Krzysztof Trawicki: Z satysfakcją mogę zameldować...
czwartek, 11 listopad 2010

Krzyż Kawalerski Odrodzenia Polski to także wyróżnienie dla naszej gminy jako całej społeczności


Kończy się V kadencja, która – moim zdaniem – była najbardziej merytoryczna, spokojna i pracowita w całym dwudziestoleciu samorządu gminy Zblewo.









Dla mnie z dokonań inwestycyjnych najważniejsze są te związane z oświatą i młodzieżą. Mam tu na myśli przeprowadzenie modernizacji i termomodernizacji naszych szkół i przedszkoli, jak i budowę obiektów sportowo-rekreacyjnych na zapleczu tych szkół: Orlików, placów zabaw, modernizację stadionów.

Jestem przekonany, że z momentem oddania do użytku obiektów sportowych i rekreacyjnych, na których można ćwiczyć do późnych godzin wieczornych, przestano niszczyć znaki drogowe i przystanki autobusowe, gdyż młodzież ma gdzie spędzać czas i wyżywać się fizycznie. Obiekty te zostały zbudowane z zapewnieniem obsługi trenersko-opiekuńczej. Już w moim „okienku” wspomniałem, że na młodzież nie należy ciągle narzekać, ale trzeba jej stworzyć odpowiednie warunki do rywalizacji i wyżycia się fizycznego.

Proporcja w inwestycjach absolutnie nie jest zachwiana. Bardzo duże pieniądze przeznaczyliśmy na infrastrukturę, która ma wpływ na rozwój cywilizacyjny i technologiczny naszej gminy. Jej budowa ma przyciągnąć inwestorów do naszej gminy. Chodzi tu o budowę kanalizacji, uzbrajanie terenów, wydzielanie terenów inwestycyjnych, zmiany w planach zagospodarowania przestrzennego i szeroko pojętą, wielokierunkową promocję gminy.

O właściwej proporcji przeznaczonych na inwestycje środków można się przekonać wczytując się w listę inwestycji zrealizowanych w tej kadencji. Patrząc na liczby można powiedzieć, że ponad połowa środków została wydana właśnie na te zadania infrastrukturalne. Niektóre trudno zobaczyć, jak na przykład kanalizację, którą się zakopuje, widać natomiast drogi. Udało się nam pobudować kilka nowych i znacznie poprawić stan istniejących.

Oddzielnym działem jest opieka społeczna, w tym szeroko rozumiana poprawa warunków życia najbiedniejszej części mieszkańców naszej gminy. Nie dotyczy to tylko sfery materialnej - finansowej, ale też mieszkań. Rozpoczęliśmy w tym roku procedurę przetargową na budowę 36 nowych mieszkań socjalno-komunalnych.

Nie mniej ważnym zadaniem, jakie realizowaliśmy, było zapewnienie bezpieczeństwa, ochrony przeciwpożarowej i porządku. I tu niemałe środki poszły na OSP. Zmodernizowano strażnice oraz zakupiono sprzęt ratowniczy.

Jeżeli się dobrze przeanalizuje listę inwestycji, to z pełnym przekonaniem można powiedzieć, że zostały objęte i zaspakajane prawidłowo wszystkie dziedziny życia mieszkańców naszej Małej Ojczyzny, za które odpowiadają władze i urząd gminy. Natomiast w dziedzinie rozwoju infrastruktury zdecydowanie się jako gmina wyróżniamy. Dzięki temu możemy optymistycznie patrzeć na następne lata, tym bardziej, że wiele już zaczętych i nowych inwestycji dotyczy przyszłej kadencji.

