Henryk Świadek: Trudny rok dla rolników
poniedziałek, 25 październik 2010
Jesień. Nie jest to pora zbyt słoneczna ani ciepła, ale uroku jej odmówić nie można. To jesienią przyroda przybiera barwy wszystkich odcieni brązu, czerwieni i złota, jesienią zwalniają wszystkie prace w gospodarstwie rolnym. Jest zatem więcej czasu, który można poświęcić rodzinie, a długie wieczory pozwalają rolnikom wyzwalać refleksje dotyczące roku, który nie jest rokiem przyjaznym rolnictwu.



 

 


Ze względu na mroźną i śnieżną zimę opóźniły się wiosenne siewy zbóż jarych i wszystkie inne zabiegi agrotechniczne na pozostałych uprawach. Natomiast niektóre plantacje zbóż ozimych ze względu na złe przezimowanie trzeba było zaorać. Upalny maj i czerwiec też nie był sprzymierzeńcem rolników specjalizujących się w uprawach polowych. Gdy południe Polski walczyło z „wielką wodą”, nasi rolnicy liczyli szkody wywołane gwałtownymi ulewami i wiatrami, których nie pamiętają najstarsi gospodarze. W czasie, gdy wszystkie kombajny, niczym sportowcy w blokach startowych, czekały na wyjazd w pole, aura serwowała rolnikom tylko deszcz. Co wyjazd w pole, to falstart. Żniwa się opóźniły. Świętowano podczas Dożynek Powiatowych, dziękowano rolnikom za ich trud, a na polach dalej istniały dziesiątki hektarów nieskoszonych zbóż. Niestety, jak nigdy, są jeszcze połacie, gdzie znajdują się zboża, których zebrać się już nie da lub po prostu jest to już nieopłacalne. Tak więc jest to z całą pewnością rok niekorzystny. Szansą dla producentów zbóż miały być wyższe ceny, które rolnik miał uzyskać po sprzedaży zbóż konsumpcyjnych. W wielu przypadkach okazało się to złudne. O ostatecznej cenie za sprzedawane ziarno decyduje bowiem jakość, a ta w bieżącym roku, ze względu na niesprzyjające warunki pogodowe, okazała się niska. Dlatego wiele ton ziarna, np. pszenicy, zamiast do konsumpcji trafiła na paszę, a rolnik zamiast deklarowanych 700-800 złotych za tonę otrzymywał cenę o 200-300 złotych niższą. Dość nerwowo jest na rynku nawozów azotowych. Ubiegłej jesieni ceny saletry amonowej spadły do poziomu około 700 zł/t. Obecnie cena tego nawozu zbliża się do 800 zł/t. Dodatkowo w chwili obecnej obserwujemy wzrost cen nawozów azotowych w Europie. Tego samego można spodziewać się w Polsce, gdy rolnicy zaczną otrzymywać dopłaty za 2010 rok. Zatem może dziwić ogłoszenie (23 września 2010) Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego dotyczące wysokości przeciętnego dochodu z pracy w indywidualnych gospodarstwach rolnych z 1 ha przeliczeniowego. Wynosi on 1908 złotych. Gdyby na każdym hektarze rolnicy osiągali po 1908 złotych dochodu, to pewnie bardzo by się cieszyli. Odnoszę zupełnie inne wrażenie. Mieszane wieści nadeszły też z Europejskiego Banku Centralnego, który ogłosił oficjalny kurs według wymiany złotego, zgodnie z którym będą przeliczane i wypłacane dopłaty bezpośrednie za 2010 rok. Wynosi on: 3,9847 złotych za euro, czyli mniej niż w bieżącym roku, gdy wyniósł 4,2295 złotych. Suma tegorocznych dopłat obszarowych będzie jednak wyższa niż w roku ubiegłym, bo zgodnie z porozumieniem akcesyjnym wzrośnie ona o 10% i dopłaty bezpośrednie dla polskich rolników osiągną poziom 100% wysokości dopłat obowiązujących w państwach starej Unii Europejskiej. ARiMR zamierza zacząć wypłatę płatności bezpośrednich 1 grudnia 2010 roku. W pierwszej kolejności płatności mają być wypłacone rolnikom, których gospodarstwa zostały dotknięte klęską powodzi. Od 18 października ARiMR zamierza rozpocząć wypłacanie rolnikom pieniędzy z tytułu prowadzenia działalności na obszarach ONW. W porównaniu z ubiegłym rokiem jednolita płatność obszarowa wzrośnie w tym roku o 55,09 zł, a uzupełniająca płatność podstawowa zmniejszy się o 31,95 zł. Zmniejszą się też o 63,6 zł płatności zwierzęce. Nie są to wieści, które zachwycają rolników. Producenci żywca wieprzowego również z niepokojem patrzą na nadchodzące miesiące, bowiem od wielu lat jesienna cena żywca była najniższa. Należy jednak szukać pozytywów. Wnioski o Rentę Strukturalną składali nasi rolnicy. Tegoroczny nabór był już ostatnim w PROW „2007-2013”. Na swoją premię liczy 16 młodych rolników, którzy złożyli wnioski w ramach działania –„Ułatwianie startu młodym rolnikom”. Są już pierwsze korzystne decyzje OT ARiMR.

Omawiając sytuację w rolnictwie nie można tego robić w oderwaniu od problematyki związanej z rozwojem obszarów wiejskich. Mieszkańcami wsi nie są tylko i wyłącznie rolnicy. Nasza zblewska wieś zmienia się, dlatego mówiąc o rozwoju obszarów wiejskich mam świadomość, że jest to szersza perspektywa, niż rozwój rolnictwa. Obraz naszych wsi zmienił się również w wyniku integracji społeczności zamieszkującej obszary wiejskie. Można pokusić się o stwierdzenie, że proces integracji, który następuje, został zapoczątkowany dzięki promowaniu i wprowadzaniu w życie idei „Odnowy wsi”, w której Gmina Zalewo jest zdecydowanym liderem. Osobiście mam dużą satysfakcję, że w tym programie uczestniczą również rolnicy. Wiem również, że sytuacja w rolnictwie to ciągle pogłębiający się spadek dochodów rolniczych w wyniku niekorzystnych relacji między środkami produkcji a produktami rolniczymi.

Henryk Świadek