusz Majewski


Samochód buggy do jazdy crossowej. Fot. Tadeusz Majewski


Ewa i Stanisław Oksińscy oraz ich syn Adam przy potężnym stole stojącym na brzegu ciekawie zaaranżowanego stawu. Fot. Tadeusz Majewski