STANISŁAW SIERKO. Na nutę zmierzchu (wiersze)
sobota, 10 sierpień 2013

i już sam nie wiem / czy jestem oknem / czy stoję w oknie


Zapraszam do lektury wierszy Stanisława Sierki
tm


Lub mnie lub

Mieczysławie Krzywińskiej

...za to, że tak Cię lubię...


nie lub mnie

luba

lub lub


jemiołą jestem

co woła

ciszy gestem

do huby hub


lubić mnie

to źle

nie warto


snem jestem

niezapisaną kartą

niemowy gestem


nie lub mnie

luba

nie lub


szyszkami chmielu

tytoni wonią

szeklą zapytajnika

wykrzyknika ironią

porami roku

i skóry

przy świecy

i w mroku

płaskim jak plecy

niekochanych

jemioł i hub


nie lub mnie

luba

lub lub


Stanisław Sierko

w podziękowaniu za "Nutę zmierzchu"

i dedykację "Stasiowi- za to, że tak Cię lubię"

19.01.2013 rok



Do kogo się modlić

Re: Mieczysława Krzywińska

"Made in Szajsonik-Instrukcja powstania"


deszcz pada

planeta chora

zagłada

ratunkiem

ora et labora


módl się

i pracuj

najwyższa pora


a do kogo

się modlić

do

Wielkiego Konstruktora


Stanisław Sierko

04.02.2013 r.

godz.01.31


Dziwni a Bóg płacze deszczem

"...aż Bóg się dziwi, że jeszcze trwamy".

Mieczysława Krzywińska


cóż uratuje

papier i pióro

unieśmiertelni

mądrością

bzdurą

wnukom zachowa

niczym testament

co się ostanie

popiół czy diament


czy czas roztrwoni

ironię bytu

moich zniesmaczeń

moich zachwytów


pytam Cię Panie

nim stąd odpłynę

nim To się stanie

nieodwracalnie

i bezpowrotnie


i już sam nie wiem

czy jestem oknem

czy stoję w oknie

lecz wiem

że patrzę

czuję i moknę


lecz nadal nie wiem

czy jest Coś jeszcze


Bóg kocha śniegiem

i płacze deszczem


Stanisław Sierko

20.01.2013 rok



Idąc malachitową łąką

Mieczysławie Krzywińskiej

Re wiersza Nadzieja ( Człowiek idący przez łąki)


szukam Cię

idę za Tobą

nie drogą

lecz malachitową łąką

bez butów

bosą nogą

naprzeciw skowronkom

jak cień

za słońcem

i gonię gońcem

Twoje wonie

pszeniczne chlebowo

echo chabrowe

Twoje słowo

wierszowe

jak wiatr

za kapoty kołnierzem

i wierzę

że słoty deszcze

dopieszczę

że zdążę jeszcze

dojść

dogonić

uratować

obronić


i pęknie brama bram

i już nie będziesz sama

i już nie będę sam


Stanisław Sierko

19.01.2013 rok



Idem per idem

"to nic

i to wszystko

trzeba iść

choć nie wyszło"

Mieczysławie Krzywińskiej


idem per idem

masło maślane

moje życie

wygrane przegrane


oset udaje róże

morza marzeń

kałuże


pleść z ostów wianki

poranią do krwi

Chwasty Polskie

Tuwim z nich drwi


tyle jeszcze tęsknot

do łąki

tyle łąk jeszcze

łączy rozłąki


trzeba iść

zieleń kusi

więdnie liść

a Ty musisz

i ja muszę

musimy


chodźmy razem

zdążymy


Stanisław Sierko

23.01.2013

godz.01.31

Jesiony we mgle

Mieczysławie Krzywińskiej

Re do "Klon stoi we mgle"


tam

nad jesiony wyniesiony

dym z czwórkomina

niczym mgła

dom pusty kona

porzucona ikona

słona łza


tam

jeszcze cienie

dzieci żony

na wydeptanych

łonach traw

tam

wspomnień żar

już spopielony

a na kwietnikach

perz i szczaw


tam

wracam

co noc

aby marzyć

że jesteś

czekasz

i ugościsz


w tej mgle

coś musi się wydarzyć

bo tak się rodzą

nie-jasności.


Stanisław Sierko

24.01.2013



Jestem Adamem

"...jestem Ewą...umieram"

Mieczysławie Krzywińskiej


jestem Adamem

niczym obłok w spodniach

nad urojonym rajem

nad mą realną betlejemką


jestem Adamem

sam sobą zdziwionym

że tak być można

właśnie tutaj teraz


jestem Adamem

coraz bardziej jestem

gdy patrzysz w moje oczy

i kusisz jabłoni gestem


jestem Adamem

gdy otwierasz urojone raje

i nie umieram

raczej zmartwychwstaję


Stanisław Sierko

21.01.2013 r.



