www.mamboteam.com
 
Strona główna
wtorek, 06 grudzień 2016
 
 
Antoni Chyła
ANTONI CHYŁA. Hubertus w Kole Łowieckim Łoś w Skórczu
 

Sobota 7 listopada 2015 roku to dzień dla naszego Koła Łowieckiego Łoś szczególny, gdyż zwyczajowo będzie obchodzony Hubertus. Tym razem odbędzie się w obwodzie nr 298 Frąca. Msza święta ma się odbyć w kościele parafialnym w Kamionce. Uzgadniałem ją z księdzem Tadeuszem Galikowskim. Co prawda odbyło się to telefonicznie, lecz byłem zaskoczony postawą księdza, który powiedział, że jest dla ludzi.
Czytaj całość...
 
ANTONI CHYŁA. „Hubertus Pomorski” po raz piąty


24 października 2015 roku był dla myśliwych i leśników województwa pomorskiego dniem szczególnym, gdyż po raz piąty był obchodzony Pomorski Hubertus, tym razem w bazylice archikatedralnej w Gdańsku - Oliwie. Spotkaliśmy się tam, myśliwi i leśnicy, aby godnie uczyć naszego patrona świętego Huberta.
Czytaj całość...
 
ANTONI CHYŁA. Jako koło łowieckie „Łoś” w Skórczu już piąty rok reintrodukujemy kuropatw


Jako koło łowieckie „Łoś” w Skórczu już piąty rok reintrodukujemy kuropatwy w naszych dwóch łowiskach: Skórcz obwód nr 259 i Frąca obwód nr 298. W tym roku 4 lipca wraz z stażystą Pawłem Manuszewskim byliśmy w Rajkowach u Zdzisława Kamienieckiego po kuropatwy...
Czytaj całość...
 
ANTONI CHYŁA. Opowieści Urszuli Chrzanowskiej z Bobrowca o "niemieckich porządkach" - cz. 3
Obiad był gotowany przez kucharkę i żonę Dippe. Wszyscy dostawali ten sam posiłek. Głównie to były zupy, jak krupnik i kapuśniak, gotowane na podrobach drobiowych, w sumie były bardzo tłuste. Obiad był o godzinie 12:00, a już o godzinie 13:00 trzeba było być na polu do godziny 19:00. Również do obowiązków dziewcząt będących w kuchni należało palenie w kaflowych piecach, gdzie na opał używano drewna, które było przywożone wozami i chłopy cięli w lesie po robotach jesiennych w polach, oraz węgiel. Rodzina Dippe jadła posiłki w salonie, gdzie zupa była podawana w wazach, inne posiłki na półmiskach. Tam państwu na stół podawała kuzynka Honorata.
Czytaj całość...
 
ANTONI CHYŁA. Spotkanie z łosiami na polach Gąsiorki - Majewo (z filmem)

Spotkanie z łosiami

Ten wyjazd 26 czerwca 2015 roku do łowiska dla kolegi Krzysztofa Sturgulewskiego zapowiadał się zwyczajnym wyjazdem. Dokonawszy wpisu w książce zgłoszeń udał się do obwodu nr 259 „Skórcz”.
Czytaj całość...
 
ANTONI CHYŁA. Opowieści Urszuli Chrzanowskiej z Bobrowca o "niemieckich porządkach" - cz. 2
Dużym problemem było również dla pani Urszuli wiązanie snopów żyta - nie mogła się nauczyć robienia powrósła i snopy się rozlatywały. Żyto było koszone „aplegerką” (żniwiarką), a pszenica i jęczmień były koszone snopowiązałką. Obie maszyny rolnicze ciągnęły konie. W sumie było 14 koni, w tym klacze z przychówkiem. Wiązało osiem kobiet - jej najgorzej wychodziło to wiązanie. 
Czytaj całość...
 
ANTONI CHYŁA. Opowieści Urszuli Chrzanowskiej z Bobrowca o "niemieckich porządkach" - cz. 1
W dniu 19 maja 2015 roku miałem telefon od pani Arlety Abramczuk z Gdańska odnośnie jej dziadka Juliusza Maleckiego, mieszkańca Bobrowca, gmina Smętowo. W sumie to pani Arleta dziękowała mi, że dowiedziała się, gdzie zginął jej dziadek. Odpowiedziałem, że korzystałem z publikacji „Księga imienna strat ludzkich II wojny światowej /Kociewie/”. Nazwisko jej dziadka znalazło się w apelu, jaki napisałem, który został umieszczony na stronie internetowej www. Kociewiacy pl.
Czytaj całość...
 
ANTONI CHYŁA. Czy mamy czas się przyjrzeć
Każdy z nas z utęsknieniem oczekiwał wiosny, która przyszła jak zwykle z zaskoczenia. Pamiętam z dzieciństwa, że mieszkając w leśniczówce wiosną wybieraliśmy się z rodzicami, aby zobaczyć pierwsze zwiastuny wiosny, jakimi były zawilec gajowy, przylaszczka pospolita i sasanka zwyczajna, która występowała na tak zwanej „telefonce”. Dziś z tych roślin to tylko pozostały zawilec i przylaszczka.
Czytaj całość...
 
ANTONI CHYŁA. Pustkowie - atak wilków powtórzony

Piątek 10 kwietnia 2015 roku dla małej Sylwii  Lepak z Pustkowia w Mirotkach zapowiadał się przyjemnie - przecież to ostatni dzień tygodnia, w którym trzeba udać się do szkoły. Dla dzieci z Pustkowia to tylko przejście się na przystanek, skąd zabiera je autobus szkolny. Autobus ten przyjeżdża  po dzieci dzięki wójtowi gminy Skórcz, który przychylił się do prośby rodziców, aby nie musiały chodzić do wsi Mirotki, która jest oddalona około 1,5 km.

Czytaj całość...
 
<< « start < wstecz 1 2 3 4 5 6 7 dalej » > koniec » >>

Pozycje :: 14 - 26 z 79
 
Top! Top!