TADEUSZ MAJEWSKI. Nieznośna pewność, że jak coś zamkniemy w muzeach...
piątek, 16 grudzień 2016


Tak sobie w listopadzie szedłem w British Museum przez Egipt i czułem się nieswojo, nie jak w Grecji czy Asyrii, gdzie wszystko jest zrozumiałe, po ludzku rozpoznawalne - lew to lew, jak w zoo w Oliwie, naga kobieta, chociaż Afrodyta, śmiało mogłaby po odchudzających fitnessach wskoczyć na okładkę Playboya, koń, chociaż grecki, jaki jest, każdy widzi, jakby zapisał w swojej encyklopedii ks. Benedykt Chmielowski.

W Egipcie mamy inaczej, mamy NIE - Z - TEGO - ŚWIATA. Skąd w nas bierze się nieznośna pewność, że jak coś zamkniemy w dumnych muzeach, uruchomimy klimatyzację, przeróżne czujniki i na końcu powiesimy przy eksponatach tabliczki z nazwami z dopiskiem daty przypuszczalnego wykonania, to już oznacza, że wszystko mamy wyjaśnione? Czy nadanie nazwy równa się rozwiązaniu tajemnicy? A kuku - mówi narratorka świetnego dokumentu "TO ZMIENI TWOJE ŻYCIE ! Cała prawda o piramidach". Obejrzałem że tak powiem jednym tchem. Zapraszam - to zmieni Wasze życie: https://www.youtube.com/watch?v=xGc_nglYiJA

Tadeusz Majewski

Fot. Tadeusz Majewski