www.mamboteam.com
 
Strona główna
sobota, 29 kwiecień 2017
 
 
Podróże
PODRÓŻE. LONDYN - Camden Town - dzielnica punków, cyberpunków, gotów, metali itd.

Kiedy na początku lat 70. długowłosy hipis Dyzio śpiewał na pustej (!) plaży jeziora Narty – Warchały, niedaleko Jedwabna hymn hipisów, nie śniło mu się, że gdzieś tam w innym świecie rozkwita hipisowskie życie alternatywne, jak np. w Camden Town. Jedynie, co ich – wydawać by się mogło – łączyło, to idea hymnu, a zaczynał się on tak": "Grosza nie mam i nie będę nigdy swego domu miał, ale zawsze robił będę tylko to, co będę chciał...".
Czytaj całość...
 
PODRÓŻE. The Shard i inne wieże Londynu

Listopad 2016. Fascynują mnie wieżowce. Może przez to, że idziesz dwieście - trzysta metrów i widzisz już zupełnie inną ich kompozycję, nieustannie zmieniają się widoki.

Czytaj całość...
 
KRZYSZTOF KOWALKOWSKI. Wambierzyce - podróży sentymentalnej cd. [podróże]


Napisałem w poprzedniej relacji z wycieczki do Złotego Stoku, że celem jednej z kolejnych wypraw będą Wambierzyce. Byliśmy tam oboje 1970 r. w czasie naszego pobytu na zimowisku ZHP w Złotym Stoku, ale zachował nam się w pamięci jedynie widok wysokich schodów wiodących do kościoła i ruchoma szopka.
Czytaj całość...
 
KRZYSZTOF KOWALKOWSKI. Bardzo ciekawy reportaż o rejsie Kanałem Elbląskim
Statkiem można płynąć także po trawie

Ten przewrotny tytuł dotyczy innego rejsu, którego byłem uczestnikiem. Zacznę jednak od początku. Od kilku miesięcy rozmawialiśmy z moją kuzynką Ewą z Kalisk i jej mężem Jackiem o rejsie Kanałem Elbląskim w jego części wiodącej po pochylniach, ale nie mogliśmy znaleźć wspólnie wolnego czasu i kończyło się na chęciach. Po moim powrocie z przedwcześnie zakończonego rejsu na Bornholm (pisałem o tym na tej stronie) zadzwoniliśmy do Ewy przypominając temat wyprawy na kanał.
Czytaj całość...
 
KRZYSZTOF KOWALKOWSKI. Bornholm – przerwany rejs - cz. 2


Jak już wspomniałem w pierwszej części reportażu, z Ustki wyszliśmy po śniadaniu, ok. dziewiątej rano. Pożegnała nas ustecka syrenka z mocno świecącym biustem. Ciekawe dlaczego on się tak świecił? Niestety skończyła się ładna słoneczna pogoda, którą mieliśmy dotychczas.
Czytaj całość...
 
KRZYSZTOF KOWALKOWSKI. Bornholm – przerwany rejs


Wrzesień stał się dla naszej piątki tradycyjnym już terminem rejsu jachtem po Bałtyku. Pierwszy rejs w 2014 roku był bardzo krótki, tylko po zatoce Gdańskiej. Trwał od piątku do niedzieli, choć ja płynąłem tylko z soboty na niedzielę trasą Gdynia - Hel (tu nocowaliśmy na jachcie) – Gdańsk. We wrześniu 2015 roku odbyliśmy rejs do Kłajpedy. Jego przebieg opisałem na stronie www.kociewiacy.pl.
Czytaj całość...
 
Gacelezi - Vidice. Pola minowe. W kamiennym labiryncie (PODRÓŻE)


Widok z szosy łączącej Gacelezi z kurortem Vodice nie jest zbyt zachęcający, zresztą jak wszystko tutaj, już nieco odległe od Adriatyku. Suche i kamieniste wzgórza, z rzadka porośnięte dziką roślinnością. Jeżdżąc często tą trasą mijaliśmy małe, brązowe kierunkowskazy z intrygującymi napisami, m.in. rzymska cysterna, po lewej i rzymska warownia po prawej (patrząc od Gacelezi) . I oprócz napisów nic więcej, ani ile kilometrów, ani jaka kategoria droga i kto ma pierwszeństwo.
Czytaj całość...
 
KRZYSZTOF KOWALKOWSKI. Złoty Stok. Podróż sentymentalna [PODRÓŻE]


Po urlopie spędzonym w 2015 roku na wschodnich terenach Polski (Białowieża, Hajnówka i okolice), o czym już pisałem wcześniej, w 2016 roku swoje kroki skierowaliśmy na południowy zachód Polski, a dokładniej do Polanicy Zdrój.
Czytaj całość...
 
<< « start < wstecz 1 2 3 dalej » > koniec » >>

Pozycje :: 1 - 12 z 31
 
Top! Top!