www.mamboteam.com
 
piątek, 30 październik 2020
 
 
EDMUND ZIELIŃSKI. Plurimos annos zblewskiej „Cecylii” Drukuj E-mail
wtorek, 24 wrzesień 2013
To już sto lat wielbią Pana Boga śpiewem członkowie chóru p.w. św. Cecylii. I ja ponad pół wieku temu zasiliłem stronę basową tego zespołu śpiewaczego. Gdyby los nie rzucił mnie do Gdańska, pewnie dalej byłbym czynnym chórzystą tego wspaniałego zespołu. Do dziś wspominam tamte lata, miłe spotkania, czwartkowe próby i wyjazdy do innych parafii. Śpiewaliśmy na odpuście we Wielu, w Kasparusie, Wdzie, Pinczynie, Borzechowie, Suminie i w inny miejscowościach. Mile wspominam druhów – chórzystów.













Po stronie tenorów widzę Erwina Dorawę, Pawła Libiszewskiego, Józka Kuczkowskiego, Romka Rozkwitalskiego, Edka Zalewskiego i jego brata Czesława, Bogdana Sulewskiego i jego brata Gerarda. Był w tej grupie też Zygmunt Weisbrodt, Zygmunt Żygowski, Makowski, Heniek Birna, Marian Łącki, Roman Gila, Borzyszkowski, Kazik Galicki i inni. W basach? Ja, Marian Jędrzyński, Konrad Mindykowski, Józef Sobisz, Edmund Wolnik, Brunon Wolnik, Edmund Szulc, Kazik Rezmer – tych głosów było mniej. Solistami chóru byli – pan Makowski, Roman Rozkwitalski i ja. Śpiewaliśmy partie solowe, w duecie i w kwartecie męskim.




Chórzyści chóru Cecylia w Zblewie około 1962 roku - poranna toaleta na kwaterze we Wielu. Od lewej panie - Szyszka, Pryłowska i Gulgowska

Z pośród głosów żeńskich zapamiętałem Panie – Gertrudę Gulgowską, Radkowską, Pryłowską, Rozkwitalską, Irenę Grelewicz, Krystynę Brzezińską, Krystynę Makowską, moją mamę. Śpiewały też panienki - Szyszka, Wilma, Lidia Gila, Jadwiga Dolna, Renia Chyła, Róża Gamalska, Jadwiga Szefler. Pewnie wielu pominąłem, pamięć już nie ta – wybaczcie.

 

Chórzyści chóru Cecylia w Zblewie około 1962 roku - w drodze z dworca po pielgrzymce do Wiela. Od lewej Borzyszkowski, Barbara Borzyszkowska i Izydor Borzyszkowski około 1962


W tamtym czasie było wiele łaciny, msze trydenckie z liturgią łacińską, a tym samym i pieśni w tym języku. Chętnie bym uczestniczył dziś w takim nabożeństwie. Niezapomnianym dla mnie był udział w Pasji według św. Mateusza, gdzie ks. dziekan Franciszek Wróblewski śpiewał narrację, ja partię Jezusa, a Roman Rozkwitalski wystąpił w roli Judasza. Kiedy w Niedzielę Palmową w kościele czytana lub śpiewana jest Męka Pana Naszego Jezusa Chrystusa – moje myśli wędrują na chór do zblewskiego kościoła…

 

Chórzyści chóru Cecylia w Zblewie około 1962 roku - w drodze do kościoła w Pinczynie. Od lewej - Kazik Rezmer, Renia Chyła, Gerard Gołuński, Krystyna Brzezińska, Kazik Galicki, Marian Jędrzyński i Borzyszkowski (zginął młodo na motocyklu pod Czarną Wodą) około 1962

Kolejnym zapamiętanym momentem był śpiew naszego chóru podczas wizytacji naszej parafii przez ks. bpa Kazimierza Józefa Kowalskiego pod koniec lat 50. XX w. Podczas wprowadzania Jego Ekscelencji do kościoła zaśpiewaliśmy Ecce Sacerdos Magnus – to było coś wspaniałego, była pełna obsada – kościół wypełnił się harmonią śpiewu i muzyki organowej. A ile prób było z tym związanych, by ksiądz biskup zrozumiał, co oni tam śpiewają (łacina).

Chórzyści chóru Cecylia w Zblewie około 1962 roku  - w drodze do kościoła w Pinczynie od lewej Krystyna Brzezińska, Edmund Zieliński, Renia Chyła i Jadwiga Szefler. 

Chór Cecylia, Lutnia?  Raczej chór "Lutnia" w Zblewie około 1930 roku. Od lewej siedzą: Marian Łącki, trzeci Władysław Kuczkowski, Jan Dudziński, szósty Wincenty Kwaśniewski.

Organista zblewski Albin Burczyk

Chór Cecylia Zblewo 6.11.1913. Wątpliwości. Na odwrocie tego zdjęcia jest data 1913. Raczej jest to niemożliwe, ponieważ po prawej stoi Władysław Kuczkowski ur.1897, a w środku siedzi ksiądz Zakryś. Myślę, że jest to zdjęcie z około 1927, ponieważ do tego roku proboszczem był ksiądz Konstanty Krefft.


Jest nam, Trójmiejskim Kociewiakom – Edmundowi Zielińskiemu i Gerardowi Sulewskiemu, oraz Bogdanowi Sulewskiemu ze Starogardu, niezmiernie miło, że mogliśmy być jednymi z członków naszej „Cecylii” i pod kierunkiem dyrygenta Izydora Borzyszkowskiego śpiewem chwalić Boga. Adam Mickiewicz napisał - Dobry mistrz w takim tylko chórze śpiewać lubi, gdzie czuje, że głos własny w harmoniji gubi – tak śpiewacie! PLURIMOS ANNOS dla każdej i każdego z Was.


Edmund Zieliński

Gdańsk 19 września 2013


Bogdan Sulewski zmarł dnia 23 września 2013 o godzinie 15. Dołączył do grona zblewskich śpiewaków, którymi dyryguje sama św. Cecylia.

E.Z.















 
wstecz   dalej »
 
Top! Top!