Klęczący w oknie

"kocham cię, polna drogo

i to takie proste"

Mieczysława Krzywińska "U stóp góry Majak"


nie mam kamienia swego

ciepłego dzieciństwem

co na przylesiu leży milcząco cierpliwy

nieruchomo niezmienny

kochany leniwy

nie mam kamienia swego


nie mam Bożej Męki

co młodość rozgrzesza

z bezwstydnych uniesień

opuszczeń, zalotów

niecierpliwych przedpieszczeń

malinowych lotów

nie mam Bożej Męki


nie mam okna z widokiem

na więcej niż starość

na drogę co na cmentarz

prowadzi pod górę

gdzie cierpliwy kamień

nad nim Boża Męka

nie mam okna z widokiem


lecz wciąż w oknie klekam


Stanisław Sierko

01.02.2013

godz. 23.19


Kłam mi

"...jeszcze raz okłam moje oczy..."

Mieczysławie Krzywińskiej


gwiazda spada

widzisz

dla Ciebie

perseida

gdzieś z Andromedy warkoczy

poplątanych na nocnym niebie


tak mi mów, tak mi bajaj

okłamuj moje oczy


zielona cykada

słyszysz

dla Ciebie

cyka

za budzikiem ukryta radzieckim

cyka jak wtedy gdy byłaś dzieckiem


tak mi mów, tak mi bajaj

okłamuj moje uszy


niebieska róża

czujesz

dla Ciebie

błękitnieje

za oszronionym oknem

nierealnieje


tak mi mów, tak mi bajaj

okłamuj moje serce


potrafisz to czynić cudownie, wiesz?


i kłam, że kłamiesz


Stanisław Sierko

21.01.2013


Kwiatem jabłoni

Mieczysławie Krzywińskiej

Re: "Jabłko"


kwiatem jabłoni

dłońmi na skroni

piwoni grzechem

dal goni dale

ciszą wytrwale

umiera echem


Niemen pamięta

ta Ziemia święta

niezapomniana

re-patria boli

lecz nie pozwoli

ugiąć kolana


lustro Świtezi

czeka i wierzy

nie zapomnimy

modlitą grobów

porażką wrogów

my tu wrócimy


kwiatem jabłoni

dłońmi na skroni

zmartwychwstaniemy

dale zbliżymy

cisze zbudzimy

...i zostaniemy.


Stanisław Sierko

27.01.2013

nocą przed świtem



Moje samotności

"...pozbierała swoje samotności

a w jej oczach czekanie nikło..."

" Pasja" Mieczysława Krzywińska


wszędzie ich pełno

już od progu

są w pustce dziurki od klucza

w porach wycieraczki

płaszczą się pod butami

i pod szafą

nawet są w szafie

wplatają się w sploty krawatów

a potem wylegują

w pościelonym zawczasu łóżkiem

wypoczęte zajmują kuchnię

przeliczają szczerbate widelce

jak paciorki babcinego różańca

nie patrzą przez okno

bo po co

przecież i tak

nikt nie przyjdzie

nawet po szczyptę soli


wszędzie ich pełno

zbieram je

niczym na rżysku

zaostałe kłosy


Stanisław Sierko

26.01.2013

godz.00.58



Oddech ciszy

Mieczysławie Krzywińskiej

Re "Uśmiechnięte duchy"


słyszysz

to niesłyszenie

to ciszy oddech przepływa

milczeniem


wsłuchaj się

w liści bezszum

w niemy pisk myszy

odetchnij ciepłem nory

chropowatością kory

a usłyszysz


porozmawiaj ze mną

rozmowy cieniem

i usłysz proszę

moje milczenie.


Stanisław Sierko

03.02.2013

godz.01.46



Odzwierciedlenia

wg. wiersza "Filiżanka"

Mieczysławy Krzywińskiej


ta dłoń

od dziwnych drżąca myśli

błądząca

w mroku co się przyśnił

kwietniowo lazurową nocą


te myśli

które się szamocą

jak ćmy

przy zniczach pamiętania


i ten długopis

co jak łania

nad śniegu kartką się pochyla


i cień

nań rzuca

jak motyla odzwierciedlenie


czy to szaleństwo

czy natchnienie


Stanisław Sierko

06 kwietnia 2013 r.