Oczywiście nic się nie dzieje za darmo. Jak wynika z książki o 20-leciu gminy, często moi oponenci szermowali argumentem, jakoby gmina była zadłużona w sposób katastrofalny. Szermują tym argumentem i dziś. Zupełnie jakby nie było wskaźników do określania stopnia zadłużenia gminy. Wskaźniki te mówią, że nie jest zagrożona w żadnym przypadku płynność finansowa. Natomiast każdy obywatel w naszym kraju wie, że aby korzystać ze środków unijnych, trzeba najpierw inwestycje zrealizować za własne środki lub, jeżeli się ich nie ma, z tak zwanych kredytów pomostowych. Zwrot przyznanych środków następuje po skończeniu i rozliczeniu inwestycji. Stąd w danym momencie zadłużenie może być wysokie, ale po zwrocie środków natychmiast spada. Argument o rzekomym katastrofalnym zadłużeniu gminy, jaki pojawiał się przez 20 lat, jest bardzo prymitywny. Tym bardziej, jeżeli wiemy, że na straży finansów publicznych, w tym również naszej gminy, stoi kilka instytucji, a przede wszystkim Regionalna Izba Obrachunkowa. Dodajmy, że jesteśmy zobowiązani nie tylko programować finanse na najbliższy rok, ale również w wymiarze wieloletnim (w formie tzw. WPF - Wieloletniej Prognozy Finansowej).


Ostatnio, miłe dla mnie i myślę, że i dla większości z nas, mieszkańców gminy było wręczenie mi na Gali 20-lecia Samorządu Województwa Pomorskiego w Gdańsku jednego z najwyższych odznaczeń państwowych. Zostałem odznaczony przez Prezydenta Bronisława Komorowskiego Krzyżem Kawalerskim Odrodzenia Polski. Przyjąłem to uhonorowanie nie tylko jako wyraz uznania dla mojej działalności samorządowej, ale również jako wyróżnienie dla naszej gminy jako całej społeczności. Przyznaniem orderu byłem zaskoczony. W województwie pomorskim mamy 123 gminy, a takich wyróżnień przyznano 6. Myślę, że przy wniosku Pana Wojewody o odznaczenie mnie Krzyżem Kawalerskim Odrodzenia Polski, popartym przez Wysoką Kapitułę Orderu i ostatecznie zakończonym decyzją Pana Prezydenta RP, wzięto pod uwagę dokonania kandydatów na rzecz swoich środowisk nie tylko w okresie ostatniej kadencji, ale w całym okresie działalności publicznej. W moim przypadku zapewne wzięto też pod uwagę mój okres pracy w Sejmie, za którą w 2002. r. Pan Prezydent Aleksander Kwaśniewski odznaczył mnie Złotym Krzyżem Zasługi. Tu jednak zaznaczę, że niezależnie, jaką funkcję samorządowo-polityczną pełniłem, zawsze byłem wierny mojej gminie, a gdy pracowałem w Sejmie, tęskniłem za tą naszą małą ojczyzną.

Powiem jednak jeszcze raz - nie byłoby tego odznaczenia bez naszego wspólnego działania, za które serdecznie dziękuję.

Nie wstydzę się też powiedzieć, że to, co robię jako Wójt, jest oddawaniem się w całości - i w sensie pracy, i swoich zdolności, i znajomości - na rzecz rozwoju naszej gminy. Stąd też moja obecność w różnych środowiskach: na spotkaniach emerytów, rencistów i inwalidów, wśród młodzieży i nauczycieli w szkołach i wśród rolników. Dobra współpraca z przedsiębiorcami pozwala natomiast podejmować i realizować wiele inicjatyw. Dzięki ich pomocy możemy promować gminę przez organizację naszych sztandarowych imprez. Trzeba tu koniecznie zaznaczyć, że dzięki przedsiębiorcom te imprezy niewiele kosztują budżet gminny, a mają niesamowity efekt promocyjny. Coraz częściej się zdarza, że przyjeżdżający goście pytają, czy to Zblewo leży koło Starogardu, czy raczej Starogard koło Zblewa.

Kończy się kadencja, ale nie prace. Jak Państwo widzicie, w wielu miejscowościach trwają inwestycje. Mogę więc powiedzieć, że za tej kadencji od pierwszego dnia mojego urzędowania do ostatniego trwa realizacja zadań inwestycyjnych. Z satysfakcją mogę też zameldować, że wszystko, co wspólnie z Rada Gminy planowaliśmy, udało się dokonać.

Krzysztof Trawicki