www.mamboteam.com
 
Strona główna
wtorek, 31 marzec 2020
 
 
Edmund Zieliński
EDMUND ZIELIŃSKI. Tak trzymać – Kociewiacy! Drukuj E-mail
poniedziałek, 04 lipiec 2011
Tak trzymać - Kociewiacy! To apel do moich rodaków zamieszkujących Trójmiasto, będących członkami Towarzystwa Miłośników Ziemi Kociewskiej w Starogardzie, a skupionych w filii tej organizacji, Trójmiejskim Klubie Kociewiaków. TKK powołany został do życia kilka lat temu z inicjatywy Andrzeja Grzyba, dzisiejszego senatora RP, i Huberta Pobłockiego. Komunikat prasowy o tym fakcie zamieszczony został w Dzienniku Bałtyckim dnia 13 grudnia 2005 roku. Autor tej notatki prasowej pan Kazimierz Netka tak ją zatytułował; Powstał Trójmiejski Klub Kociewiaków. Przełamali monopol Kaszubów....
Czytaj całość...
 
E. Zieliński. Regionalnie w pinczyńskiej szkole (notatki z marca) Drukuj E-mail
środa, 29 czerwiec 2011
Otrzymałem zaproszenie do szkoły w Pinczynie, a właściwie Zespołu Kształcenia i Wychowania, do gościnnego udziału w Konkursie Wiedzy o Kociewiu. Zmagania konkursowe rozpoczynały się o godzinie 9 dnia 3 marca (czwartek) 2011 r. By zdążyć na czas, wcześnie musiałem wyjechać z Gdańska. Pogoda przepiękna. Lazurowe niebo i posrebrzone przydrożne drzewa, czyniły zmrożone Kociewie przyjemniejszym, zważając na porę roku. Ja się nie dziwię panującym o tej porze mrozom i długiej zimie. Tak było kiedyś i może natura przypomniała sobie o powrocie do właściwych pór roku. Przytulne ciepełko w aucie, żonka obok, a więc to co lubię. W Semlinie skręciłem na Pinczyn i tą dość wąską szosą dotarłem do wsi.

Czytaj całość...
 
Recenzja książki "Na ścieżkach wspomnień..." Edmunda Zielińskiego Drukuj E-mail
środa, 29 czerwiec 2011

Recenzja mojej książki „Na ścieżkach wspomnień…” napisana przez pana Kazimierza Ostrowskiego w miesięczniku „Pomerania” nr 12 (438) grudzień 2010, w dziale „Lektury”.


Czytaj całość...
 
Edmund Zieliński. Nie za dużo kaszubskości? Drukuj E-mail
piątek, 24 czerwiec 2011
A mnie się zdawało, że idzie ku normalności w propagowaniu regionu kaszubskiego i jego mowy. Tylko się zdawało, bo ostatnie moje przeżycia z tym związane stoją w sprzeczności z moim „zdawaniem się”. Już przechodzę do meritum...
Czytaj całość...
 
Edmund Zieliński. W babcinej kuchni Drukuj E-mail
niedziela, 22 maj 2011
Chcę wrócić pamięcią do bardzo dawnych czasów mojej młodości, gdzie gospodarstwa rolne znacznie różniły się od dzisiejszych nowoczesnych zakładów produkcyjnych. Zatrzymam się w gospodarstwie moich dziadków ze strony ojca - Franciszka i Antoniny z Zagórskich. Byłem częstym gościem w tym obejściu, zwłaszcza  że od miejsca naszego zamieszkania u dziadków Redzimskich do Zielińskich było zaledwie około 200 metrów. Siedliska te miały swoją specyficzną nazwę; my mieszkaliśmy na „Górze”, a Zielińscy mieszkali na „Dole”. Nazwy te pochodziły od konfiguracji terenu, a kto je wymyślił do codziennego użytku? Pozostanie tajemnicą naszych dziadków. Mówiło się: idę na Dół, byłem na Dole, wujek z Dołu, idź na Dół i odwrotnie; na Gorze z Góry itp.
Czytaj całość...
 
<< « start < wstecz 11 12 13 14 15 dalej » > koniec » >>

Pozycje :: 118 - 126 z 127
 
Top! Top!