www.mamboteam.com
 
Strona główna
sobota, 23 styczeń 2021
 
 
Franek Drukuj E-mail
poniedziałek, 14 styczeń 2008
Franek
Helena Katulska, ur. w 1910 r. w Osieku, mówiła w 1997 r.: - Kiedy miałam 23 lata, byłam w Kopytkowie w robocie. Poznałam tam takiego młodego, co nawymyślał różnościów”. pani Helena już zmarła, chociaż w rozmowie „odgrażała” się, że pobije w wieku swoją siostrę, Bertę, która zeszłą z tego świata mając 105 lat. Kiedy przeprowadzałem wywiad z p. Katulską, w pewnym momencie zaczęła z wnukami recytować wiersz „owego młodego, co nawymyślał różnościów”. Reportaż o p. Katulskiej zamieściłem w „Przeplotni”, a wiersz „młodego z Kopytkowa” stanowi jego część. Zaczyna się od słów: „Wówczas, / kiedy bramy rajskie na guziki się zapinały, / ptaszęta w ostrogach chodziły, / a bociany na rowerach jeździły...” i jest – mówię to z wielką pewnością teoretyka literatury i człowieka czującego poezję - genialny. Czyli że ów „młody” był znakomitym poetą, choć być może nawet nie potrafił pisać. Jak się nazywał? Skąd pochodził?  Zakładałem, że nie da się już na te pytania odpowiedzieć. Wszak poeta – robotnik na majątku w Kopytkowie mówił swoje  poezje w latach 30. XX w. Nie da się odpowiedzieć, kim był, nie było wtedy pism kulturalnych, baz danych i portalu „nasza-klasa.pl”, gdzie wszyscy się teraz szukają. Jednak kilka tygodni temu sekretarz Urzędu Gminy Osiek Irena Patan zelektryzowała mnie informacją, że jej mama często opowiadała o Franku, który sypał wierszami jak z rękawa, pracował w Kopytkowie, a wychowywał się w rodzinie Szumałów w... Osieku. Nosił on inne nazwisko, gdyż Szumałowie wzięli go z jakiejś wielodzietnej rodziny z Opalenia. Doszliśmy do wniosku,  że Franek musiał urodzić się mniej więcej w 1910 r., jak Katulska. Potwierdza to też zapamiętana przez Irenę Patan dawna wypowiedź Heleny Zamorowskiej (ur. w 1925 r.), że słyszała o takim poecie, ale był od niej dużo starszy. Co dalej, żeby poetę w pewnym sensie odszukać? Ruszam do USC w Osieku. Z pewnością mają tam w księgach informację, w którym roku i kogo rodzina Szutów przyjęła z Opalenia. A potem do Opalenia – żeby ustalić resztę. Będzie to z pewnością intrygująca podróż w czasie i przestrzeni, której, tak myślę, cdn...
Tadeusz Majewski

Za piątkowym wydaniem Dziennika Bałtyckiego
  
 
wstecz   dalej »
 
Top! Top!