Ogniem potępień

Re "Nutą zmierzchu" str 36

Mieczysława Krzywińska


nim drzwi zatrzaśniesz niczym trumny wieko

precz z moich oczu, wybuchniesz wulkanem

i zapomnienia z krech najgrubszą krechą

przekreślisz wszystko co było kochane


zanim się ogniem potępień zapalisz

nim zaczniesz burzyć, drzeć zdjęcia i palić

nim przeklniesz wodę, powietrze i wiersze

pomyśl czy warto, co w życiu najpierwsze


Stanisław Sierko

29.01.2012 r.

godz.01.29



Słyszę ciszę

Mieczysławie Krzywińskiej


rozciągnięte połacie milczenia

napięte struny

bursztynowej altówki

lecz smyczek język

bez kalafonii

a dyrygent

złamał batutę

jej połówka wpadła

do budki suflera

wprost na partyturę

bezsensownie

bo sufler oślepł

na odwyku

i chyba ogłuchł

słyszy tylko ciszę

rozciągnięte połacie milczenia


Stanisław Sierko

26.01.2013

w pociągu Gdańsk Wrzeszcz - Starogard Gd.

mijając Pszczółki


Strzelnica to NIC

"...i ten dotyk co nigdy się nie stał..."

z wiersza "To Nic" Mieczysławy Krzywińskiej


między cynglem a tarczą

na przestrzał

czeka dotyk

co nigdy się nie stał

do końca


czeka

sen nocy letniej

czeka

dom wschodzącego słońca


czeka piekło

i nieba cisze


czeka życie


nie strzelajcie do poety

kiedy pisze.


Stanisław Sierko

7 kwietnia 2013 r.

godz. 02.20


Uśmiechnięty do kalendarza

"...i uśmiechnięty do kalendarza

myśli przewrotnie..."

Mieczysław Krzywińska "Taki żart"


kolejna kartka

opadła wartka

wyrwany dzień

może do śmieci

może dla dzieci

albo na sen


kolejna doba

niczym ozdoba

do pustych ram

kto na to spojrzy

przejrzy i dojrzy

chyba ja sam


żyję przewrotnie

niczym kot w oknie

skok

mam czego nie mam

trąd i egzema

szok


jestem idiota

bo kocham kota

i koci los

nie chcesz mnie kochać

nie będę szlochać

całuj mnie w nos


kolejna kartka

upadła wartka

starzejesz się

a ja dojrzewam

piszę i śpiewam

hi hi he he.


Stanisław Sierko

27.01.2013 r.

godz.23.29


W zdziwieniu zaklęte

"...a serce gdzieś tam stoi

w zdziwieniu zaklęte."

Mieczysława Krzywińska "Jesteś gdzieś"


pożegnałem beztroskie podwórka dzieciństwa

między kleszczami bloków komuny ściśnięte

pożegnałem ulice mojej niegdyś Gdyni

a serce wciąż tam stoi w zdziwieniu zaklęte


pożegnałem niegniewnie Gniewu panoramę

dorosłości uliczki zawiłe i kręte

pożegnałem ze śpiewem i dzieci gromadką

a serce wciąż tam stoi w zdziwieniu zaklęte


pożegnałem Mirotek ciszę przedstarzenia

pożegnałem ogródek, szparagi i miętę

pożegnałem jesiony i grób druha Beja

a serce wciąż tam stoi w zdziwieniu zaklęte


pożegnałem miejsc tyle słowem, wierszem, łzami

wymodlone serdecznie jakby były święte

pożegnałem a jednak serce się tam ostało

niczym pomnik spiżowy, w zdziwieniu zaklęte.


Stanisław Sierko

01.02.2012

godz. 02.53


Zapłacz ze mną

Re: Mieczysława Krzywińska

"Martwa jak morze


zapłacz ze mną

kochana dziewczyno

zapłacz ze mną

Jerozolimo


idę tą samą drogą

łzy wyschły, zmiękły kamienie

idę, noga za nogą

drogi nie zmienię


po drodze upadam, wstaję

kupuję różaniec drewniany

idę, noga za nogą

zabliźniać rany


zapłacz ze mną

kochana dziewczyno

zapłacz ze mną

Jerozolimo


idę tą samą drogą

wzgardzony i oskarżony

idę, noga za nogą

sam samotny, bez żony


po drodze ciebie spotykam

chustą krew z czoła ocierasz

na imię mam Weronika

a ja...zero nad zera


zapłacz ze mną

kochana dziewczyno

zapłacz ze mną

Jerozolimo


idę tą samą drogą

apokryficzny bluźnierca

idę, noga za nogą

idę sercem do serca


po drodze przeklinam rozpacze

wiary, miłości, nadzieje

i płaczę dlatego, że płaczę

a kogut po trzykroć już pieje


zapłacz ze mną

kochana dziewczyno

zapłacz ze mną

Jerozolimo.


Stanisław Sierko

04.02.2013 r.

godz. 02.09


wiersze w formacie pdf